Страница 56 из 83
Wszystko to wymagało gotówki. Dużo gotówki. To z kolei oznaczało, że Neagley musi skoczyć do kasy. Reacher podwiózł ją zdobycznym chryslerem i zaczekał na zewnątrz banku w Beverly Hills. Po piętnastu minutach wyszła z pięćdziesięcioma tysiącami dolarów w brązowej torbie na kanapki. Półtorej godziny później mieli ubrania i telefony. Zwyczajne aparaty na kartę bez dodatkowych funkcji, bez kamery, gier czy kalkulatora. Oprócz tego kupili ładowarki samochodowe i słuchawki. W sklepie z tanimi ubraniami przy bulwarze Santa Monica nabyli miękkie szare koszulki z dżinsu, spodnie i czarne wiatrówki z grubego płótna. Dwa komplety dla O’Do
Przebrali się w motelu i spotkali na dziesięć minut w holu, aby zapisać swoje numery i nauczyć się posługiwania funkcją telefonu konferencyjnego. Następnie wyruszyli na północny zachód od bulwaru Van Nuys w poszukiwaniu samochodów. W każdym mieście jest przynajmniej jeden rejon, w którym roi się od salonów samochodowych. Los Angeles ma ich więcej niż jeden. Właściwie ma ich wiele. O’Do
Razem ze zdobycznym chryslerem musieli odwieźć do Sunset pięć wozów, a mieli tylko czterech kierowców, więc wykonali dwa kursy. Następnie każdy wsiadł do własnej hondy i razem wyruszyli w kierunku wschodniego Los Angeles oraz szklanego szeście
Za pomocą trybu konferencyjnego obmyślili plan i pojechali na obiad do Pasadeny. Znaleźli bar kanapkowy obok ruchliwej ulicy i usiedli przy stoliku nakrytym dla czterech osób. Po dwoje, ramię przy ramieniu, w nowych szarych ubraniach z dżinsu. W stroju przypominającym mundur. Chociaż nikt się do tego nie przyznał, Reacher wiedział, że wszyscy są zadowoleni. Skupieni, pełni energii, zapału, gotowi do walki o wysoką stawkę. Rozmawiali o przeszłości. Wyskokach, przekrętach, skandalach, aktach przemocy. Nagle minione lata uleciały i Reacher oczyma wyobraźni zastąpił szary kolor zielonym, a Pasadenę – Heidelbergiem, Manilą lub Seulem.
Dawna paczka ponownie razem.
Dwie godziny później wrócili na Sunset. O’Do
60
Reacher wiedział, że najlepszym sposobem zdobycia niemożliwej do wyśledzenia broni jest ukradzenie jej komuś, kto wcześniej zrobił to samo. Lub komuś, kto nielegalnie wszedł w jej posiadanie. Dzięki temu nie będzie oficjalnej reakcji. Najwyżej nieoficjalna jak w przypadku handlarzy narkotyków działających na tyłach muzeum figur woskowych, lecz z tą bez trudu sobie poradzą.
Załatwienie czterech pistoletów było znacznie większym wyzwaniem. Zwykle trudniej przygotować sprzęt dla grupy niż dla pojedynczego człowieka. Sytuacja była tym trudniejsza, że w grę wchodził konkretny rodzaj amunicji. Trzeba było również wziąć pod uwagę stan broni i jej utrzymanie. Pijąc pierwszą pora
Później przyszło mu do głowy, aby znaleźć nieuczciwego kwatermistrza. Fort Irwin znajdował się niedaleko stąd. Albo jeszcze lepiej, nieuczciwego kwatermistrza piechoty morskiej. Camp Pendleton leżał dalej od Irwin, lecz droga była lepsza, dlatego w pewnym sensie było tam bliżej. Na dodatek w szeregach marines panowało niemal obowiązkowe przekonanie, że beretta M9 to broń, na której nie można polegać. Zbrojmistrze byli gotowi uznać pewne egzemplarze za wadliwe. Niektóre okazałyby się sprawne, a i
Karla Dixon twierdziła, że ma lepsze rozwiązanie. Wymyśliła je podczas śniadania. Oczywiście odrzuciła pomysł, aby pójść do sklepu i kupić broń legalnie. Ani ona, ani Reacher nie wiedzieli, jak się to robi w Kalifornii. Uznali, że broń zostanie zarejestrowana, że sprzedawca poprosi o dokument tożsamości i że na pewno przez jakiś okres sklep będzie mógł odstąpić od umowy. Zaproponowała, aby opuścili hrabstwo Los Angeles i wjechali na teren sąsiadującego z nim od południa hrabstwa Orange, w którym przewagę mieli zwole
Chociaż Reacher nie podchodził do tego pomysłu entuzjastycznie, w końcu wyraził zgodę. Poradził, aby zastąpiła dżinsy czarnym kostiumem. Zasugerował również, aby pojechali ciemnoniebieskim chryslerem zamiast jedną ze sfatygowanych hond. Dzięki temu będzie wyglądała jak zatroskany obywatel z warstwy średniej. W ten sposób wzbudzi mniej podejrzeń. Powi
– Sądzisz, że nasi dotarli tak daleko? – zapytała Dixon.
– Dalej – odpowiedział Reacher.
Skinęła głową.
– Wiedzieli o wszystkim. Kto, co, gdzie, dlaczego i jak. A jednak coś im przeszkodziło. Co?
– Nie mam pojęcia – odparł Reacher. Sam zadawał sobie to pytanie od wielu dni.
Wyruszyli do hrabstwa Orange zaraz po śniadaniu. Nie wiedzieli, o której otwierają lombardy, pomyśleli jednak, że rano będzie w nich mniejszy ruch. Reacher prowadził. Najpierw Stopierwszą, następnie Piątką, w taki sam sposób, w jaki GPS poprowadził O’Do
– Co zamierzasz robić, gdy to wszystko się skończy?