Страница 21 из 55
– Chłopcy - powiedział unosząc brwi. Fizyk objął Koordynatora z drugiej strony. Pozwolił im się unieść, i
i rozścielali na podłodze poduszki.– Nie chcę leżeć - powiedział. Miał zamknięte oczy. - Pomóżcie mi - dziękuję. To nic, zdaje się, że szew puścił.
– Zaraz będzie cicho - powiedział Chemik i skierował się do drzwi. Koordynator otworzył szeroko oczy.
– Nie, ależ nie, niech gra…
Zawołali Doktora. Zmienił opatrunek, założył dodatkowe klamry i dał Koordynatorowi jakieś proszki wzmacniające. Potem wszyscy ułożyli się w bibliotece. Dochodziła druga w nocy, kiedy zgasili wreszcie światła i statek objęła cisza.