Страница 25 из 72
Serdecznie,
JLW
Warszawa, wtorek
Panie Januszu,
zdziwiłam się, że odniósł Pan wrażenie, że powieść Rotha jest mizoginistyczna. Przyznam szczerze, że nawet mi to głowy nie przyszło. Feminizm, jeśli już trzymać się tej terminologii, nie boi się słabych, złamanych przez życie kobiet. Nie lubi tylko tych nieprawdziwych. Zwłaszcza że Roth po równo rozdaje mocne razy swoim bohaterom. Nie widzę tu żadnych dysproporcji. Jak bowiem ważyć pomiędzy sponiewieraną młodą kobietą, którą życie wytarło podłogę, a mężczyznę, który zdecydował się z niego zrezygnować? Nie podejmuję się tego. Dla Pana jest to historia o przemijaniu, o impotencji, która jest „namacalnym” dowodem przemijania. Dla mnie to literacki dowód na to, że najgorsze, co człowiek może wyrządzić sobie samemu, to wyparcie się własnych korzeni, to sprzeniewierzenie się samemu sobie. Rasizm to straszna rzecz. Byłam w Afryce Południowej tuż przed upadkiem apartheidu. Widziałam w parku ławki tylko dla białych, budki telefoniczne dla czarnych i autobusy, w których nie było białych. Wstyd. Hańba. Coś, co nie powi
Pozdrawiam,
MD
Frankfurt nad Menem, środa wieczorem
Pani Małgorzato,
nie odniosłem się do problemu rasizmu w książce Rotha, wcale nie oznacza to jednak, że go ignoruję. Przesianie książki Rotha w tym względzie jest dla mnie absolutnie oczywiste. Cenię „Skazę” także za to, że autor wplótł przesłanie w historię bez zbytniego moralizmu i niepotrzebnego mentorstwa. Pod tym względem jest książka Rotha dla mnie podobna do poruszającej książki Doctorowa pt. „Ragtime”. Rasizm w każdej formie jest wszechobecny w dzisiejszym świecie pod każdą szerokością geograficzną i w każdej kulturze niezależnie od poziomu jej rozwoju cywilizacyjnego.
Historia człowieka ma pod tym względem wprawdzie wiele spektakularnych sukcesów – pod sztandarami równości zmieniała prawodawstwa, uwalniała niewolników i zrównywała konstytucjami ich prawa – ale ewolucja człowieka jako moralnego zwierzęcia całkowicie w tym względzie zawiodła. Ludzie nie chcą czuć się równi z i
Ewolucyjne uwarunkowanie niepohamowanego pragnienia dominacji już u prapraczłowieka świetnie i z pasją opisuje niestrudzony amerykański popularyzator nauki Robert Wright. W swojej książce (czyta się ją jak wciągającą powieść historyczną!) pt. „Nonzero. Logika ludzkiego przeznaczenia” Wright udowadnia, że bez pragnienia dominacji nie byłoby postępu i rozwoju, a cywilizacja zatrzymałaby się na etapie społeczeństw (niektórzy twierdzą nawet, że nie społeczeństw a konglomeracie luźno połączonych rodzin) łowców-zbieraczy. Antropolodzy, korzystając z odkryć archeologów, zebrali niezbite dowody na to, że ludzkie istoty od zarania dziejów w naturalny sposób dążyły do tzw. statusu społecznego i czyniły to z zaciekłością. Niektórzy nazywają to niskimi instynktami. Faktem jest, że władały one naszym życiem już około 50 000 lat temu. Podobnie jak dzisiaj, tak i wtedy, bezusta
Dlatego też niektórzy, zadufani w sobie i przekonani o własnej nieomylności, chcą przekonać i
Owiany chwałą, sławą i szacunkiem, z pewnym miejscem na wpis do encyklopedii i na dodatek bardzo bogaty Shockley pod koniec życia całkowicie porzucił fizykę i zajął się genetyką. I to genetyką bardzo specyficzną. Po krótkich i niepełnych badaniach, których nie potwierdził nikt poza nim Shockley ogłosił mianowicie, że czarni mieszkańcy Stanów Zjednoczonych mają współczy
Teorie Shockeya, żywcem przypominające bredzenie nazistowskich eugeników, były tak drastycznie rasistowskie, że doprowadziły do demonstracji i burzliwych rozruchów na wielu campusach amerykańskich uniwersytetów. W 1980 roku w Atlancie w lokalnej gazecie „The Atlanta Constitution” ukazał się ponadto artykuł porównujący teorię Shockleya do teorii nazizmu. Shockley oskarżył gazetę o zniesławienie, zadając 1 250 000 dolarów odszkodowania. Wyrok sądu przyznał mu tylko symbolicznego jednego dolara, a sąd wyższej instancji utrzymał ten wyrok. Koledzy naukowcy zdecydowanie odcięli się od Shockleya, wielu zerwało z nim nawet kontakty. Niezależne badania przeprowadzone na reprezentatywnych grupach pochodzących z tych samych warstw społecznych całkowicie zaprzeczyły wynikom i teoriom Shockleya.