Страница 47 из 62
Podczas jednego z tych rozmyślań Raimundo Silva zapomniał o swych zmartwieniach wskutek nagłego olśnienia, że Maria Sara nigdy, ani przez chwilę nie wykazała zainteresowania jego związkami uczuciowymi, by określić je terminem, który wszystko obejmuje. Ta obojętność, bo tym mu się zdała, przynajmniej formalnie, spowodowała w nim rozdrażnienie, Było nie było, nie jestem człowiekiem skończonym, co ona sobie wyobraża, i w następnej chwili spostrzegł, iż dopuszcza do głosu swego rodzaju dziecięcy żal, łatwy do usprawiedliwienia, jeśli przyjmiemy, że wszyscy mężczyźni są wielkimi dziećmi, a pogłębiony jest ten żal przez urażoną ambicję, Duma samca, zwierzęca duma, wymamrotał i docenił lapidarność wyrażenia, semantycznie niepodważalną celność. W rzeczywistości postawa Marii Sary może zostać wyjaśniona jej powściągliwą naturą, zdarzają się osoby absolutnie niezdolne do forsowania bram intymnego życia i
Było kilka minut po piątej, gdy zadzwonił dzwonek. Delikatnie, jakby niechcący, co właśnie sprawiło, że Raimundo Silva biegiem udał się do drzwi, jakby w obawie, że zadzwonił raz i nie zadzwoni już nigdy więcej, jedynie w symfonii Beethovena przeznaczenie wzywa raz za razem, w życiu tak nie jest, zdarzają się okazje, kiedy mamy wrażenie, że ktoś czeka za drzwiami, a kiedy poszliśmy zobaczyć, nie było nikogo, ale zdarzają się też i