Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 20 из 63

— Dzieci

— To jest niemożliwa nieprawda! — Ciri wyprostowała się i gwałtownym ruchem odrzuciła grzywkę z czoła. - Wszystko zmyślasz!

— Przeprasza za to, co zrozumiał dopiero teraz — Jaskier zapatrzył się w niebo, a jego głos zaczął nabierać rytmu właściwego balladom. - Za to, co chciałby zrozumieć, ale lęka się, że nie zdąży… I za to, czego nigdy nie zrozumie. Przeprasza i prosi o wybaczenie… Hmm, hmm… Znaczenie… Sumienie… Przeznaczenie? Wszystko banalne, cholera…

— Nieprawda! — tupnęła Ciri. - Geralt wcale tak nie mówi! On… w ogóle nie mówi. Przecież widziałam. Stoi tam z nią i milczy…

— Na tym polega rola poezji, Ciri. Mówić o tym, o czym i

— Głupia jest ta twoja rola. A ty wszystko zmyślasz!

— Na tym także polega rola poezji. Hej, słyszę znad stawu jakieś podniesione głosy. Wyjrzyj prędko, zobacz, co się tam dzieje.

— Geralt — Ciri ponownie przyłożyła oko do dziury w murze — stoi z opuszczoną głową. A Ye

— Dzieci