Страница 19 из 72
Warszawa, sobota
Panie Januszu,
ile razy zdarzyło się Panu zdjąć nogę z gazu, gdy mijał Pan wrak rozbitego samochodu? Wiele, prawda? W tym momencie coś chwyta nas za gardło, robi nam się sucho w ustach. Bezgłośnie zadajemy sobie pytanie – to tak wygląda śmierć? Przez dłuższą chwilę jedziemy zgodnie z obowiązującymi przepisami, aby już po kilku kilometrach wrócić do życia. Przekroczyć dozwoloną prędkość. Ale być może i my nie znaleźliśmy się w tym miejscu przez przypadek? Mieliśmy coś zrozumieć, mieliśmy się przestraszyć. Ucieszyć się, że żyjemy. Dlaczego więc tak szybko wracamy do świata żywych i przy najbliższej okazji przekraczamy dozwoloną prędkość? Wygramy – przegramy? Dlaczego tych, którym się tym razem udało, nie stać na głębszą refleksję? Dlaczego tak szybko zapominamy, że znowu wygraliśmy los na loterii? Czy dlatego, że tak naprawdę w tym względzie prędzej czy później przegramy wszyscy? Ironia to czy przestroga? Mój ojciec był świetnym kierowcą. Zginął w wypadku samochodowym, gdy siedział obok kierowcy. Czasami zastanawiam się, co czuł, gdy już wiedział, że z tego zakrętu nie wyjdą?
Pozdrawiam,
MD
Frankfurt nad Menem, niedziela wieczorem
Światu znowu obwieszczona kto jest w tym roku najmądrzejszym fizykiem, chemikiem, lekarzem lub ekonomistę. Zaraz potem zdecydowano, kto napisał najważniejszą książkę i wybrano tego (w tym roku kobietę), który najwięcej zrobił dla pokoju na świecie. Prawie wszystkie gazety, począwszy od bulwarówek aż po te z tzw. górnej półki, pasjonowały się tegorocznymi Nagrodami Nobla.
Te bulwarowe (takie jak np. niemiecki „Bild”) zachęcały do bycia mądrym głównie wysokościami sum przeznaczonych na nagrody. A w komentarzach redakcyjnych wpadały w podniosłą patriotyczną nutę, gdy z biografii noblisty okazywało się, że „to przecież nasz człowiek”, ponieważ jego babcia ze strony ojca urodziła się w Niemczech i spędziła tam trzy miesiące, zanim wyemigrowała w kołysce ze swoimi rodzicami np. do USA. Pod względem natrętnego i czasami śmiesznego uporu w dopatrywaniu się narodowych korzeni u wszystkich ludzi, którzy osiągają jakiś ogólnoświatowy sukces (sportowcy, aktorzy, muzycy, pisarze lub naukowcy), Niemcy dorównują lub nawet prześcigają Polaków. Na ostatnio opublikowanej liście 100 najważniejszych Niemców nawet Mozart jest Niemcem. Nie wspomnę Kopernika, który w podręcznikach niektórych niemieckich landów jest „wybitnym niemieckim astronomem urodzonym w Thorn”. czyli Toruniu. Adria
Tzw. intelektualne gazety (takie jak np. „Die Zeit”) komentujące decyzje kapituły ze Sztokholmu próbowały wyjaśniać, dlaczego ten, a nie i
Z drugiej strony trudno winić dzie
Osobiście jestem przeciwny przyznawaniu Nagród Nobla. Praca komitetu przy Szwedzkiej Akademii Nauk przypomina mi werdykty sędziów oceniających występy podczas jazdy figurowej na lodzie. Nigdy nie mogłem zrozumieć, jak oni rozróżniają występ oceniony na 5.8 od występu ocenianego na 6.0.
Ponadto uważam, że w obecnych czasach, przy tak powszechnym dostępie do informacji, żadne fundamentalne odkrycie nie jest naprawdę pionierskie i zawsze bazuje na odkryciach i
Nigdy nie zapomnę rozmowy, którą odbyłem na ten temat w grudniu 1999 roku w jednej z eleganckich restauracji w Soho w Londynie podczas pobytu z okazji dorocznej konferencji i wystawy informatycznej „Online Meeting”. Konferencja ta nie ma, moim zdaniem, dużej rangi naukowej, ale nieusta
Właśnie w 1999 roku byłem zaproszony na kolację w towarzystwie między i
„Pfizer odkrył w ciągu ostatnich 20 lat trzy lub cztery leki, które weszły masowo na rynek. W firmie pracuje około 200 chemików i tyle samo biologów. Ponad 400 naukowców, spośród których tylko kilku miało szczęście brać udział w projektach, które bezpośrednio doprowadziły do odkrycia tych leków. Także sildenafilu (Terret uparcie unikał używania nazwy „Viagra” w rozmowie). Cała reszta pracowała na tych kilku, aby nie musieli iść fałszywymi tropami. Negatywne wyniki ich badań są tak samo ważne jak pozytywne wyniki badań mojej grupy. Bardzo łatwo jest ze 100 dróg, którymi można pójść, wybrać tę właściwą, jeżeli wiadomo, że 97 z nich zostało sprawdzonych przez i
Zawsze, gdy świat jest podniecony prasowymi doniesieniami o dorocznych Nagrodach Nobla, przypominam sobie tę rozmowę. Nie podzielam tego podniecenia również z powodu przeświadczenia, że szanowny komitet ze Sztokholmu może się po prostu mylić lub nie być zupełnie obiektywny w swoim sądzie. Tegoroczna nagroda z dziedziny medycyny za badania nad zastosowaniem magnetycznego rezonansu jądrowego (MRI) do bezpiecznego i nieinwazyjnego „prześwietlania” (sca