Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 5 из 61

2

Dziewięć dni później leciałem do Anglii Boeingiem 707. Spałem smacznie przez większą część trzydziestu sześciu godzin lotu z Sydney do Darwin, z Darwin do Singapuru, Rongoonu i Kalkuty, z Kalkuty do Karaczi i Damaszku, z Damaszku do Dusseldorfu i na lotnisko londyńskie.

Zostawiłem za sobą wypełniony tydzień, w który wtłoczyłem całe miesiące papierkowej pracy i mnóstwo konkretnych ustaleń. Częściową trudność stanowiło to, że nie wiedziałem, jak długo będę nieobecny, ale przyjąłem, że jeśli nie wykonam tej pracy w ciągu sześciu miesięcy, to nie będę mógł jej wykonać w ogóle i to stało się podstawą mojego planowania.

Główny staje

Umówiłem się z bankiem, że będę przysyłał postdatowane czeki na opłaty następnego semestru w szkole i paszę dla koni, a staje

– Jeżeli mi się nie uda, otrzyma pan z powrotem swoje pieniądze, minus moje koszty utrzymania – powiedziałem mu.

Potrząsnął przecząco głową, ale ja nalegałem, więc w końcu doszliśmy do kompromisu. Miałem otrzymać dziesięć tysięcy natychmiast, a drugie dziesięć, jeśli moja misja się powiedzie.

Zaprowadziłem Octobra do moich prawników, którzy ubrali tę raczej dziwną umowę w obojętnie sformułowany kontrakt prawny, na którym October, z wymuszonym uśmiechem, położył swój podpis tuż obok mojego-

Jego rozbawienie minęło jednak bez śladu, kiedy po wyjściu z kancelarii poprosiłem, by ubezpieczył moje życie.

– Nie przypuszczam, bym mógł to zrobić – powiedział wzdragając się.

– Ponieważ będę… nie do ubezpieczenia? Nie odpowiedział.

– Podpisałem kontrakt. Czy myśli pan, że zrobiłem to z zamkniętymi oczami?

– To był pana pomysł. – Wyglądał na zaniepokojonego. – Nie będę pana zmuszał do jego wypełnienia.

– Co naprawdę stało się dzie

– Nie wiem. Wyglądało to na wypadek. Prawie na pewno to był wypadek. Nocą wyleciał z drogi na zakręcie na wrzosowiskach Yorkshire. Staczający się w dół samochód płonął. Nie miał żadnej szansy. To był sympatyczny fecet…

– Jeżeli ma pan jakiekolwiek podstawy, by przypuszczać, że nie był to wypadek, nie powstrzyma mnie to – powiedziałem poważnie – ale musi pan być szczery. Jeżeli nie był to wypadek, musiał mieć jakieś wyniki… musiał znaleźć coś bardzo istotnego… byłoby dla mnie ważne, gdybym wiedział, gdzie bywał i co robił tuż przed śmiercią.

– Czy myślał pan o tym wszystkim, zanim przyjął pan moją propozycję?

– Naturalnie.

Uśmiechnął się, jak gdyby zdjęto mu z ramion ciężar.

– Na Boga, panie Roke. Im lepiej pana poznaję, tym bardziej się cieszę, że zatrzymałem się na ten lunch w Perloomie i pojechałem szukać Arthura Simmonsa. Więc… Tommy Stapleton, ten dzie

Dowiedzieliśmy się dyskretnie, gdzie był w ciągu kilku poprzednich dni. Bywał wszędzie tam i robił to samo, co podczas swej normalnej pracy. Wyszedł z londyńskiej redakcji swojej gazety w czwartek; w piątek i sobotę był na wyścigach w Bogside, weekend spędził u przyjaciół koło Hexham w Northumberland i, jak już mówiłem, wyjechał od nich w niedzielę o piątej, żeby wrócić do Londynu. Gospodarze mówią, że przez cały czas był jak zwykle czarujący.

– My, to znaczy dwaj i

– Rozumiem – powiedziałem. Szliśmy ulicą, na której zaparkowane były nasze samochody, jego niebieski i mój biały. Kiedy stanęliśmy obok tych dwu zakurzonych pojazdów, rzekłem: – Pan chce wierzyć, że to był wypadek… Myślę, że pan bardzo chce w to wierzyć.

Poważnie skinął głową.

– Zbyt deprymujące jest i

Wzruszyłem ramionami.

– Mógł je spędzić na tysiąc niewi

– Tak, mógł – powiedział October. Ale w jego umyśle i moim pozostały wątpliwości.

Następnego dnia October miał wracać wynajętym holdenem do Sydney, a ja miałem lecieć do Anglii. Uścisnął moją rękę i dał mi swój londyński adres, gdzie miałem go znowu spotkać. Otworzywszy drzwi zjedna nogą już w samochodzie powiedział:

– Myślę, że częścią pańskiego działania będzie odgrywanie nieco, powiedzmy, nieodpowiedzialnego typu chłopca staje

– Zdecydowanie – uśmiechnąłem się.

– Więc jeśli wolno panu coś doradzić, byłoby dobrze, gdyby zapuścił pan bokobrody. Zdumiewające jak wiele mogą zdziała te kępki dodatkowych włosów koło uszu.

– Dobry pomysł – zaśmiałem się.

– I niech pan nie przywozi wielu ubrań. Dostarczę panu brytyjskich, odpowiednich dla pana nowej roli.

– W porządku.

Hrabia October usiadł za kierownicą.

– A więc do zobaczenia, panie Roke.

– Do zobaczenia, lordzie October.

Po odjeździe hrabiego, gdy zabrakło jego siły przekonywania, to, co zamierzałem zrobić, wydawało mi się mniej rozsądne niż kiedykolwiek. Ale byłem już śmiertelnie zmęczony rozsądkiem. Pracowałem od świtu do nocy, co rano drżąc z niecierpliwości, by już być w drodze.

Na dwa dni przed terminem wyjazdu poleciałem do Gelong, by pożegnać się z Philipem i wyjaśnić dyrektorowi szkoły, że na jakiś czas wyjeżdżam do Europy, nie wiem dokładnie na jak długo. Wracałem przez Frensham, żeby zobaczyć się z siostrami. Obydwie wykrzyknęły na widok ciemnych plam zarostu, które zaczęły już nadawać mojej twarzy pożądany „nieodpowiedzialny” wygląd.