Страница 22 из 84
– Powiedz, że będziesz ich pilnować jak oka w głowie.
– To mogę je wziąć?
– Tak. Ufam ci. Na pewno docenisz ich wartość i odpowiednio je potraktujesz.
– Daisy, zaskoczyłaś mnie. To o wiele więcej, niż się spodziewałam.
Uniosła rękę w geście “nie ma o czym mówić”.
Przez chwilę żadna z nas nic nie mówiła. Nie mogłam się doczekać chwili, kiedy wyjdę i będę mogła się zająć dzie
– Daisy, czy mogłabym zapytać cię o coś, co dotyczy A
– Oczywiście. – Nie przestała się uśmiechać, ale w oczach pojawiła się nieufność.
– Jak wiesz, pracuję z siostrą Julie
– Nie wiedziałam, że są spokrewnione.
– Tak. Siostra dzwoniła do mnie, aby mi powiedzieć, że A
Przez cały czas naszej rozmowy byłam świadoma obecności Sandy, która zajęta była czasopismami. Nagle znieruchomiała, co zauważyłyśmy obie z Jea
– Sandy, na pewno jesteś zmęczona. Zrób sobie małą przerwę.
– Czuję się świe…
– Proszę.
Nasze spojrzenia z Sandy spotkały się, kiedy, zmierzając w kierunku wyjścia, przechodziła tuż obok. Ale nic nie wyczytałam z jej twarzy.
– A
– Jej ciotka twierdzi, że takie znikanie nie jest dla A
– Prawdopodobnie potrzebowała trochę czasu dla siebie. Wiem, że zaistniała pewna różnica zdań między nią a jej matką. Pewnie wyjechała na kilka dni.
Sandy wspomniała, że Jea
– Przypuszczam, że reaguję trochę zbyt nerwowo, ale w mojej pracy widzę wiele młodych kobiet, którym coś się przytrafia…
Jea
– A
Dlaczego jest taka pewna? Czy ja też powi
– Daisy, wiem, że to zabrzmi dziwnie, ale słyszałam też, że A
Uśmiech zniknął z jej twarzy.
– Nawet nie zapytam, skąd masz takie informacje. Nie dziwi mnie to. – Potrząsnęła głową. – Molestujący dzieci. Mordercy psychopaci. Zdeprawowani mesjasze. Prorocy zapowiadający dzień Sądu Ostatecznego. Sataniści. Zły sąsiad, który w Halloween rozdaje dzieciom słodycze z arszenikiem.
– Ale takie rzeczy się naprawdę zdarzają. – Ze zdziwieniem uniosłam brwi.
– Rzeczywiście? A może to tylko miejskie legendy? Memoraty nowoczesnych czasów?
– Memoraty? – Zastanawiałam się, co A
– Pojęcie używane przez ludoznawców określające sposób, w jaki ludzie łączą swoje obawy z popularnymi legendami. W ten sposób tłumaczone są niecodzie
Wyraz mojej twarzy świadczył o tym, że wciąż nic nie rozumiałam.
– Każda kultura ma swoje bajki i ludowe legendy, które są wyrazem powszechnych obaw i niepokojów. Strach przed upiorami, obcymi, kosmitami. Zniknięcia dzieci. Jeżeli dzieje się coś, czego nie rozumiemy, tworzymy nowe wersje starych baśni. Czarownica porwała Jasia i Małgosię. Człowiek w centrum handlowym porwał dziecko które odeszło od matki. W ten sposób niesamowite historie stają się prawdopodobne. Ludzie opowiadają o porwaniach przez UFO, o tym, że ktoś widział Elvisa, o zatruciach w Halloween. To się zawsze przydarza przyjaciółce przyjaciółki, kuzynowi albo synowi szefa.
– To nie było zatruć podczas Halloween?
– Pewien socjolog przejrzał relacje prasowe z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych i odkrył, że w tym czasie zdarzyły się tylko dwa otrucia, w obu przypadkach sprawcami okazali się członkowie rodziny. Nie udokumentowano prawie żadnych i
Pozwoliłam jej mówić, czekając, kiedy wróci do A
– Słyszałaś o mitach wywrotowych? Antropolodzy uwielbiają dyskutować o takich sprawach.
Sięgnęłam w pamięci do mojego seminarium na temat mitologii.
– Zrzucanie winy. Historie, które mają na celu znalezienie kozła ofiarnego w przypadku problemu.
– Dokładnie tak. Wi
Coś sobie o tym przypomniałam.
– A ostatnio chodziło o tureckich i północnoafrykańskich imigrantów. Kilka lat temu we Francji rodzice oskarżali ich o porywanie, zabijanie i patroszenie dzieci, chociaż prawie nie notowano wtedy żadnych zaginięć. I mit się utrzymuje, nawet tutaj, w Montrealu, tylko że teraz chodzi o wampira, który jako część rytuału stosuje mordowanie dzieci. – Pochyliła się ku mnie i szerzej otwierając oczy wręcz wysyczała: – To właśnie sataniści.
Nigdy nie widziałam, żeby była aż tak ożywiona. Pod wpływem jej słów w moim umyśle pojawiły się obrazy. Malachy leżący na stole z nierdzewnej stali…
– To naprawdę nie jest nic dziwnego – ciągnęła. – Zaabsorbowanie demonologią zawsze się zwiększa, kiedy zachodzą jakieś ważne zmiany społeczne. Albo pod koniec tysiąclecia. A tym razem chodzi o szatana.
– Czy w dużej mierze to nie zasługa Hollywood?
– Nie robili tego specjalnie, to oczywiste, ale zapewne się przyczynili. Ludzie w Hollywood chcą po prostu robić kasowe filmy. Ale istnieje odwieczne pytanie: czy sztuka kształtuje swoje czasy, czy je tylko odzwierciedla? Dziecko Rosemary, Omen, Egzorcysta. Co robią te filmy? Za pomocą demonicznych obrazów tłumaczą niepokoje społeczne. A ludzie oglądają i słuchają…
– Ale czy nie jest to częścią zwiększającego się zainteresowania mistycyzmem, obserwowanego w kulturze amerykańskiej w ciągu ostatniego trzydziestolecia?
– Jasne, że tak. A jaki jest drugi trend typowy dla ostatniego pokolenia? Czułam się, jakbym brała udział w jakimś quizie. Co to wszystko miało wspólnego z A
– Wzrost popularności fundamentalistycznego chrześcijaństwa. Miała na to wpływ ekonomia, oczywiście. Zwolnienia. Zamykanie fabryk. Redukcje miejsc pracy. Ubóstwo i niepewność finansowa są bardzo stresoge
Wymieniała to na palcach.
– Stare tłumaczenia już się nie sprawdzają, a nowe się jeszcze nie przyjęły. Kościoły fundamentalistyczne przynoszą pocieszenie poprzez proponowanie prostych odpowiedzi na trudne pytania.
– Jak szatan.
– Jak szatan. Całe zło tego świata przypisuje się szatanowi. Nastolatki wciągane są w sekty. Dzieci są porywane i zabijane podczas demonicznych rytuałów. W całym kraju zabijane są zwierzęta, które składa się w ofierze szatanowi. Logo firmy Proctor and Gamble zawiera ukryty szatański symbol. W tych plotkach zamyka się cała frustracja, która jeszcze to wszystko podsyca.
– A więc uważasz, że kult szatana nie istnieje?
– Tego nie powiedziałam. Jest kilka, powiedzmy, popularnych zorganizowanych grup satanistycznych, jak ta Antona LaVeya.