Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 66 из 72

Paradoksalnie, neurobiologiczny mechanizm działania wolnej woli oparty na „opóźnieniach Libeta” (nazwałem to tak dla uproszczenia; to nie jest oficjalny naukowy termin) jest także mechanizmem ograniczającym wolność człowieka. W szczególności może także wyjaśniać znany z filozofii (i logiki) paradoks „wolności absolutnej”. Takiej wolności być po prostu nie może, jeśli bowiem wszystko wolno, to wolno także powiedzieć, że nie wszystko wolno…

Wynik eksperymentu Libeta pozwolił humanistom pochylić się i podnieść porzucone miecze. Neurobiolodzy uważają, że Libet to zdrajca, bo przeniósł się do okopów wroga, i czują się bardzo nieswoja Bossowie firm farmakologicznych także nie kochają Libeta. Marzyli o wielkich pieniądzach z substancji, którymi można by wpływać na mózg, zatrzymując lub wzmacniając to, co dzieje się 350-400 milisekund przed. Okazało się tymczasem, po raz kolejny zresztą, że Dobro i Zło w człowieku to nie (tylko) wynik reakcji chemicznych.

Z tą myślą pozdrawiam Cię bardzo serdecznie,

Janusz L.

Warszawa, poniedziałek

Januszu,

no widzisz, to przeświadczenie można także zastosować do Norberta i zamiast etycznych dylematów: dać czy nie dać, bo może ten ktoś sobie na to nie zasłużył, wystarczy po prostu prześwietlić gagatka i za pomocą tomografu oraz opierając się na fizjologii mózgu, przyłapać go na żebraczym kłamstwie. Przywołujesz naukowców fotelowych, a czy każdy z nas chociaż raz w życiu nie przyjął takiej postawy nie tylko wobec najbliższego otoczenia, ale też wobec tych, których nigdy nie poznał? Ten jest złodziejem, ta się puszcza, a jeszcze i

Pozdrawiam,

M.

Frankfurt nad Menem, wtorek wieczorem

Małgorzato,

przedwczoraj około pierwszej w nocy obudziły mnie syreny karetek pogotowia, policji i straży pożarnej. Frankfurt nie jest bynajmniej najbezpieczniejszym miastem świata (wskaźnik przestępczości ustępuje tylko Berlinowi i jest o wiele wyższy niż ten dla Nowego Jorku), więc syreny, szczególnie policyjne, są tutaj na porządku dzie

Zemsta to niezwykła emocja. Ewolucyjnie musiała pojawić się bardzo późno, ponieważ oprócz Homo sapiens nie występuje u żadnych i

Uczucie zemsty roznieca się wtedy, gdy zostaniemy zranieni, bezpodstawnie skrzywdzeni, poniżeni lub dotknie nas jakaś wielka niesprawiedliwość. W takim momencie zostaje skruszony cały duchowy fundament człowieka. Dusza człowieka przypomina trochę bambus. Można ją napinać i zginać. Prawie do ziemi. Napięta i zgięta prostuje się po pewnym czasie. Niektórzy potrzebują do tego alkoholu, tabletek, narkotyków lub psychoterapeuty. Ale przychodzi taki próg nacisku, że nawet bambus się łamie. Nie wytrzymuje duma, nie wytrzymuje godność, zawodzi instynkt przetrwania. Bambus pęka i łamie się z trzaskiem. Psychoanalitycy odwołują się, analizując fenomen zemsty, do pojęcia narcyzmu. Historia zemsty to historia narcyzmu, który urasta do gigantycznych rozmiarów. Jest on wpisany w człowieczeństwo od samego początku. Gdy niemowlę zaczyna płakać, podchodzi do niego matka i zaczyna je karmić. Gdy matka nie podchodzi, płacz dziecka nasila się do granicy wrzasku. Gdy matka przychodzi zbyt późno, zdarza się często, że niemowlę dotkliwie gryzie pierś i nie ssie mleka matki lub odchyla głowę i nie chce być nakarmione, chociaż czuje głód. W ten sposób mści się na matce. To, że samo się przy tym karze (głodem), jest składnikiem tej zemsty. Już jako niemowlęta wkraczamy w świat prymitywnego, instynktownego narcyzmu, z którego wywodzi się zemsta. Trzylatek, którego matka nie zrobi tego, czego on bardzo chce, eskaluje swoją agresję i złość do tego stopnia, że gdyby miał pod ręką wiązkę dynamitu, to bez wahania podpaliłby lont i wysadziłby w powietrze siebie z całą rodziną. Z drugiej strony, gdy matce uda się go uspokoić, dziesięć minut później będzie ponownie słodkim aniołkiem. Różnica między tym trzylatkiem a terrorystą z Palestyny polega jedynie na tym, że terrorysta nie ma takiej „matki, która go uspokoi”, ale ma za to dostęp do dynamitu, podczas gdy trzylatek nie. Ale obydwaj tak naprawdę – moim zdaniem – czują to samo: niepohamowane pragnienie zemsty.