Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 62 из 66

Zasnąłem szybko i w miarę jak tajałem w cieple wagonu, pogrążałem się w coraz przyjemniejszych marzeniach se

Większą część podróży przespałem jednak na siatce górnej półki i pamiętam tylko tyle, że pociąg zatrzymał się dłużej na dwóch stacjach: w Wiatce i w Permi.

30 stycznia przyjechałem do Swierdłowska. Tę datę podaję po raz pierwszy nie z pamięci, ale z notatnika. Był jeszcze jednym dowodem mojego szybkiego powrotu do zdrowia fakt, że natychmiast po przyjeździe do Swierdłowska przyszła mi ochota do pisania i za ostatnie kopiejki kupiłem sobie na stacji notes z ołówkiem.,,Miasto – odcyfrowuję w nim po siedmiu i pół latach ledwie czytelne, wytarte pismo – wygląda jak mapa warstwicowa z plasteliny. Stary Jekaterynburg jest przeważnie drewniany. Nawet w śródmieściu spotyka się parterowe domki ze śmiesznymi kopułkami i ciętymi w drzewie ornamentami – to architektura kupiectwa rosyjskiego. Dalej widać murowane gmachy fabryk z długimi kominami i murowane również cerkwie. Trzecia warstwa to Swierdłowsk nowoczesny – pospolite, ohydne domy, poobwieszane portretami Stalina i Lenina, malowidłami i łozungami. Miasto nie tyle żyje intensywnie, co przewala się z boku na bok jak ra

Nie wolno zapominać, że ten bezbarwny, ale dość – jak sądzę – wierny opis wyszedł spod ołówka człowieka niepiśmie

Pierwszego zaraz dnia po przyjeździe zamieszkałem na dworcu swierdłowskim wśród garstki Polaków, którzy uświadomili mnie szybko, że najbliższy pociąg do Czelabińska podstawią najwcześniej za dziesięć dni, że po zupę trzeba chodzić codzie