Страница 35 из 62
Jednakże o imiona i smaki nie troszczy się Raimundo Silva aż tak bardzo, jak można by sądzić, mimo obszerności tej ostatniej dygresji, będącej być może tylko przejawem asymetrycznego myślenia, które pani doktor Maria Sara rzekomo w nim odkryła, znając go wszak tak słabo. Tak naprawdę redaktor martwi się, skoro już zdecydował się zaakceptować Mogueime jako bohatera, że złapał go na sprzeczności, jeśli nie na oczywistym kłamstwie, a dla tej sytuacji nie może być i
Jednakże, jak już jeden taki powiedział, kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień. Rzeczywiście bardzo łatwo jest oskarżać, Mogueime kłamie, Mogueime skłamał, ale my tutaj, świetnie wykształceni w kwestiach kłamstwa i prawdy przez ostatnie dwadzieścia wieków, katujący dusze psychologią, nieumiejętnie stosowaną psychoanalizą i całą resztą, której zwykłe wymienienie zajęłoby następnych pięćdziesiąt stron, nie powi
Na pierwszy rzut oka nie wydaje się, by te moralizatorskie dygresje miały wystarczający związek z niechęcią, jaką okazał Raimundo Silva, akceptując Mogueime jako bohatera powieści, ale niebawem zrozumiemy ich użyteczność, kiedy przypomnimy sobie, że Raimundo Silva, przyjmując, iż wolny jest od większych przewinień, posiada liczne winy i
Bez żadnego Uwaga, uciekajcie, japońskie samoloty zaatakowały podstępnie północnoamerykańską flotę moczącą się w Pearl Harbor, gotując wrogowi klęskę nie największą pod względem liczby ofiar w ludziach, gdy porównamy ją z Hiroszimą albo Nagasaki, ale jeśli chodzi o dobra materialne, była to całkowita katastrofa, pancerniki, lotniskowce, niszczyciele i cała reszta, wszystkiego trzynaście okrętów posłanych na dno bez oddania choćby jednego strzału na serio, pomijając ćwiczenia. Odległą przyczyną morskiej katastrofy było odstąpienie w jakiejś godzinie nocy dziejów, która przechowuje tajemnice, odstąpienie, jak powiedzieliśmy, od rycerskiego zwyczaju wypowiadania wojny z trzydniowym wyprzedzeniem, aby wrogowi nie zabrakło czasu na przygotowanie albo, jeśli taka była jego wola, na salwowanie się ucieczką, w przeciwnym razie na tego, kto zerwał rozejm, spadała hańba, gdyż splamił honor żołnierza. Czasy te nigdy już nie wrócą. Bo jedną rzeczą jest zaatakowanie w nocnej ciszy, bez bębnów i trąb, lecz wysławszy uprzednio wiadomość, i