Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 60 из 123

Busko, piątek

Panie Januszu,

ma Pan rację. Jest takie jedno pytanie, na które odpowiadam zawsze, chociaż uważam, że nikt nie powinien i nie ma prawa mnie o to pytać, a jednak. Pytanie dotyczy dziecka.

„Pani Małgorzato, dlaczego nie chce pani mieć dziecka?” – pyta siedząca przede mną młoda dzie

Zawsze wtedy sugeruję, że pytanie to powi

Już po pierwszym pytaniu wiedziałam, ja stara wyjadaczka. w jakim kierunku idziemy: zaborcza w miłości, próżna w swojej niezależności, roztargniona, a gdzieś tam przy okazji jakieś studia, jakieś programy i książki. Pod koniec programu padło wreszcie pytanie: pani Małgorzato, a co pani może wiedzieć o miłości, skoro nie doświadczyła pani tej macierzyńskiej? Już chciałam zapytać: jakie ma pani prawo do zadawania mi takich pytań, a dlaczego sama zdecydowała się na posiadanie dziecka dopiero po trzydziestce, a dlaczego ma pani tylko jedno dziecko, czy to aby nie egoizm? Szykowałam się już z tym ciosem, a jednak odpowiedziałam jak zawsze, że najpiękniejszy stan na świecie to macierzyństwo, że tak mi się ułożyło życie i… Wywiad się skończył, dzie

Pozdrawiam,

MD

PS W pytaniu o to, czy ktoś miał wiele kobiet, nie widzę nic niestosownego, chociażby z tego powodu, że można na nie odpowiedzieć na kilka sposobów.

a) w sam raz

b) nie – to odpowiedź wskazana dla zazdrosnych partnerek i chyba prawdziwa o wiele częściej, niż się nam wydaje

c) tak – odpowiedź w jakimś sensie teoretyczna, zwłaszcza, że tak naprawdę zdarza się niewielu z nas

d) co to znaczy wiele?

Jeśli dobrze pamiętam, wybrał Pan literkę „d”, co przy Pana inteligencji nieco mnie zaskoczyło, ale na szczęście dla programu szybko wrócił Pan „na drogę cnoty” i zaczął mówić prawdę. Zwłaszcza że przecież nie o liczby chodziło, ale o tak zwaną znajomość rzeczy. Oczywiście przed ślubem. „Lista z książeczki do niewierności egocentryka, kłamcy i łajdaka, myśli teraz Pani?” – pisze Pan. A skąd Pan wie?

Dlatego że mówi Pan prawdę, statystyczną i męską prawdę, także wtedy, gdy zauważa, że przy kochance nie ma codzie

A teraz muszę sprostać i odpowiedzieć na Pana pytanie: „Który raz był dla Pani ważniejszy: ten pierwszy czy ten ostatni?” Odpowiadam spontanicznie i bez dłuższych rozmyślań: „Ten, którego jeszcze nie znam”. Wieloznaczne? To także sposób na niewygodne pytania.