Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 28 из 31

Przede mną nie umiałaby tego ukryć. A zresztą, jakim wstrząsem powi

– Tak… – Parker wstał i zaczął przechadzać się po pokoju. – Niesłychana historia… Niesłychana… – Zatrzymał się. – Na ile minut przed końcem przerwy wszedł pan tutaj?

– Dwie, może trzy? Tak, jak panowie to ustaliliście.

Trudno mi dokładnie powiedzieć. Czas zupełnie inaczej upływa w takich okolicznościach. Kiedy wszedłem, inspicjent przez megafon wzywał Vincy’ego i Ewę Faraday na plan. Mamy zainstalowane megafony we wszystkich garderobach. Są one połączone ze sceną i aktor może przez nie śledzić przebieg spektaklu w chwilach, kiedy nie występuje. – Wskazał małą, wiszącą na ścianie skrzynkę. W tej sztuce nie miało to zastosowania, bo Stara i Stary nie schodzą ze sceny ani na chwilę. Musiało to być, mniej więcej, na trzy minuty przed końcem przerwy.

– Która trwa, dokładnie, ile czasu?

– Szesnaście do siedemnastu minut. Tyle mniej więcej czasu wymaga ustawienie krzeseł.

– Tak… Więc wychodząc, nieomal spóźnił się pan?

– Tak. Zaledwie wszedłem i zająłem miejsce, które powinien zajmować Stary, kurtyniarz otrzymał znak od inspicjenta i kurtyna poszła w górę.

– A czy w tym pokoju nie zauważy! pan nic, co mogłoby się panu wydać niecodzie

– Nie… – Darcy potrząsnął głową. – Nie. Nie miałem czasu rozglądać się. Byłem zupełnie zafascynowany sytuacją. Byłem poza tym wstrząśnięty i widokiem trupa Stefana, i myślą o tym, że Ewa mogła go zabić. Nie… nie.

– Może spróbuje pan jak najdokładniej przypomnieć sobie wszystko to, co pan tu robił – powiedział Alex.

– Więc wszedłem, zamknąłem za sobą drzwi. Nie zorientowałem się jeszcze, że Vincy nie żyje… Zbliżyłem się do kozetki. Zobaczyłem sztylet. Pochyliłem się, żeby sprawdzić, czy nie żyje… Widziałem tak wielu zabitych w czasie wojny, że zrozumiałem od razu… Zresztą ten sztylet tak wyraźnie tkwił w sercu i tak głęboko… Potem pomyślałem o tym, że mogę zagrać za niego, i odwróciłem się błyskawicznie. Wtedy zdrętwiałem. Zdawało mi się, że umarły schwycił mnie za nogawkę spodni. Ale tylko zaczepiłem o kolce jednej z róż w tym koszu… Później pochwyciłem maskę… Nie. Najpierw podbiegłem do drzwi i zamknąłem je od wewnątrz, a potem pochwyciłem maskę i podbiegłem z nią do lustra. Włożyłem ją… Ruszyłem ku wyjściu, ale przypomniałem sobie, że pozostawiłem na toaletce mój kapelusz, który cały czas trzymałem w ręce… Jest on zrobiony, na szczęście, z miękkiego filcu, więc zwinąłem go i wsunąłem z boku za gumę, którą przytrzymuję spodnie w miejsce paska. Bluza jest luźna, więc sądziłem, że nikt go nie powinien zauważyć. Później wyszedłem i zamknąłem za sobą drzwi. Klucz wsunąłem do kieszeni bluzy. Wszedłem na scenę i kurtyna poszła w górę…

– Tak… – Alex pokiwał głową. – Dziękuję panu bardzo. Teraz możemy powiedzieć sobie, że morderca Stefana Vincy jest nam już znany. Wyjaśnił pan wszystko albo nieomal wszystko.

– Ja? – spytał Darcy ze zdumieniem.

– Tak. Pan… – Jest pan wolny, o ile inspektor Parker nie ma nic przeciwko temu. Radzę teraz pójść do garderoby pa

Po wyjściu Darcy’ego Parker spojrzał na Alexa nieomal z przestrachem.

– Słuchaj, Joe. Pozwoliłem, aby ta sprawa wymknęła mi się z rąk i zaufałem ci. Szczerze mówiąc jest w niej coś, czego nie mogę dogonić myślą. Nie wstydzę się tego. Myślę, że niejeden z oficerów śledczych u nas i na Kontynencie wpadłby w rozpacz po godzinie prowadzenia jej albo aresztowałby parę niewi

– Czy chcesz, żebym ci powiedział, kim jest ten jeden człowiek?

– Jeżeli wiesz, kim on jest.

– Wiem. Teraz wiem już z absolutną pewnością. Ale dla przyzwoitości musimy zbadać alibi personelu teatralnego podczas przerwy. Pamiętaj, że dotychczas zwracaliśmy uwagę tylko na ich zachowanie po zejściu Vincy’ego ze sceny na zakończenie przedstawienia. Teraz wiemy już, że zginął on podczas przerwy, ściśle rzecz biorąc w czasie, który upłynął od chwili, gdy wszedł po pierwszym akcie do garderoby, aż do mniej więcej trzech minut przed rozpoczęciem drugiego aktu, to znaczy do chwili wejścia Darcy’ego. A nawet nieco wcześniej, bo morderca musiał przecież wyjść, nim Darcy wszedł. To znaczy, że Vincy zginął w czasie przerwy, w ciągu 11 lub 12 minut, które minęły od jego wejścia do garderoby do wejścia Darcy’ego.

– Tak – Parker skinął głową. – Musimy wszystko rozpocząć od nowa. Darcy odpada, Ewa Faraday i Susa

– Tak, szefie!