Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 28 из 62

Wyszedł Dom Alfons Henriques z namiotu, prowadząc doradców w osobach Dom Pedra Pitóesa i Dom Joao Peculiara, i ten właśnie, po naradzie z królem, zabrał głos, aby powitać wysła

Król wysłuchał w ciszy i w ciszy pozostał, z dłońmi wspartymi na rękojeści miecza wbitego prosto i pewnie w ziemię u jego stóp, jakby już tę ziemię objął we władanie. Dom Joao Peculiar, czerwony od świętego oburzenia, wypowiedział zdanie, które powi

Łącząc to, co rzeczywiście zostało napisane, z tym, co na razie znajduje się tylko w wyobraźni, dotarł Raimundo Silva do tego najważniejszego zdarzenia, a trzeba przyznać, że poczynił wielkie postępy, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, pomijając wyznany już brak przygotowania do wszystkiego, co nie jest skrupulatnym poprawianiem, iż jest on człowiekiem powolnym w piśmie, zawsze dbałym o zgodność, skąpiącym przymiotników, stara

Jest późne popołudnie, nadszedł czas odwiedzenia pani doktor Marii Sary, czekającej na poprawiony tomik poezji. Gosposia sprząta w kuchni albo prasuje, niemal jej nie słychać, tak cicho wykonuje swoją pracę, prawdopodobnie uważa, że pisanie albo poprawianie napisanego tekstu jest aktem religijnym, a Raimundo Silva, który nie wyszedł od rana, zapytał, Jaka jest pogoda, ponieważ nigdy nie ma jej za wiele do powiedzenia, wykorzystuje takie sposobności albo je wymyśla, dlatego nie podszedł do okna, jak to ma w zwyczaju, a powinien był to zrobić, wszak to wielki dzień, może wiedzą już w mieście, że krzyżowcy odpływają, szpiegostwo to nie wynalazek współczesnych wojen, a pani Maria odpowiada, ładna, wyrażenie ścisłe, które, prawdę mówiąc, wyraża tylko, że nie pada, bo często mawiamy, ładna, ale jest zimno, ładna, ale wieje wiatr, a nigdy nie powiedzieliśmy ani nie powiemy, ładna, ale pada deszcz. Raimundo Silva idzie zdobyć informację komplementarną, czy istnieje zagrożenie deszczem albo wiatrem, tak jak wczoraj, i jaka jest temperatura. Może wyjść bez wielkiego zabezpieczenia, wkłada suchy i teraz już godnie prezentujący się płaszcz, z dwóch szalików, które ma, wybrał ten lżejszy, szkoda że nie można powiedzieć koc na szyję, co też nie brzmi najlepiej, ale przynajmniej po portugalsku, a nie po francusku cachecol, co wszedł na stałe do języka portugalskiego, zresztą dopiero się kształtującego, szczególnie na plażach Algarve, ale rozszerzającego się władczo na całe królestwo Portugalii. Poszedł do kuchni z panią Marią, żeby rozliczyć się z nią z tygodniówki, ona spojrzała na pieniądze i westchnęła, taka już jest, wygląda, jakby otrzymując je, już się zaczynała z nimi żegnać, początkowo Raimundo Silva denerwował się, wydawało mu się, że pani Maria westchnieniami wyraża niezadowolenie z niskich zarobków, dlatego nie spoczął, dopóki nie zebrał wystarczających informacji na temat pensji płaconych przez niższą klasę średnią, do której należy, a stwierdziwszy, iż jest względnie dobrze sytuowany, choć nie można było o nim powiedzieć, że wykorzystuje i