Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 25 из 62

Mówi Historia oblężenia Lizbony, ta druga, że powstał niebywały zgiełk pomiędzy krzyżowcami, kiedy rozeszła się pogłoska, iż nadjeżdża król Portugalii, aby obwieścić propozycje, jakimi zamierzał zachęcić do udziału w przedsięwzięciu dzielnych rycerzy, którzy obrali Ziemię Świętą jako swój cel. I mówi też, opierając się na zbawie

Nadjeżdżał więc Dom Alfons Henriques, a wodzowie krzyżowców, których dokładnie już wymieniono, przy zastrzeżeniu nieścisłości źródeł, oczekiwali go ustawieni w szeregu w towarzystwie kilku swoich, ponieważ większość wojska nie zeszła z okrętów w oczekiwaniu na decyzje co do przeznaczenia ich wszystkich. Królowi towarzyszył arcybiskup Bragi Dom João Peculiar, biskup Porto Dom Pedro Pitóes, obaj słynący ze swej łaciny, i odpowiednia liczba ludzi, by stworzyć dwór, jednak bez zbytniego blasku, a byli to Fernao Mendes, Fernao Cativo, Goncalo Rodrigues, Martim Moniz, Paio Delgado, Pero Viegas, zwany też Pero Paz, Gocelino de Sousa, jeszcze jeden Gocelino, ale Sotero albo Soeiro, Mendo Alfonso de Refoios, Mucio de Lamego, Pedro Pelagio, albo Pais da Maia, Joao Rainho albo Ranha i i

Proszę nie myśleć, że ktoś z orszaku albo z zagranicznej hałastry pozwolił sobie na bezczelność uciszenia króla, do tego zwracając się do niego po imieniu, jakby zwykł z nim jadać z jednego talerza, było to mówienie do samego siebie, tak jak Zamknij pysk, każdy, kto przywykł do słuchania i rozszyfrowywania subtelnych znaczeń zawartych w słowach, zrozumie, że ten, kto mówi, nie może się powstrzymać od powiedzenia tego, co pozornie postanowił przemilczeć. Mimo to należy liczyć na życzliwą ciekawość i