Страница 59 из 72
Starałem się zrozumieć prawników ze Strasburga. Doszedłem do wniosku, że prawdopodobnie nauczeni życiowym doświadczeniem, nie wierzą w wolną wolę, a jedynie w dobrą. Według nich objawem dobrej woli jest pragnienie życia nawet wtedy, gdy przypomina ono życie warzywa. Nikt wolny – nigdy w to nie uwierzę – nie chce jednakże być warzywem. Ale z warzywem trudno się dogadać, więc o wszystkim powi
Ostatnio podważa się wolną wolę – niebezpiecznie kwestionując przy tym ideę ludzkiej wolności. Przyczynia się do tego głównie współczesna genetyka, którą ja sam niekiedy gloryfikuję i na którą się tak często w naszych rozmowach powołuję. Sły
Nie mam nic przeciwko genetyce w psychologii, memetyka zaś póki co wywołuje we mnie tylko ciekawość, ale podpieranie się nimi, aby wmówić ludziom, że pojęcia wolnej woli oraz wolnego wyboru to jedynie mity, uważam za przerażająco niebezpieczne nadużycie. Groźniejsze nawet niż odwoływanie się do eugeniki, aby uzasadnić ideę tzw. kierowanej ewolucji oraz rozgrzeszać za jej pomocą pomysł projektowania ludzi (oczywiście samych pięknych i mądrych). Gdyby wcielić wszystkie poglądy eugeników w życie, ewolucja może skończyć się wysyłkowym katalogiem biologicznych cech projektowanych dzieci i dostępnych na wolnym rynku usług genetycznych wykonywanych także w domu klienta. Wizja świata, w którym wszyscy będą jak prezydent Bush lub Kim Dzong II jest gorsza niż wizja końca świata…
Małgorzato, wykaż proszę teraz swoją wolną i dobrą wolę i wybacz mi tę przydługą dygresję na marginesie naszej rozmowy o eutanazji. Wola człowieka jest w tym wypadku tym, co powi
Eutanazja to egzekucja, ale nie człowieka, tylko czyjejś woli. Trzeba najpierw jedynie upewnić się, że jest ona absolutnie wolna. Nie obawiam się tego, co szykują jako podstawowy kontrargument zwole
Nieprawdą jest także twierdzenie, że eutanazja może okazać się szybkim i tanim sposobem na pozbycie się „kłopotu” ze starcami. którymi trzeba się opiekować. Z przerażeniem przeczytałem ostatnio artykuł we „Frankfurter Rundschau”. Młody dzie
Problem eutanazji budzi w Polsce wiele kontrowersji. Blisko połowa Polaków (48%) uważa, że polskie prawo wi
Poza tym Polacy nie chcą i nie potrafią rozmawiać o umieraniu. W Polsce śmierć to temat tabu. I w myślach, i w rozmowach. Większość z nas (74%) myśli na ten temat bardzo rzadko lub w ogóle tego nie robi. Polacy bardzo szybko przesiąknęli typowo zachodnią kulturą człowieka sukcesu, który wspinając się do góry po drabinie kariery, nie ma czasu i ochoty na refleksję o cierpieniu i śmierci. Gdy świat wokół nas agresywnie afirmuje zdrowie, urodę i zabawę, to nie wypada myśleć o swojej starości, a tym bardziej o swoim pogrzebie. Wyobrażenie gnijącego ciała w grobie jest czymś z pogranicza choroby psychicznej lub perwersyjnej fascynacji. Społeczeństwa konsumpcyjne – Polacy niczym się tutaj nie różnią – przegnały śmierć, z wyjątkiem oczywiście śmierci wielkich ludzi. My i nasi bliscy nie umrzemy. Śmierć przydarza się tylko ludziom z telewizji i pierwszych stron gazet. Publicznie istnieli, to niech za karę także publicznie umierają. To taka moja refleksja na marginesie rozważań o eutanazji…