Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 23 из 38

Potem w wynajmowanym pokoju ojciec czytał gazety, za ścianą Zuza

Pan Kaziu latami odmawiał zamiany swego przedwoje

– Pan inżynier nie żyje? – pan Kaziu nie tyle pytał, co oczekiwał niezbitego potwierdzenia, było w jego głosie znużenie, śmiertelne znużenie blisko dziewięćdziesięcioletniego człowie- ka, nieusta

Otwieranie i zamykanie furtki

Współbracia moi nie palili papierosów, ciężko pracowali i żyli w doskonałości. Pismo po- wiada: „Bądźcie doskonałymi jako i Pan wasz w niebiesiech doskonały jest” i w naszych stronach werset ten, jak i wszystkie pozostałe wersety Pisma, traktowany był ze śmiertelną powagą. Nie było miejsca na żadne subtelne egzegezy, na marginesy niepewności, żadnej kazuistyki, żadnej scholastyki. Żadnych spekulacji, że doskonałość jest nieosiągalnym celem, do którego wszakże należy z całych sit dążyć, dążyć z tym większym zapałem, im głębsza jest świadomość daremności dążenia. Żadnych luzów, żadnego kombinowania, żadnej częściowo- ści, żadnej połowicznej doskonałości – pełna doskonałość i szlus. Pismo mówi, że trzeba być doskonałym, co znaczy, że trzeba być doskonałym.

I nie czego i

Wspólna obecność kilku porażonych doskonałością osób, kilku porażonych doskonałością pokoleń pod jednym dachem na ogół prowadzi do zbrodni (doskonałej). U nas się na szczę- ście bez tego obyło, nie obyło się wszakże bez pewnych – powiedzmy – napięć. Babcia Czy- żowa bolała nad niedoskonałością dziadka, ale to było pół biedy, bo dziadek, choć też w za- sadzie doskonały, nie miał świadomości swej doskonałości i był przez to doskonały trochę mniej. Doskonałości musi towarzyszyć świadomość doskonałości, nie można być w pełni doskonałym, nie zdając sobie z tego sprawy, nie włada się wówczas należycie darem swej doskonałości, nie czyni z niej należytego użytku. Jeśli jest tu pycha, to wynika ona z samo- wiedzy. W końcu nie wystarczy mieć umiejętności, trzeba też je znać. Nie sposób być kom- pozytorem, nie wiedząc, że się słyszy muzykę. Nie da się pisać, nie wiedząc, że się umie pi- sać.

Doskonałości ojca i matki często ścierały się ze sobą. Ojciec byt świadom tego, że jest do- skonalszy od całego świata, ale zdarzało się mu grzeszyć, co zresztą nie było aż tak wielką sprawą. Człowiek grzeszy, bo z natury jest grzeszny, rzecz wszakże w tym, że matka nie grzeszyła w ogóle. Matka nie grzeszyła do tego stopnia, że chwilami zdawała się jej nie obejmować nawet skaza grzechu pierworodnego. Ojciec, zwłaszcza gdy dotykała go ilumina- cja szału, wyczuwał jej absolutną bezgrzeszność, desperacko wyczuwał wyższość jej dosko- nałości, bo demolując dom i obracając wszystko w perzynę, darł się na całe gardło: – Wan- dziu, Wandziu! Ty jesteś jak Jezus Chrystus! – Nie bluźnij, bluźnierco jeden – odpowiadała matka bez przekonania, była blada jak papier, on patrzył na nią wzrokiem rzymskiego opraw- cy, cień Golgoty spowijał osobliwe małżeństwo moich starych.

Doskonałość Starego Kubicy może budzić niejakie wątpliwości, można by powiedzieć, iż jego doskonałość była majakiem strawionej przez gorzałkę duszy albo że działał tu prosty psychologiczny mechanizm obro

Teologia protestancka nie hierarchizuje ani nie kategoryzuje grzechów. Jest, rzecz jasna, dekalog (skomentowany w Katechizmach przez Marcina Lutra), ale nie ma żadnych podzia- łów, na przykład na grzechy śmiertelne i zwykłe, nie ma ekscytującej saligii – siedmiu grze- chów głównych, grzech jest grzech, a nawet grzech nie jest grzech, bo twój grzech nie jest osobnym aktem czy osobnym dziełem, jest symptomem i przejawem stanu wiecznego potę- pienia, w którym żeś jest. Grzeszysz, boś jest ze swej grzesznej natury grzeszny. Przed Panem się ze swych grzechów spowiadasz i Pan rozstrzyga, czyś bardziej zgrzeszył paląc papierosy, czy pożądając żony bliźniego swego, ale rozstrzygnięć Pańskich i tak nie poznasz, boś na to za mały i nawet to, że ośmielasz się przypisywać Najwyższemu wolę rozstrzygania, wolę zajmowania się ziemskimi przejawami twego potępienia, też dowodzi grzechu twej pychy luterskiej. Grzech jest pijaństwo, obżarstwo, nieczystość, pycha, gniew, wróżbiarstwo, wiara w horoskopy, grzech jest palenie tytoniu, grzech jest prawie wszystko. Gdyby wszakże ist- niała jakaś hierarchizacja, gdyby trzeba było wskazać sprawę najgorszą, gdyby istniał prote- stancki grzech śmiertelny, byłaby to bez wątpienia acedia – lenistwo.

Nicnierobienie było najgroźniejszym występkiem, bezczy