Страница 21 из 30
Nauczysz się kontrolować swoje siły życiowe. Nie będziesz dawała Twojemu mężowi możliwości wpływania na to, jak się czujesz. Będziesz potrafiła dokonywać wyboru sama.
ZŁOŚĆ
Złość to bardzo potężne uczucie. Może być skierowane do wewnątrz i wtedy zżera Cię od środka, albo może być skierowane na zewnątrz i wtedy ryzykujesz, że on Cię sponiewiera. Jest to straszny wybór. Są jednak i i
Jeżeli naprawdę przyjmiesz, że Twój mąż jest chory, będziesz na niego mniej zła. Wciąż będzie Cię złościła Twoja sytuacja, ale nie on. Zaprzeczanie tym uczuciom jest oszukiwaniem siebie. One nie odejdą. Złość jest formą energii. Wiemy z fizyki, że wytworzona energia nie może zniknąć. Może jednak zmienić formę.
Tak więc, co robisz z tą energią? Pozbywasz się jej. Możesz się jej pozbyć w sposób konstruktywny. Możesz wybrać jazdę na rowerze. Gimnastyka też będzie dobra. Wyszoruj podłogę w kuchni. Będziesz szczęśliwa, że masz już to za sobą. Znam kobietę, która z wściekłości pomalowała całe mieszkanie. Gdy skończyła, złość się rozwiała, a dom wyglądał wspaniale.
Jeżeli nie możesz spać – ponieważ trzymał Cię do późna na nogach i jesteś zbyt wzburzona, żeby odprężyć się teraz, gdy stracił przytomność, dlaczego nie zrobisz prania? Prześcieradła nie wiedzą, czy są składane o trzeciej w nocy, czy o trzeciej po południu. Nancy kiedyś powiedziała: „Pamiętaj, nie trać czasu. Korzystaj z niego. Będziesz jutro zbyt zmęczona, żeby zrobić to, co zaplanowałaś. Tak więc zrób to teraz, a odpoczniesz jutro”. Ma to duży sens. Nie żyjesz w normalnej sytuacji, więc ważne jest abyś potrafiła być elastyczna.
Żony alkoholików muszą być elastyczne. Planowanie z wyprzedzeniem jest przyjemne, ale nie licz na realizację tych planów, jeśli jest w nie włączony Twój mąż. Możesz być pewna podążania za nimi tylko wtedy, gdy polegasz wyłącznie na sobie. Może zaproponował Ci pomoc w zakupach. Jeżeli uznasz, że to coś więcej niż tylko wyrażenie pozytywnych intencji, ryzykujesz rozczarowanie i poczucie zranienia. Jeżeli potraktujesz to jako osobistą obrazę albo wściekniesz się na tego niesolidnego sukinsyna, to wybuchniesz tymi uczuciami. Czy pomyślałaś, że najbardziej zła powi
Wiesz o tym. Za każdym razem, gdy jesteś zła – bo oczekujesz od pijanego, że zachowa się jak człowiek trzeźwy – jesteś zła na siebie.
Nie osądzaj się zbyt surowo. Błąd – rzecz ludzka. Po prostu spróbuj nie powtarzać wciąż tych samych błędów. Pamiętaj o zaufanej przyjaciółce. Rozmowa z nią może pomóc Ci zneutralizować złość. Jeżeli Twoja przyjaciółka także żyje z alkoholikiem, będzie wiedziała jak się czujesz. Nie zostaniesz z tym sama. Oczywiście, może będziesz musiała poświęcić tyle samo czasu na wysłuchanie jej żali, ale na tym przecież polega przyjaźń.
I
Czasami możesz sobie po prostu dać spokój. I
Może pomoże Ci to także trochę lepiej zrozumieć swojego partnera. Jego myślenie może być nie do pojęcia, ale może nie chciał celowo Cię dotknąć. Jesteś tak przyzwyczajona do tego, że Cię poniża, iż na wszystko reagujesz w ten sam sposób. Nie ma nic niezwykłego w tym, że osoba niepewna poniża i
Ważne jest także spokojne przyjrzenie się sobie. To zbyt wygodne winić za wszystko alkoholika i uważać, że jest się doskonałym. Dopóki on zachowuje się w sposób skandaliczny i nieodpowiedzialny, nie musisz zastanawiać się nad własnym zachowaniem. Z pewnością w porównaniu z nim jesteś jak lilia. Ale czy nie oszukujesz siebie? Przecież czasami sama ustawiasz się wobec niego tak, żeby wyglądać jak ciężko cierpiąca żona, związana z bezmyślnym łobuzem.
Carol opowiadała mi, jak kiedyś przez ponad półtorej godziny przygotowywała mężowi jego ulubioną potrawę. Wszystko było gotowe na czas powrotu Kena, z lekką poprawką na relaks i przyjemną pogawędkę. Czy widzisz, jak Carol wyrastają tu skrzydła? Sama wiesz, co było dalej. Wrócił późno i był pijany. Carol czuła, że ma prawo dać mu za to. Jak mógł jej coś takiego zrobić? Po wszystkich tych przygotowaniach musiała jeść sama, poza tym jego porcja się przypaliła itd., itd. Carol szukała u mnie współczucia i zrozumienia. To zawsze jej daję, ale teraz szukała sympatii i zrozumienia dla swojego zachowania. Chciała, żebym pochwaliła ją za to, że broniła swojego, i że powiedziała mu co myśli. Ale nie pochwaliłam jej. Nie pochwaliłam, ponieważ złość Carol była nieusprawiedliwiona. Jedyną osobą, na którą powi
I
Czasami powodem kurczowego trzymania się złości jest zgubienie perspektywy. Zaczęłam dzisiejszy dzień od awarii samochodu i półtorej godziny czekałam na samochód holujący, który obiecano przysłać w ciągu pół godziny. Nie muszę Ci mówić co czułam. Złość – to za łagodne słowo. Wściekłość. I nie mogłam okazać jej kierowcy samochodu holującego, ponieważ byłam od niego zależna i prawdopodobnie nie spóźnił się specjalnie po to, aby wyprowadzić mnie z równowagi. Przyjechałam do domu wściekła. Mój kot tylko spojrzał na mnie i natychmiast uciekł do piwnicy. Moja córka miała więcej odwagi i spytała co się stało. Powiedziałam jej. W swojej dwunastoletniej naiwności nie rozumiała, że ta historia z samochodem holowniczym była zaledwie częścią wielkiego spisku przeciwko mnie, i zapytała: „Czy możesz jakoś zmienić albo naprawić to, co się zdarzyło?” Cholernie roztropne dziecko. „Nie”. Dalej chodziłam po pokoju. „No to dlaczego nie zaczniesz dnia właśnie od tej chwili?”. Cóż za wspaniała myśl. Dlaczego o tym, kiedy zaczyna się mój dzień ma decydować zegarek? Przeżyłam godziny bogate w wydarzenia, ale mogłam rozpocząć dzień od nowa. I tak właśnie zrobiłam. I poczułam się inaczej. Zniknęło poprzednie uczucie złości, a pozwoliłam aby wypełniła mnie miłość do dziecka, które z nieskończoną mądrością, posiadaną tylko przez dzieci, dało mi dzień. Ty także możesz zacząć swój dzień w dowolnie wybranym momencie. Możesz zacząć o ósmej, albo o piątej, kiedy tylko zechcesz. Daruję Ci go tak, jak dała mi go Lisa.
To prawda, że masz bardzo trudną sytuację, aby uczciwie zająć się swoją złością. Twój mąż jest chory, a to nieładnie złościć się na chorego. Nie można go pociągnąć do odpowiedzialności za jego zachowanie. A jednak się wściekasz. Tak naprawdę, to jesteś wściekła na sytuację, w której się znalazłaś, ale oddzielenie sytuacji od osoby jest prawie niemożliwe. W końcu to on sam ordynuje sobie ten środek chemiczny. Nie robi tego ktoś i