Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 24 из 127

Kummernis ucieka na górzystą pustynię, gdzie jest kuszona przez Diabła

VIII. Zrozumiawszy, że upór ojca silniejszy jest niż wszelkie perswazje, zbiegła Kummernis na górskie pustkowia i wędrując po nich napotkała kamie

ą górę, a w niej jaskinię, a przy niej źródło. Zrozumiała, że to schronienie dał jej Bóg, żeby mogła przetrwać gniew ojca i wrócić do klasztoru. Umiłowawszy to schronienie, przeżyła w nim trzy lata w samotności i modlitwach. A żywiła się grzybami i korzonkami leśnymi; za posłanie służyły jej liście, za podgłówek – szorstki kamień. A gdyby się to komu wydało niemożliwe, wzywam na świadka Jezusa i świętych, bo znam takie przypadki, kiedy człowiek samotnie zostanie przez góry przyjęty i przez nie karmiony.

Wtenczas to pojawił się u niej Diabeł, rozeźlony jej świętością. Stawał u wejścia do pieczary i przyglądał się jej drwiąco. A ona nie dawała po sobie poznać, że go zauważa, i modliła się nieusta

ie, aż w jaskini mimo chłodu i ciemności kwitły narcyzy i otaczały ją białymi wieńcami. Przez to Diabeł nie śmiał wejść głębiej, jeno stał w miejscu i kpił z niej. Raz miał postać na poły ludzką na poły końską i

ym razem przyjmował wygląd człowieka-węża albo zjawiał się jako czarne ptaszysko o człowieczych oczach. A widząc, że nie zwraca na niego uwagi, począł ją kusić – a to przynosił smaczne jedzenie i kładł je u wejścia, a to szaty barwne, kobiece, a to księgi pełne mądrości świata.