Страница 56 из 58
Do uważnego Czytelnika ku pokrzepieniu serca przestroga
„Bohun”, choć jest powieścią opartą na przekazach historycznych, pamiętnikach, listach i książkach, nie pretenduje do miana podręcznika historii. Opowieść o pułkowniku kalnickim, jego bandurzyście Tarasie, niedoszłym królu Rzeczypospolitej Marku Sobieskim i Bertrandzie de Dantez nie mówi o tym, jak było, lecz jak być mogło; nie wszystkie opisane na kartach tej książki wydarzenia są prawdą historyczną. Klęska pod Batohem, jedna z najstraszniejszych w dziejach Rzeczypospolitej, jest jedną wielką zagadką, ogromną niewiadomą, nad którą ciąży zmowa milczenia historyków i pamiętnikarzy. O Batohu nie pisano nic. Z XVII wieku zachowały się zaledwie strzępy relacji, resztki wspomnień i listów. Nie wspominali o tej bitwie współcześni jej polscy pamiętnikarze, nie pisali o krwawych wydarzeniach ich świadkowie, a nawet Kozacy, choć było to przecież największe zaporoskie zwycięstwo. Aż do chwili pełnego odzyskania przez Polskę i Ukrainę niepodległości, rzadko wspominali o niej historycy, zagłuszani przez komunistyczną, a wcześniej carską cenzurę. „Bohun” nie powstałby, gdyby nie ce
W chwili obecnej nie mamy dowodów na to, że tak było. Nie znamy żadnego listu ani pamiętnika, który potwierdzałby taki rozwój wydarzeń, jaki przedstawiono w powieści. Jednak wizja zdarzeń zaprezentowana w „Bohunie” opiera się na poszlakach, na wątłych wzmiankach w listach i pamiętnikach, które mówią o bardzo dziwnych i niepokojących wydarzeniach, które miały miejsce 1 i 2 czerwca 1652 roku w obozie wojsk koro
Czy zatem w obozie koro
W świetle źródeł historycznych pewne jest także, iż drugiego dnia bitwy doszło w obozie do walki pomiędzy oddziałami jazdy polskiej, a piechotą niemiecką. Gdy bowiem doszło do buntu większości oddziałów jazdy polskiej narodowego autoramentu (chorągwi husarskich oraz pancernych), Marcin Kalinowski wyprowadził z obozu piechotę cudzoziemską i nakazał jej otworzyć ogień do wojsk polskich. Hetman schronił się także w szeregi cudzoziemców, obawiając się, iż zostanie po prostu rozsiekany przez własnych żołnierzy. Być może wówczas doszło do regularnych walk pomiędzy piechotą, a jazdą, po czym nastąpił atak Kozaków i Tatarów, który zakończył się zdobyciem przez nich obozu. Wiadomo też, że z nieznanych powodów Kalinowski opuścił stanowisko dowodzenia po wschodniej stronie obozu, być może nie dowodził w czasie bitwy, a ostatnimi dowódcami tego odcinka byli Sobieski i Odrzywolski, podczas gdy zachodniej strony bronił Przyjemski z piechotą cudzoziemskiego autoramentu. Obóz dałby się jeszcze obronić, gdyby nie wybuchł w nim pożar, który odgrodził piechotę od jazdy. W takich warunkach obrona obozu nie trwała długo, choć wedle niektórych przekazów piechota Przyjemskiego broniła się do rana następnego dnia.
Czy przed bitwą pod Batohem skonfederowane chorągwie zawarły ugodę z Kozakami?
Znów żadne ze źródeł historycznych nie wspomina o jakichkolwiek kontaktach z Zaporożcami. Wydaje się to raczej niemożliwe, choć istnieją poszlaki wskazujące na to, iż pod Batohem wydarzyło się coś dziwnego. Oto w obozie polskim pozostawiono miejsce dla... kozackiego pułku humańskiego, który miał bić się z Chmielnickim u boku Polaków! Rzecz wydaje się wprost niewiarygodna, jednak jest potwierdzona w licznych źródłach. O udziale w bitwie pułku wspomina Krótki Latopis o wojnach Polaków z Kozakami, Wespazjan Kochowski w Historii Panowania Jana Kazimierza, a także... Marek Sobieski w liście z 30 maja, który podaje, że pułk humański zdradził i sprzedał się do Kozaków. Niestety, tajemnicę tego dziwnego wydarzenia zabrali ze sobą do grobu bohaterowie i ofiary bitwy pod Batohem.
Czy rzeczywiście w 1652 roku mogło dojść do rozłamu i buntu części pułkowników kozackich, zakończonego podpisaniem ugody z Rzeczpospolitą? Trudno udzielić na to jednoznacznej odpowiedzi. Na przełomie 1651 i 1652 roku na Ukrainie wybuchło kilka buntów przeciwko Chmielnickiemu. Jednym z buntowników był Bohun; namawiał nawet Tatarów, aby udzielili mu pomocy przeciwko Chmielnickiemu, który z kolei zwrócił się o pomoc do... Marcina Kalinowskiego i przebywających na Ukrainie chorągwi polskich. W styczniu zaś kozacki hetman posłał do Moskwy poselstwo pułkownika połtawskiego Iwana Iskry z zapytaniem, czy car udzieli mu pomocy w walce z Rzeczpospolitą. Tymczasem na Kremlu gotowy był już plan zagarnięcia Ukrainy i wymuszenia na Kozakach zgody na unię z Moskwą; nie został on jednak wprowadzony w życie, gdyż Beresteczko nauczyło cara ostrożności. Niemniej jednak działania Chmielnickiego mogły nie podobać się Bohunowi, który nie był zwole
I