Страница 117 из 117
Ale nie, nie chciałem jej tego robić. Była matką moich dzieci. To wszystko - nic dodać, nic ująć.
Adwokat złagodził cios, tłumacząc mi, że w sprawach takich jak ta na współpracę szli wszyscy, że gdybym zażądał procesu i przegrał, dostałbym trzydzieści lat. Nawet gdybym podczas procesu przyznał się do winy i dostał lat sześć czy siedem, musiałbym wciągnąć w to Księżnę, a tego zrobić nie mogłem.
Dlatego zgodziłem się na współpracę.
Da
Andy Greene, alias Wigwam, wyszedł z tego suchą stopą. Ke
Gdzieś po drodze Księżna i ja znowu się zakochaliśmy, sęk w tym, że nie w sobie. Ja omal się nie zaręczyłem, ale w ostatniej chwili uciekłem sprzed ołtarza. Natomiast ona wyszła za mąż i jest mężatką po dziś dzień. Mieszka w Kalifornii, kilka kilometrów ode mnie. Po kilku burzliwych latach w końcu zakopaliśmy topór woje
Od chwili, kiedy stanąłem przed sądem, do chwili, kiedy poszedłem siedzieć - dostałem rok i dziesięć miesięcy federalnego obozu karnego - miało upłynąć ponad pięć lat. Nigdy bym nie pomyślał, że lata te będą równie szalone jak te poprzednie.
Podziękowania
Serdeczne podziękowania składam mojemu agentowi literackiemu Joelowi Gotlerowi, który przeczytawszy trzy pierwsze strony brudnopisu, kazał mi wszystko rzucić i zostać pełnoetatowym pisarzem. Joel był moim trenerem, doradcą, psychiatrą, ale przede wszystkim prawdziwym przyjacielem. Bez niego książka ta nigdy by nie powstała. (Dlatego jeśli nie ma w niej waszego nazwiska, miejcie pretensje do niego, nie do mnie!).
Chciałbym również podziękować Irwynowi Applebaumowi, mojemu wydawcy, który wierzył we mnie od samego początku. To jego głos ostatecznie przeważył.
Niezmierne dzięki Danielle Perez, mojej redaktorce, która pracując za trzech, z tysiącdwustustronicowego wydruku stworzyła pięćsetstronicową książkę. Danielle jest prawdziwą damą, ma swój styl i wdzięk. Przez ostatnie dziewięć miesięcy najczęściej słyszałem od niej pięć słów: „Nie chciałabym oglądać twojej wątroby”.
Wielkie podziękowania Alexandrze Milchan, mojemu człowiekowi orkiestrze. Gdyby każdy autor miał szczęście z takim pracować, na świecie byłoby mniej pisarzy przymierających głodem. Alexandra jest twarda, miła, błyskotliwa i obdarzona zarówno urodą, jak i pięknem duchowym. Jest nieodrodną córką swojego ojca.
Dziękuję również moim dobrym przyjaciołom: Scottowi Lambertowi, Krisowi Mesnerowi, Joh
Na koniec chciałbym podziękować mojej byłej żonie, Księżnej brooklyńskiego Bay Ridge. Wciąż jest wspaniała, chociaż rozkazuje mi, jakbym nadal był jej mężem.