Страница 14 из 123
Warszawa, środa
Nie wiem, czy słyszał Pan o tym, że niektóre ze swoich obrazów, Toulouse – Lautrec werniksował spermą? Ale to tak tylko na marginesie. To bardzo piękne, że zako
Niemieckie statystyki podają, że tylko dziesięć prostytutek na sto nie kończy w przytułku. Tak wygląda proza życia cór Koryntu, bo z prozą jako taką jest już inaczej. Nikt nie wie, dlaczego sakralna prostytucja zanikła, choć trwała co najmniej przez dwa tysiąclecia. Może z powodu chorób lub jakichś przemian społecznych, może dlatego że zmieniły się religie. Tak czy inaczej już jej nie ma i nie będzie.
W naszych czasach światem rządzą mężczyźni, a określenie „prostytutka” służy wyłącznie napiętnowaniu każdej kobiety, która nie idzie „prostą drogą”. To płomie
„Jedenaście minut” napisał mężczyzna, „The Monster” nakręciła kobieta. To ponura historia, może dlatego że napisana przez samo życie. Patty Jenkins opowiedziała autentyczne losy amerykańskiej prostytutki Ailleen Wuornos skazanej na śmierć za zamordowanie siedmiu klientów. Wyrok wykonano o godzinie 5.30 rano 9 października 2002 r. Jej podróż życia z pewnością nie nadawałaby się do książki Coelho. Wuornos już w wieku siedmiu lat była gwałcona przez ojca i dziadka. Później dołączył do nich brat dziewczyny. Bita, poniżana, głodzona szybko zaczęła zarabiać na nędzną wegetację na ulicy Specjalizowała się w kierowcach ciężarówek Po raz pierwszy zabiła w obronie własnej, a potem już poszło. Zdarzyło się jej nawet być mężatką, ale szybko opuściła 69 – letniego biznesmena i wróciła do zawodu. Ćwierć wieku temu Germaine Greer w „Kobiecym eunuchu” napisała, że: „najbardziej niebezpiecznym aspektem prostytucji jest to, że wiele prostytutek poddaje się sadystycznym i bestialskim rytuałom seksualnym, które są potrzebne niektórym cywilizowanym mężczyznom do tego, by mogli zaspokoić swoje seksualne potrzeby. Często prostytutki uważają, że taka właśnie jest ich rola społeczna. I chociaż te nieszczęsne dziewczyny, które uduszono własną pończochę czy zgwałcono butelkę, są ofiarami męskiego fetyszyzmu, to jednak żadna kobieta nie krzyknie wobec tych potworności: Dlaczego tak nas nienawidzicie?”. Że nagle jestem taka pryncypialna? I zła.
Pozdrawiam,
MD