Страница 21 из 74
Od tej chwili Córeczka Tatusia reaguje tylko na to imię, więc tak ją będziemy nazywać. Oczywiście teraz będzie chciała mieć także urodziny”.
I
David zgodził się z nieznajomą kobietą. Melanie dostała imię, Melanie dostała wspaniały dom, ale od tej pory żyła w cieniu pierwszej córki. Zamordowanej pierwszej córki.
Dość upiorne.
Teraz zaczął szukać doniesień na temat Russella Lee Holmesa. I znalazł, bardzo interesujące. Tak go zajęły, że o mało się nie spóźnił się na spotkanie z Che
– Dlaczego spotykamy się na strzelnicy? – spytał Che
– Bo lepiej mi się myśli przy strzelaniu. – David otworzył drzwi i wprowadził go do pustego pomieszczenia.
– Aha. – Wydawało się, że Che
David był członkiem klubu strzeleckiego niemal od urodzenia, najpierw dzięki ojcu, potem już z własnej woli. W dzieciństwie, jeśli nie grał w baseball, to siedział w salonie klubu i przysłuchiwał się rozmowom policjantów, którzy krytykowali stare prawo, pozwalające najpierw strzelać, a potem zadawać pytania. Zanim skończył szesnaście lat, znał się już na pracy policjanta prawie tak dobrze jak na baseballu. I strzelał jak stary wyga. W klubie stało parę nagród wywalczonych przez niego.
– Jasny gwint!! – wyrwało się Che
David wzruszył ramionami i podał mu swoją berettę, jednocześnie grzebiąc w futerale w poszukiwaniu naboi. W powietrzu unosił się gryzący odór starego prochu i smaru.
– Cholera, masz radioaktywny celownik! W życiu czegoś takiego nie widziałem.
– Cały ojciec – mruknął David, nie wdając się w dalsze wyjaśnienia. Znalazł okulary ochro
– Jezu, to fantastyczne! – Che
– Ojciec jest artystą.
– Dźwignia bezpiecznika po obu stronach! Celownik na miarę. Rany boskie! – Wymierzył i strzelił na sucho. – No, to rozumiem. – Niechętnie oddał Davidowi berettę i spojrzał na swojego glocka z wyrazem twarzy, jaki mają mężczyźni, kiedy w publicznej toalecie odkryją, że ich penis wcale nie jest taki duży.
Wkrótce się z tym pogodził. Obaj włożyli magazynki.
– A właśnie – odezwał się Che
– Mhm.
– Wiem, że jest teraz trenerem, ale chyba nie wyszedł z wprawy?
– Mhm.
– Super. Ja też gram. Z takimi różnymi, przeważnie same cienkie Bolki, urzędasy. Mówię ci, nasz miotacz jest do bani. Jeśli go nie zastąpimy, dostaniemy w kuper, że hej. Margie powiedziała, że twój brat był dobry. Grał w UMass, więc musiał być świetny. Tam mają wysoki poziom.
David bardzo stara
– Wysoki.
– Chcemy go mieć w drużynie! – zawołał Che
– Specjalista…
– No, najlepszy miotacz w okolicy.
– Jasne. Pogadam ze specjalistą.
David załadował magazynek, dwa razy przełknął ślinę i spojrzał w idealnie precyzyjny celownik.
– Zostawiłeś Sheffielda, prawda? Dziś rano. Opuściłeś swój cel, bo miałeś ciekawsze zajęcia.
Che
– Nie wściekaj się, zaraz ci powiem, czego się dowiedziałem.
– Che
– On był chory! Widziałem, jak wywlókł się ze szpitala, biały jak ściana. Miał dreszcze i poty. Powiedział ordynatorowi, że ma grypę i od razu go wykopali do domu. Zaufaj mi, on się nie ruszył z łóżka.
– Che
– Dobra, dobra. – Che
– Były za blisko – mruknął Che
David wzruszył ramionami, przedarł papierową tarczę i przypiął nową.
– I czego się dowiedziałeś? Dlaczego Harper Stokes i Jamie O’Do
– A, bo coś się dzieje – ożywił się natychmiast mały. Poszedłem za nimi na takie bajeranckie pole golfowe. Przy odrobinie perswazji kierownictwo pozwoliło mi obsługiwać klientów w barze, więc słyszałem doskonale wszystko, co mówili O’Do
– Wiadomość?
– Tak, podobno była przypięta na jego samochodzie, z samego rana. Brzmiała tak: „Dostajesz to, na co zasługujesz”. Potem doktor spojrzał O’Do
– A
– Aha. Ktoś podobno dzwoni do tej jakiejś A
David przyjrzał się małemu z niedowierzaniem.
– Jasne. Według mnie tak.
– Wiedziałem – rozpromienił się Che
– Oto pytanie – mruknął David. Ustawił tarcze w odległości piętnastu metrów, włożył słuchawki i gogle i zaczął strzelać. Che
Łuski sypały się na podłogę, Che
Harper i Jamie O’Do
Odpowiedź przyszła mu do głowy przy ostatnim strzale. Wyjął magazynek, otworzył komorę, zdjął plastikowe gogle. Che
Przy odległości piętnastu metrów dziura, jaką zrobiły naboje Davida, nieco się powiększyła, ale nadal nie wychodziła poza dziesiątkę. Tarcza Che