Страница 142 из 182
11 II
Męska inteligencja wyewoluowała, unikając upierdliwych zajęć domowych.
– Odkurz – proszę Pietuszkina, czytającego na kanapie, wokół której od kilku dni zbierają się wałki kurzu. Mój udomowiony samczyk patrzy rezolutnie i z pełnym przekonaniem stwierdza:
– Jeszcze nie. Obserwuję, skąd się bierze ten brud.
Zapomniałam o rewelacjach z poradnika 40 tygodni ciąży, tydzień po tygodniu i wyjęłam go ze schowka. To powi
Telegadka o promowaniu książek w telewizji. Prezesi podpisują obietnice omawiania księgarskich nowości w „najpopularniejszym medium”, ratując tym podupadające czytelnictwo. Będą nudne pięciominutowe kazania z telewizyjnej ambony o kulturze i książkach. Póki co, państwowa TV pozbywa się najlepszych programów kulturalnych. Zdejmują z anteny „Okna” Eichelbergera. Program, który powinien trwać latami jak „Bouillon de culture” Pivota. Ma swoją publiczność, wyjątkowy poziom i prostotę. Uduchowionego intelektualistę Eichelbergera (najrzadszy gatunek w TV), idola inteligentnej młodzieżówki, zastąpi zabawiacz.
W „Oknach” dziwactwa, patologie i zwykle problemy analizowano spokojnie, niemal pedagogicznie. Zazwyczaj robi się z tego tanią sensację, shows pokazujące i
– I co pan wtedy czuł? Naprawdę? Niesamowite, i wtedy…
W kraju o tak niskiej kulturze psychologicznej, gdzie każdy odmieniec to szajbus, „Okna” były uchylonymi oknami, wpuszczającymi w zapyziały światek trochę powiewu mądrej normalności. Zdecydowano je zamknąć. Dlaczego? Pytany o to Eichelberger też nie wie. W TV zostanie „Familiada” od rana do nocy.