Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 76 из 182

31 XI

Czegoś mi się od rana chce… Zaglądam do szafek kuche

ych. Nie… nie jestem głodna. Wanilia… rumowy zapach do ciast. Otwieram buteleczkę… napiłabym się i zagryzła rum wanilią… Olśnienie. Chce mi się perfum! Biegnę do łazienki. Otwieram flakony. Znowu czuję zwykłe zapachy! Nie haratają mi nosa, nie wykręcają w mdłościach. Oddycham z ulgą, zaciągam się pachnącym powietrzem. Węsząca samica zdechła. Pojawiła się kobieta, nacierająca kropelką perfum szyję i włosy.

Wróżymy z wosku. Pietuszce ulepił się dom z kominem i dymkiem, do tego klucze typu Yale. Z drugiej strony cień pokazał całującą się parę i dziecko w beciku. Czego to wyobraźnia (dom), pewność (dziecko) nie wyrzeźbi. Mnie wyszło najpierw idealne koło. Znak damskiej toalety? Polałam znowu i smok albo ktoś w czapce.

Pociągnęliśmy potem po karcie tarota. Przedziwne: oboje mieliśmy asa mieczy, co zgodnie z porzekadłem „na dwoje babka wróżyła” (dialektyczna wykładnia zabobonu) oznacza odwagę i wiarę we własne siły albo kłótnie w małżeństwie.

Pod poduszkę nie wkładam lusterka, żeby się przyśnił ten wybrany. Z wybranym położyłam się wcześniej do łóżka. Zalety miłości oralnej dla ciężarnych: objęta za ramiona udami, leżę wygodnie na plecach. Patrzymy sobie w oczy, niekoniecznie w narządy, i nie muszę ruszać głową, wystarczy językiem.