Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 7 из 28

Z nie odbytej wyprawy w Himalaje

Aha, więc to są Himalaje.Góry w biegu na księżyc.Chwila startu utrwalonana rozprutym nagle niebie.Pustynia chmur przebita.Uderzenie w nic.Echo – biała niemowa.Cisza.Yeti, niżej jest środa,abecadło, chlebi dwa a dwa to cztery,i topnieje śnieg.Jest czerwone jabłuszkoprzekrojone na krzyż.Yeti, nie tylko zbrodniesą u nas możliwe.Yeti, nie wszystkie słowaskazują na śmierć.Dziedziczymy nadzieję –dar zapominania.Zobaczysz, jak rodzimydzieci na ruinach.Yeti, Szekspira mamy.Yeti, na skrzypcach gramy.Yeti, o zmrokuzapalamy światło.Tu – ni księżyc, ni ziemiai łzy zamarzają.O Yeti Półtwardowski,zastanów się, wróć!Tak w czterech ścianach lawinwołałam do Yetiprzytupując dla rozgrzewkina śnieguna wiecznym.

Nic dwa razy

Nic dwa razy się nie zdarzai nie zdarzy. Z tej przyczynyzrodziliśmy się bez wprawyi pomrzemy bez rutyny.Choćbyśmy uczniami bylinajtępszymi w szkole świata,nie będziemy repetowaćżadnej zimy ani lata.Żaden dzień się nie powtórzy,nie ma dwóch podobnych nocy,dwóch tych samych pocałunków,dwóch jednakich spojrzeń w oczy.Wczoraj, kiedy twoje imięktoś wymówił przy mnie głośno,tak mi było, jakby różaprzez otwarte wpadła okno.Dziś, kiedy jesteśmy razem,odwróciłam twarz ku ścianie.Róża? Jak wygląda róża?Czy to kwiat? A może kamie,?Czemu ty się, zła godzino,z niepotrzebnym mieszasz lękiem?Jesteś – a więc musisz minąć.Miniesz – a więc to jest piękne.Uśmiechnięci, wpółobjęcispróbujemy szukać zgody,choć różnimy się od siebiejak dwie krople czystej wody.

Buffo

Najpierw minie nasza miłość,potem sto i dwieście lat,potem znów będziemy razem:komediantka i komediant,ulubieńcy publiczności,odegrają nas w teatrze.Mała farsa z kupletami,trochę tańca, dużo śmiechu,trafny rys obyczajowyi oklaski.Będziesz śmieszny nieodparciena tej scenie, z tą zazdrością,w tym krawacie.Moja głowa zawrócona,moje serce i korona,głupie serce pękającei korona spadająca.Będziemy się spotykali,rozstawali, śmiech na sali,siedem rzek, siedem górmiędzy sobą obmyślali.I jakby nam było małorzeczywistych klęsk i cierpień– dobijemy się słowami.A potem się pokłonimyi to będzie farsy kres.Spektatorzy pójdą spaćubawiwszy się do łez.Oni będą ślicznie żyli,oni miłość obłaskawią,tygrys będzie jadł z ich ręki.A my wiecznie jacyś tacy,a my w czapkach z dzwoneczkami,w ich dzwonienie barbarzyńskozasłuchani.

Upamiętnienie

Kochali się w leszczyniepod słońcami rosy,suchych liści i zieminabrali we włosy.Serce jaskółki,zmiłuj się nad nimi.Uklękli nad jeziorem,wyczesali liście,a ryby podpływałydo brzegu gwiaździście.Serce jaskółki,zmiłuj się nad nimi.Odbicia drzew dymiłyna zdrobniałej fali.Jaskółko, spraw, by nigdynie zapominali.Jaskółko, cierniu chmury,kotwico powietrza,ulepszony Ikarze,wniebowzięty fraku,jaskółko, kaligrafio,wskazówko bez minut,wczesno-ptasi gotyku,zezie na niebiosach,jaskółko, ciszo ostra,żałobo wesoła,aureolo kochanków,zmiłuj się nad nimi.