Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 33 из 74

David Riggs wyskakujący w górę, by złapać piłkę. Skupiona, przejęta twarz.

Następne ujęcie. Piłka w rękawicy, ciało opadające na ziemię, twarz promieniejąca radością.

Następne. David podnosi piłkę w górę, pokazuje ją ojcu, który coś krzyczy. Mina Davida wyraźnie mówi: tato, to dla ciebie. A rozjaśniona szczęściem twarz Bobby’ego Riggsa, układ jego ust świadczy wyraźnie, że ojciec woła: „To mój syn! To mój syn!”

Pospiesznie zamknęła album. Nie powi

Oczywiście znowu otworzyła album i spojrzała jeszcze raz.

Boże, jaki on przystojny, kiedy jest szczęśliwy. Ta pasja, ten ogień… Teraz już wiedziała, że jest dobrym agentem, ale jako baseballista… Jezu!

Nawiedziło ją najbardziej zdradliwe kobiece marzenie: wyobraziła sobie, że dzięki niej na twarz Davida powraca uśmiech, a w oczach pojawia się najczystsza radość. Chciała uleczyć tego mężczyznę i zwrócić mu szczęście.

Tym razem zatrzasnęła album i odłożyła go na miejsce. Uśmiechnięty David stał jej przed oczami. Musiała o tym zapomnieć.

Drzwi sypialni nadal były zamknięte. Podeszła bliżej i usłyszała jego głos. Rozmawiał przez telefon. Z kim? Cokolwiek mówił, prawdopodobnie chodziło o nią. Czyli o jej życie. Czyli to także jej sprawa.

Przytknęła ucho do drzwi. Słyszała teraz każde słowo.

David ochrzaniał kogoś od góry do dołu.

– Sheffield nie siedział w domu, cholera. Powiedział ojcu Melanie, że zeszłego wieczoru wygrał, a to znaczy, że poszedł na bingo. I najwyraźniej w tym samym czasie ktoś się włamał do jego domu. Nie wiemy, czy cokolwiek zginęło, ale włamywacz zostawił list. Chcę się dowiedzieć, co w nim było!… Tak, Che

Więc zgodnie z procedurą na ogół robi się pacjentowi EKG, przepuszcza się go przez rentgena i pobiera mu sześć do siedmiu fiolek krwi, żeby zbadać enzymy. Ale niektóre testy trwają od dwunastu do trzydziestu sześciu godzin, więc nawet jeśli rentgen i EKG nic nie wykażą, na ogół zatrzymuje się pacjenta na dzień lub dwa. Żeby go obserwować, zwłaszcza jeśli ktoś z jego rodziny chorował na serce, a pacjent należy do grupy ryzyka – ma nadwagę, wysokie ciśnienie i tak dalej. A w szpitalu Stokesa jest bardzo nowoczesne laboratorium, więc mogą od razu zbadać mu naczynia wieńcowe. No wiesz, czy nie ma wieńcówki. W tym laboratorium muszą wprowadzić cewnik w tętnicę udową, by wstrzyknąć kontrast do organizmu pacjenta. W tym celu muszą mu dać narkozę, a potem wysyłają go na OIOM. Cały czas jest w narkozie, bo nie chcą, żeby się obudził w środku nocy i wyjął sobie cewnik. I tutaj mamy pierwszą okazję do przekrętu. W nocy na OIOM-ie pielęgniarki są zwykle zabiegane i zajmują się poważniejszymi przypadkami. A nasz pacjent leży jak kłoda, nafaszerowany różnymi środkami, z pewnością nawet nie wie, jakimi. Bez trudu można się zakraść do jego pokoju, potraktować go jakimś dodatkowym lekiem lub coś pokombinować z EKG. A potem wyjść, nie budząc niczyjej uwagi… Popytaj się, Che

Melanie rzuciła się pędem ku sofie. Drzwi sypialni w chwilę potem otworzyły się z rozmachem i David wyszedł wielkimi krokami, nachmurzony i roztargniony.

– Laboratorium nie miało dość czasu na gruntowną analizę – oznajmił bez wstępu – ale już wiemy, że na tym niebieskim materiale były dwa typy krwi. Jeszcze to badają.

Skinęła głową. Nie powiedział nic więcej. Stał na środku pokoju z rękami na biodrach, myślami błądząc zupełnie gdzie indziej. On też jest zmęczony, pomyślała Melanie. W kącikach ust i oczu pojawiły się mu głębokie zmarszczki. Twarz miał napiętą, przez co wyglądał wyjątkowo surowo i groźnie.

Podszedł do telefonu z sekretarką. Wcisnął klawisz i wyszedł po torbę. Wrócił w samą porę, by wysłuchać pierwszej wiadomości.

– Cześć, tu tato. Ciągle nie dostałem od ciebie wiadomości. Pewnie masz dużo pracy. Chcesz przynieść berettę? Mam parę drobiazgów, które mógłbym wypróbować. – Głos Bobby’ego Riggsa załamał się niespodziewanie. Melanie usłyszała, że ojciec Davida przełyka ślinę. – Cóż… Chciałem tylko sprawdzić, czy już jesteś. Nie mam żadnej sprawy. Zadzwoń, jeśli będziesz mógł. Mam bilety na Red Soksów… albo… a, co tam. Dawno cię nie było. Zadzwoń kiedyś.