Страница 18 из 58
Do mgnień wiosny było Putinowi trochę daleko, bo aktor grający Stierlitza był zabójczo przystojny, natomiast Putin, kurdupel o kaczym chodzie – nigdy nie miał urody, charyzmy i wdzięku. Wrogowie przezywali go popularnym rosyjskim epitetem „czmo” (w wolnym tłumaczeniu: patafian, dupek), a hagiografowie mienili geniuszem i charyzmatykiem, lansując tezę, że dla rosyjskich kobiet jest on ideałem męskiej urody. Oba sądy mijały się z prawdą, jednak zwyciężała nakręcana propagandą popularność nowego cara w narodzie tęskniącym do caratu. Wielu Rosjan przysięgłoby, że Putin jest bezpośrednim sukcesorem dynastii Romanowów, nie dlatego, iż dziedziczy święte geny, tylko dlatego, że perfekcyjnie gra imperatorską rolę. Kunszt aktora bywa ważny – kiedy sondażownia zadała Europejczykom pytanie: kto napisał „Imię róży” ? - 18% badanych stwierdziło, że Umberto Eco, a 49%, że Sean Co
Putin wszędzie się sprawdzał aktorsko, czy to jako główny bohater parogodzi
Większość ludzi naśladuje aktorów (to stary truizm), czerpiąc całą swą „filozofię” i cały swój repertuar zachowań oraz gestów z ekranu kinowego i telewizyjnego. Nie ma tutaj granic – zdarza się małpowanie ekstremalne. A.D. 1999 wyłowiono w Wiśle ludzką skórę, precyzyjnie (całościowo, bez rozkawałkowania) zdjętą z ofiary mordu (pewnej studentki), i eksperci nie mieli wątpliwości, że morderca naśladował szyjącego sobie skórzane „kombinezony” sadystę-skórozdziercę, bohatera filmu „Milczenie owiec” . Również bossowie (hersztowie, menedżerowie, prezesi, kierownicy itd.) małpują filmy – wiadomo, że już parę dekad gangsterzy (nie tylko amerykańsko-włoscy) naśladują aktorów (Brando, Pacino i De Niro) grających w trzech częściach „Ojca chrzestnego” Coppoli. Zaś szefowie państw szczególnie chętnie małpują cesarza Napoleona, zwłaszcza gdy są niscy wzrostem (wysocy lubią raczej małpować generała de Gaulle'a). Putin wdziewał właśnie ten kombinezon duchowy, dyskretnie, bez tanich gestów (bez wsadzania jednej dłoni w rozpięcie kamizelki i chowania drugiej za plecami). Kombinezonu Stierlitza używał kiedy pracował na niemieckim obszarze; później ów kombinezon stał się wstydliwą przeszłością. Prezydenta Putina rajcował jedynie petromocarstwowy strój.
Że ropa może być przyczyną putinowskiego sukcesu – to wiedział każdy głupi. Lecz że fortuna naftowa aż tak Putinowi dopisze – tego nie przewidział żaden mądry. Gdy car Władimir brał tron (2000). w budżecie Federacji optymistycznie zakładano, iż baryłka ropy będzie kosztowała nie wyżej niż 33 dolary. Tymczasem kosztowała dwukrotnie więcej już kolejnego roku, a potem dalej szybowała, zbliżając się ku setce dolarów. To stworzyło putinowski paraboom gospodarczy, dzięki któremu neocarat został (trochę na wyrost) członkiem G-8, grupy ekonomicznych potentatów świata.
Tak więc ze światowcami dawał sobie Władimir Władimirowicz jako tako radę. Tylko z sąsiadami Lachami nie wszystko wychodziło „kak nużno” , co było „oczeń wkurwiaszczije” dla „jewo wielicziestwa” .
Trzecie spotkanie wicedziekan Simon Kraus zaczął od propozycji plenerowej:
– Porozmawiajmy dzisiaj na zewnątrz, jest taka piękna aura. Ogród naszego college'u to coś, czym możemy się chwalić.
Myślała, że pan Kraus chce ją podrywać wśród zieleni, ale tak nie było. To znaczy było, ale nie chodziło mu o podryw erotyczny, tylko podryw i
– Tak się pani podobało życic lady Carlisle? – zapytał Kraus, przymykając wzrok i oddając twarz słońcu.
– Pasjonujące, starczyłoby na kilka romansów literackich i filmowych, plus kilka thrillerów szpiegowskich – odrzekła Klara.
– A na groteskę feministyczną nic?
– Groteskę?
– Tak. groteskę, burleskę, farsę wyszydzającą mężczyzn, którym się zdaje, że do nich należy świat.
Wzruszyła ramionami:
– Czy zaproponuje mi pan stypendium feministyczne?
– Feministyczne w takim wymiarze i w takim profilu, jaki pani uzna za stosowne. Bardziej jednak byłoby to stypendium polityczne, bliższe tym thrillerom, o których pani wspomniała.
– Uczelnia daje takie stypendia formalnie?
– Formalnie, pa
– Czyje?
– To prywatna fundacja, Silberma
– A czego oczekują w zamian?
– Dobrych wyników semestralnych i dobrego prowadzenia się podczas studiów.
– A pan czego chce za rekomendację mojej osoby?
– Nie tego o czym pani myśli, pa
– Wy? O kim pan mówi? O władzach fundacji?
– Mam i
– Proszę mówić, panie Kraus, słucham uważnie.
Słuchała dwadzieścia minut, bo tyle czasu mówił. Nie przerywała pytaniami, angażowała wyłącznie słuch. Dopiero kiedy Kraus skończył, szepnęła:
– Uważacie, że wszystko można kupić za pieniądze…
– Nie uważamy tak, wiemy, że nie wszystko. Ja to wiedziałem już jako kilkuletni bibliofil.
– Kolega z przedszkola próbował odkupić od pana książeczkę z bajkami, a pan pokazał mu figę lub wała?
– Trochę inaczej, pa
– Prześliczne, i jakie moralne, równające biednych i bogatych, istny Nowy Testament plus Dekalog f
Wargi Krausa wykrzywił grymas pretendujący do uśmiechu:
– Cieszę się, że przywołała pani etykę, pa
– Jest pan pewien, panie Kraus?
– Tak. Każda kobieta wie, że podczas zakupów czymś lepszym od pieniędzy są duże pieniądze. A dla niektórych osób czymś większym od dużych pieniędzy jest możliwość zemsty… Lecz tego nie mogę obiecać. Nie mogę nawet obiecać, że wybudzenie z uśpienia kiedykolwiek nastąpi. Jeśli nastąpi, to nie wcześniej jak za dziesięć lat. Może za piętnaście lat, lub za dwadzieścia lat. Lub nigdy, bo nie będzie takiej potrzeby.
– I przez cały ten czas będziecie mi płacili superstypendium?
– Tak jak powiedziałem, superstypendium. Nie pieniądze, nie duże pieniądze, tylko bardzo duże pieniądze. To oznacza komfortowe życie, blichtr, luksus i szpan. Trzeba będzie wydawać i smakować uroki życia, pa
– Czekając tyle lat na pracę można umrzeć z nudów, panie Kraus.
– Nikt nie będzie pani wzbraniał uprawiania fachu, który sobie pani wybierze. Proszę czekać harując w jakiejś dziedzinie, która da pani radość. Wolno byłoby pani prawie wszystko, prócz…
– Prócz odmowy wybudzenia?
– No właśnie.
– Zdarzają się tacy, którzy to robią?
– Pa
Joh