Страница 61 из 66
Napił się wody. Cała scena stała mu przed oczami jak żywa.
– Pan Guthrie siedział przy barze, pił piwo, jadł parówkę i frytki. Dosyć sympatyczny facet. Sprzedawał wykładziny, miał dzieci w liceum. Przychodził raz w tygodniu, gdy jego żona wychodziła z koleżankami do kina. Jak w zegarku. Zawsze zamawiał parówkę z frytkami i powoli upijał się piwem. Ojciec mawiał, że pan Guthrie pije u nas, bo może sobie wmówić, że picie w kręgielni to nie jest prawdziwe picie.
– Sprawiał kłopoty? – zapytała Qui
– Absolutnie nie. Był, jak to mówił ojciec, uprzejmym pijakiem. Nigdy nie robił się agresywny ani nawet niezdarny. W każdy wtorek wieczorem pan Guthrie wchodził do kręgielni, zamawiał parówkę i frytki, wypijał cztery lub pięć piw, oglądał gry, rozmawiał z ludźmi. Około jedenastej zostawiał pięciodolarowy napiwek i wracał do domu. Z tego, co wiem, poza kręgielnią nie otworzył nawet piwa. Tylko we wtorkowe wieczory.
– Kupował od nas jajka – przypomniał sobie Fox. – Tuzin brązowych, w każdy sobotni ranek. Nieważne.
– Była już prawie dziesiąta i pan Guthrie pił kolejne piwo. Chodził z nim między stolikami – powiedział Cal. – Pewnie chciał stanąć za torami, popatrzeć, jak grają. Kilku facetów jadło kotlety, między i
– Mój tata kazał nam wyjść. Wszyscy szaleli poza Guthriem, który najwyraźniej był szalony. Twój tata zajął się Dibbsem – powiedział do Foxa. – Pamiętam, jak trzymał go za głowę. Wyrwał już widelec, a twój ojciec złapał garść serwetek i zatamował krwawienie. Miał na rękach ślady krwi, kiedy odwoził nas do domu.
Cal potrząsnął głową.
– Do rzeczy. Tata Foxa odwiózł nas do domu. Mój ojciec zadbał, żeby Gage pojechał z nami. On sam wrócił dużo później. Słyszałem, jak wchodził, matka na niego czekała. Powiedział jej, że Guthriego zamknęli w areszcie i że siedział w celi, śmiejąc się, jakby zrobił komuś naprawdę dobry kawał. Później nic nie pamiętał. Nikt nie pamiętał wiele z tego, co wydarzyło się w tamtym tygodniu. Guthrie już nigdy nie przyszedł do kręgielni. Wyprowadzili się następnej zimy.
– Czy owej nocy zdarzyło się coś jeszcze? – zapytała Cybil po chwili ciszy.
– Zgwałcono dziewczynę. – Gage odstawił pusty kubek na półkę nad kominkiem. – Całowała się z chłopakiem na Dog Street. Nie przestał, kiedy powiedziała „nie” ani gdy zaczęła płakać i wrzeszczeć. Zgwałcił ją na tylnym siedzeniu używanego samochodu, wyrzucił na pobocze i odjechał. Kilka godzin później owinął auto wokół drzewa. Wylądował w tym samym szpitalu, co ona. Tyle że nie przeżył.
– Pies zaatakował ośmiolatka – dodał Fox. – W środku nocy. Kundel spał z dzieciakiem co noc, od trzech lat. Rodziców obudził wrzask dziecka, wpadli do sypialni i pies ich też zaatakował. Ojciec musiał go ogłuszyć kijem bejsbolowym.
– Od tamtej pory robiło się coraz gorzej. Tamtej nocy, następnej. – Cal wziął głęboki oddech. – Potem nie zawsze czekał, aż zapadnie noc. Nie zawsze.
– W tym jest pewien schemat – powiedziała cicho Qui
– Jaki? Poza tym, że normalni ludzie stają się agresywni i zachowują jak szaleńcy?
– Widzieliśmy, co stało się z Kluskiem. Właśnie opowiedziałeś nam o i
– Guthriego łatwiej było zainfekować, bo był pijany?
– Fox usiadł. – To ma sens.
– Chłopak, który zgwałcił swoją dziewczynę, a potem rozbił się na drzewie, nic nie pił. – Gage potrząsnął głową. – Więc jak pasuje do wzoru?
– Podniecenie seksualne i napięcie także osłabiają umysł.
– Qui
– To ważny argument. – Cal przeczesał palcami włosy. Dlaczego sami na to nie wpadli? – Martwe kruki. Tamtego roku, w poranek naszych urodzin na głównej ulicy leżało z tuzin martwych kruków. I było kilka zbitych okien, w które wleciały. Zawsze sądziliśmy, że to też jego sprawka, ale nikt nie ucierpiał.
– Czy zawsze zaczyna się w ten sam sposób? – zapytała Layla. – Pamiętacie?
– Pierwszym wydarzeniem, jakie pamiętam z następnego razu było to, jak Myers znalazł w basenie utopionego psa sąsiada. I jeszcze jakaś kobieta zostawiła niemowlę zamknięte w samochodzie, poszła do salonu piękności, żeby zrobić sobie manikiur i tak dalej. To były lata dziewięćdziesiąte – dodał Fox. – Ktoś usłyszał płacz dziecka i wezwał policję. Wyciągnęli małego, ale kiedy poszli po matkę, kobieta powiedziała, że nie ma dziecka. W ogóle nie wiedziała, o czym mówią. Okazało się, że nie spała od dwóch nocy, bo dzieciak miał kolkę.
– „Brak snu” – zapisała Qui
– Ale wiedzieliśmy, że to znowu się zaczyna – powiedział wolno Cal – wiedzieliśmy na pewno, kiedy w wieczór naszych siedemnastych urodzin Lisa Hodges wyszła z baru na Main, rozebrała się do naga i zaczęła strzelać do przejeżdżających samochodów z dwudziestki dwójki, którą miała w torebce.
– Siedzieliśmy w jednym z tych aut – kontynuował Gage. – Dobrze dla wszystkich, że miała fatalnego cela.
– Trafiła cię w ramię – przypomniał mu Fox.
– Postrzeliła cię? Gage uśmiechnął się swobodnie do Cybil.
– Zadrasnęła, a nasze rany szybko się goją. Udało nam się zabrać jej broń, zanim trafiła kogokolwiek i
– No dobrze, od wzoru do teorii. – Qui
– Chyba nie uda się go powstrzymać, eliminując wszystkie zwierzęta – zaczął Gage – ani kładąc embargo na alkohol i seks czy każąc ludziom regularnie sypiać.
– Wielka szkoda – odgryzła się Cybil. – To by mogło nam dać trochę czasu. Mów dalej, Q.
– Następne pytanie brzmi: w jaki sposób Twisse generuje energię, której potrzebuje?
– Strach, nienawiść, przemoc. – Cal skinął głową. – To wiemy. Nie odetniemy mu dostawy, bo nie można zablokować w ludziach tych emocji. Po prostu istnieją.
– Tak jak ich przeciwieństwa, więc możemy postawić hipotezę, że to one stanowią broń przeciwko demonowi. Z czasem staliście się silniejsi, on także. Może teraz potrafi magazynować energię w czasie uśpienia?
– Dlatego za każdym następnym razem może zacząć wcześniej i z większą siłą – dokończył Cal. – To ma sens.
– Teraz także korzysta z tych zapasów – wtrąciła Layla – bo nie chce, żeby cała nasza szóstka stawiła mu czoło. Próbuje rozdzielić nas przed lipcem.
– Musi być rozczarowany. – Cybil upiła łyk wina z kieliszka, który trzymała w dłoni przez całą dyskusję. – Wiedza to potęga i tak dalej i dobrze, że mamy teorie oparte na logice i nowe obszary do zbadania, ale musimy coś zrobić. Potrzebujemy strategii. Ma pan jakieś pomysły, Panie Strategu?