Аннотация
Napad o świcie
Nad północno-zachodnią Brazylią, niemal u zbiegu jej granic z Peru i Kolumbią, czarne, ciężkie chmury przedwcześnie zakryły zachodzące słońce. Duże krople deszczu zaszeleściły w gęstwinie amazońskiej selwy [1] . W tej właśnie chwili nagle zamilkło monotonne brzęczenie cykad [2] i świerszczy, zamarły przedwieczorne rozhowory papug. Gwałtowny podmuch wichru zakołysał koronami drzew, targnął poroślami zwisającymi jak festony.
W obozie zbieraczy kauczuku [3] , zbudowanym w pobliżu brzegu rzeki Putumayo [4] , zaczęła się gorączkowa krzątanina. Pospiesznie umacniano mieszkalne szałasy, chowano sprzęty, aby nadciągająca zawierucha nie wyrządziła zbyt wielkich szkód.
Rozgardiasz w obozie i deszcz mocno już szeleszczący w liściastym poszyciu dachu przerwały drzemkę smukłemu młodzieńcowi, spoczywającemu na drewnianej pryczy. Ociężale uniósł się na łokciu. W izbie było mroczno, spojrzał więc w otwór drzwiowy, osłonięty gęstą, drucianą si...

Отзывы