Страница 141 из 182
28 II
Filmowy Ha
Jedną z niewielu wad książki Harrisa jest niepotrzebna próba uczłowieczania potwora. Kanibalizm Ha
Przeciętniak jest albo inteligentem, odciętym od witalności instynktów, albo półgłówkiem, podążającym za stadnymi (współcześnie „masowymi”) instynktami.
Samotny Ha
Muzyka Bacha, dzieła florenckiego renesansu, najdroższe wina, gęsie wątróbki – w świecie duplikatów, podróbek i hamburgerów. Ha
Lecter – psychiatra, obgryzający bliźnich, wyżerający im mózg, to metafora ludzkiej inteligencji złapanej w pułapkę przeciętności. Kiedy nie ma już dokąd się wycofać (opisywane w książce „wewnętrzne pałace wyobraźni Ha
Harris, smakując literacko wariacje Goldbergowskie, renesansowe malowidła, jest po stronie swojego bohatera, któremu w kontemplacji piękna przeszkadza ogłupiony tłum konsumentów. Dla czterech, pięciu miliardów ludzi starczy może chleba, ryżu, ale zabraknie prawdziwej sztuki, rafinady luksusu.
Doktor Ha
W finale pożera mózg, znieczulony morfiną, odcięty od swych pospolitych czy
Psychiatra Ha
Nosferatu – nieuchwytny wysła
Psychiatra rządzi swymi poddanymi. Tymi z diagnozą i tymi, którzy oczekują pomocy, nie radząc sobie w życiu. Doktor Ha
Daje mu to poczucie wyższości, prowadzące do pogardy i znudzenia. Bawi się jednak dalej, nie potrafiąc porzucić ludzkich pajacyków. Rasowy psychiatra? Najbardziej wyrafinowany potwór, jakiego dotąd wymyśliła literatura.
Wolę książkową wersję Ha
Pola nie była mi dłużna za film dozwolony od lat piętnastu. Nocą, zazwyczaj tak spokojna i zaspana, skopała mnie celnie w wątrobę.