Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 10 из 72

Niemądre pytania, na które zresztą nikt nie oczekuje mądrych odpowiedzi. Czy czuję się sławna i bogata? Pierwsza część pytania mnie nie dotyczy, a co do drugiej, to czuję się w tym względzie wyróżniona. Wszystkimi książkami, które do tej pory przeczytałam, spotkaniami z ludźmi, którzy mają prawdziwe twarze, a nie przyklejone przez samych siebie gęby. Sztuczne.

Nieważne, że brzmi banalnie. Tak jest i inaczej być nie może. Tak jest i tyle.

W jednym względzie możemy więc sobie podać ręce, Panie Januszu. Też stać mnie na bagietkę, książki i wino. A co chciałabym dorzucić, gdyby było to możliwe? Gustowną hacjendę na Karaibach i święty spokój. Coraz częściej.

Pozdrawiam,

MD

PS I jeszcze jedno. Ludzie są bogaci światem, który sami sobie tworzą. Drzwi odgradzają ich od tego, co im obce i od tych, z którymi im w życiu nie po drodze. Właśnie w ten sposób jestem bogata własnymi myślami, wiarą wypowiadanych przez siebie zdań i tym, że coraz mniej obchodzi mnie, co mówią na mój temat i

Frankfurt nad Menem, środa wieczorem

Gdy mężczyzna zdradza kobietę z i

Myśli Pani, że mam rację?

Myślałem dzisiaj o tym, stojąc w księgarni przy ruchliwej ulicy we Frankfurcie. Przeglądałem książki na półce z nowościami i wpadła mi w ręce książka Bettiny von Kleist pt. „Mein Ma

Jak to jest, gdy mężczyzna ma kochanka, a nie kochankę? Jak można konkurować z takim rywalem? Bettina von Kleist nie odpowiada na to pytanie na 182 stronach swojej książki. Sama zadaje takie pytanie. I wiele i

Kupiłem tę książkę. Była warta nawet mandatu za wycieraczkę mojego samochodu…

Serdecznie,

JLW

Kos, Grecja, czwartek

Nareszcie nieco krótszy mail. Za każdym razem, gdy otwieram komputer, z lękiem zerkam na długość odrobionej przez Pana lekcji. Tym razem jest w sam raz i mogę się wykazać. W całkiem niedalekim otoczeniu wydarzyła się przed laty historia, która moim najbliższym i przyjaciołom zburzyła codzie

Byli małżeństwem kilkanaście lat. Wszyscy już chyba wiedzieli, że jej mąż jest gejem. Miał dobry gust i dlatego najczęściej widywano go w towarzystwie młodych mężczyzn o dużej urodzie. Spotykał się z nimi, bo żona, która spędzała całe dni w szpitalu, nie miała czasu ani na pójście do kina, ani na spacer, ani na trzymanie się za ręce. Wszyscy wiedzieli. Ona nie. Chociaż dziś, po wielu latach od jej samobójczej śmierci prawie nikt z jej otoczenia nie ma wątpliwości, że była zbyt inteligentna, by nie wiedzieć. Nie chciała więc wiedzieć? Z jakiegoś powodu to jej odpowiadało. Była świetnym lekarzem. Podobała się i

Pozdrawiam,

MD

Frankfurt nad Menem, piątek wieczorem

19 listopada jest świętem kościelnym w Niemczech. W niektórych landach (odpowiednich polskich województw) na tyle ważnym, że uczyniono z niego dzień wolny od pracy. 19 listopada jest Dniem Pokuty i Modlitwy. Nie było wprawdzie tłumów w kościołach – w Niemczech tłumów nie ma nawet z okazji Bożego Narodzenia czy Wielkanocy – ale media, relacjonując obchody tego święta, skupiły się na temacie pokuty i modlitwy. W ulicznej sondzie pytano ludzi, czy pokutują i czy się modlą. Okazało się, że nie pokutują zupełnie, a jeśli się modlą, to głównie ze strachu. Na pytanie czego boja się najbardziej, padała odpowiedź: samotności. Boja się jej bardziej niż końca świata, termonuklearnej katastrofy czy AIDS.

„Całkowita samotność jest, być może, największą karą, jakiej możemy doznać. Wszelka przyjemność słabnie i znika, gdy jej doznajemy w odosobnieniu, a wszelka przykrość staje się bardziej okrutna i nie do zniesienia…”. Tak o samotności pisał jeden z najwybitniejszych filozofów David Hume (1711 – 1776) w swoim dziele „Rozprawa o ludzkiej naturze”. Samotność okazała się dżumą naszych czasów. Potrafi być przerażająca i porażająca. Poza tym jest nieunikniona. Każdy tak naprawdę jest sam. Nieważne, czy ma kogoś bliskiego, czy nie. Sam przeżywa swoje lęki, nawet gdy ktoś i

Przed 40 laty samotność kojarzyła się Niemcom z takimi określeniami – według badań tygodnika „Stern” – jak tragiczna, głęboka, odważna, wielka. Teraz na początku XXI wieku według tego samego tygodnika kojarzy się ze: smutna, stara, tchórzliwa, brzydka lub odrażająca. Samotność nie jest już podziwianym wyborem heroicznych pustelników, filozofów, artystów i myślicieli szukających niezakłóconej obecnością i

Pani wie lepiej niż ja, że kobiety są częściej samotne. Bardzo wyraźnie pokazują to statystyki, na które także i Pani powoływała się w swoich książkach i felietonach. Ale kobiety o wiele lepiej radzą sobie z samotnością. A bywa, że muszą sobie z nią radzić wielokrotnie. Najpierw opuszczają je mężczyźni odchodzący dla młodszej. Potem opuszczają je dorosłe dzieci. Dla niektórych bowiem to także oznacza porzucenie i zdradę. Mimo to radzą sobie. I w czasie Wigilii, i podczas Wielkanocy, i w maju, gdy kwitnący bez bardzo przypomina o samotności (to nie szary, zimny, zamglony listopad jest miesiącem najliczniejszych samobójstw; ludzie odbierają sobie życie najczęściej właśnie w ciepłym, słonecznym maju zwiastującym odrodzenie).