Страница 13 из 49
Opowieść tę uznawano za czystą fantastykę, aż łopaty archeologów odkryły na Mare Sablum zatopione w piaskach pustyni pałace i świątynie, a grobowce odnalezione w Smoczej Dolinie ujawniły nieprzebraną liczbę złotych ozdób, sprzętów i malowideł dowodzących, iż gdyby nie Potop, ludzie nie mieliby czego szukać na I
Może więc Transfer był tylko podjętą przez Mózg Wszechświata próbą wypełnienia powstałej niszy ekologicznej? A w ogóle cóż taki Mózg mógł sobie przemyśliwać?
U początków Superiory, Ultimy, Wandalii czy Ekumeny napotykamy historie myśliwych i rybaków, oraczy i rzemieślników, poetów i nauczycieli. Brak tam zdobywców i tyranów, kondotierów i siepaczy. Są pogromcy dinozaurów, nie ma ojcobójców. Wszelako pamiętajmy, że tkanka kolonizacji aż do IX wieku jest niesłychanie luźna. Poszczególne kręgi osiedleńcze wzrastają nie wiedząc zgoła nic, albo bardzo mało, o swoich sąsiadach. Jednoczą się wolno, stopniowo wspomagają, uzupełniają. Oblicza się, że około roku sześćsetnego kosmiczni rozbitkowie wraz ze swoimi potomkami, rozsiani na ponad trzystu wyspach i dwóch kontynentach, liczyli około stu tysięcy. Przyrost naturalny, niehamowany przez wojny i epidemie, zwiększał populację bardzo szybko. Na szczególnie urodzajnych terenach mieszkańcy podwajali swą liczbę mniej więcej co pięćdziesiąt lat. Zachowane katastry pozwalają sądzić, że około 1000 roku I
W 968 roku nawiedza Superiorę klęska nieurodzaju. Dochodzi do samosądów nad młynarzami oskarżonymi o ukrywanie zboża. W 975 bunt plebsu obala władzę starych rodów we Florentynie. Na morzach wokół Ekumeny pojawiają się pierwsi piraci.
Do tej epoki koloniści zamieszkiwali przeważnie niewielkie miasteczka przypominające starożytne polis – na wyspach przeważał system republikański z często zmienianymi kolektywnymi władzami; na kontynencie, zwłaszcza na obszarze z dominującym żywiołem greckim, osady były rządzone przez dożywotnich basileusów obieralnych przez ogół mieszkańców. Ówdzie stanowiska te stawały się dziedziczne.
Oczywiście musiały minąć stulecia, zanim powstała siatka powiązań globalnych. W roku 996 Aldon Śmiałek przekracza równik, docierając do brzegów Wandalii, na której wskutek separacji od reszty świata nastąpił cywilizacyjny regres i powrót do barbarzyństwa. W 1018 roku Marco Fabroni dokonuje opłynięcia I
Misja kulturalna Kampanii Superiorskiej w Wandalii rychło zmienia się w próbę podboju. Statki handlowe przepoczwarzają się w okręty woje
W XII wieku wojny pirackie stają się normalną praktyką. Rozpoczyna się coraz bardziej zajadła walka o podział kurczącego się świata. Wandalia, w której zwyciężył żywioł Parthów i skośnookich Hunów po przejściowym periodzie zamętu przechodzi do ofensywy i wypiera romańskich kolonistów. W 1192 roku ich wódz Luail, przyjąwszy imię Zygfryda Jednoczyciela, rozgramia kohorty Kampanii Orelskiej i kładzie podwaliny pod kontynentalne mocarstwo, z nazwy tylko nawiązujące do germańskiej schedy. Despotyczne i pełne ksenofobii, rychło odetnie się na długie lata od reszty globu. Ale czy przestaje go obserwować?
Tymczasem na Archipelagu w ciągu XII wieku tracą znaczenie tradycyjne metropolie. Mniejsze, aktywne wyspy, jak Superiora czy Minoryty, ustępują pola swym niedawnym koloniom – Zefirii, Ultimie czy Nowej Istrii. A w XIII wieku Florentyna z agresywnej kaperskiej republiki przemienia się w bastion umiarkowania i kultury, skarbnicę tradycji i dobrego smaku.
Równocześnie na obszarze języka greckiego, zwanego Ekumeną, mała kolonia Akropolia Aleksandryna zrzuca podwójną zależność – od swojej założycielki Aleksandrii Nowej oraz od pobierających haracz satrapów neoparthyjskich. W ciągu pięciu dekad następujących po roku 1280 bezwzględni rabusie z Akropolii podporządkowują sobie większość północnego kontynentu, pochłaniając kolejne terytoria z apetytem imperiosaura. Pada zasobna Troada, płonie Nowy Korinthos ze wspaniałą biblioteką i Muzejonem. Z samej Meocji sto tysięcy niewolników ruszy zasiedlać północne rubieże Ekumeny. Mała, bitna Wenedia też nie może opierać się długo. W 1333 roku zagłada spotyka samą Nową Aleksandrię, a Filip Rechos wkłada na głowę popiątny diadem Archibasileusa. Ogranicznikami imperium staną się dopiero piekielne pustynie południa i Góry Cyklopie, gdzie Ekumeńczycy zderzą się z Wandalijczykami, oraz Ocean Wewnętrzny – gwarant archipelagiańskiej wolności.
Rewolta 1435 roku zmieniająca tyranię w Hierarchat nie osłabi zaborczości Ekumeny. Przeciwnie, sen o światowej hegemonii zostanie wsparty obłędną doktryną.
Czas wojen, gdy morza spływają krwią, a ponad kontynentami przez całe dekady nie gasną łuny pożarów, niszczy dotychczasowy sielski obraz I
Pochodną centralizmu staje się ujednolicanie religii. Kulty w Wandalii i Ekumenie nabierają charakteru państwowego. W Wandalii jest nim Klasyczny Politeizm z Królem – Ziemskim Emisariuszem Boga, w Ekumenie basileusi głoszą się protektorami Kościoła. Na obszarze Archipelagu mozaika schizm, dzięki Szymonowi z Florentyny, który w 1299 roku zwołuje Sobór Uniwersalny Zachodu, stapia się w uniwersalny kult Jedynego, z zachowaniem regionalnych obrządków. Dopiero wiek później ujawni się schizma trynitatystów.
Dzięki kupieckiej praktyczności, uniwersalnemu kościołowi i talentom negocjatorów, a zarazem wobec podwójnego zagrożenia Wandalijsko-Ekumeńskiego Archipelag omija piekło wojen religijnych. Dominująca rola klasy średniej przy braku możnowładztwa, a nade wszystko postępujący rozwój techniczny (machina parowa pojawiła się tam już w połowie XIV wieku) sprzyjają racjonalizmowi i ideom optymalności. Żeglarskie ludy cechuje chłodny rozsądek wsparty mocno zakorzenionymi ideałami wolności. Na żadnej z wysepek nie potrafi zapuścić korzeni tyrania. A tysiąclecie tradycji samorządowo-republikańskiej owocuje koncepcją Federacji. Wcześniej są kampanie kupieckie, traktaty dwustro