Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 47 из 47

Abissus Diasonrsus, Zhove – Azatoth Nerro, Yia! Nyarlathotep!

Przeszedłszy wzdłuż poziomej linii do drugiego trójkąta, pokłonił się trzykrotnie i uformował nowy znak. Tym razem zagiął kciuk, środkowy i serdeczny palec.

Nastąpiła ostatnia część rytuału. Kreol wraz z Vanessą i Hubaksisem przeszedł ku znajdującej się w prawym dolnym rogu spirali i powiedział:

Zenahesn, Pitoh, Ohas, Zaegos, Mawok, Nigosus, Bojar! Heeho! Yog-Sothoth! Yog-Sothoth! Yog-Sothoth!

Wypowiedziawszy ostatnie słowo, Kreol wyciągnął laskę i narysował w powietrzu figurę przypominającą odwróconą literę „N” przeciętą literą „Z”.

Świecący symbol przez chwilę wisiał w powietrzu, a potem w mgnieniu oka zmienił się w coś przypominającego niewielką czarną dziurę.

– A niech mnie! – mimowolnie westchnęła Van. Kreol odwrócił się w jej stronę, wściekłe łypiąc oczami, złapał ją za rękę, ścisnął jakby chciał połamać jej kości i skoczył w otwarte okno między wymiarami. Zamknęło się za ich plecami, a pentagram zaczął powoli znikać…

***

Понравилась книга?

Поделитесь впечатлением

Скачать книгу в формате:

Поделиться: