Страница 78 из 86
wielozębną, rozwartą w ryku, który nadciąga huraganową falą, wolniej od samego smoka.
– Smaug – rzecze cicho Angelika. Dwukruk skrzeczy przeraźliwie:
– Pożarrrtem Frrranciszku!
Czerwony smok rozpościera skrzydła na tle promie
9. Farstone
Meta-fizyka
Nauka o zmienianiu praw fizyki. Przewiduje warunki konieczne dla odkraftowania inkluzji o danej charakterystyce (ilości wymiarów, wielkości stałych fizycznych, liczbie i własnościach cząstek elementarnych etc). Bada zależności między tymi układami oraz prawa zmian praw.
l_» W swym odłamie praktycznym – inżynierii meta-fizycznej – meta-fizyka skupia się na Zagadce Teleologicznej: sformułowaniu i rozwiązaniu równań wyznaczających położenie na Wykresie Thieviego punktu odpowiadającego Ul.
Wykres Thieviego
n-wymiarowy wykres, w którym każdemu z wymiarów odpowiada konkretna zmie
Każdy punkt na Wykresie reprezentuje wszechświat oparty na opisywanych przez współrzędne punktu wartościach zmie
U 99.99999…% Wykresu wypełniają wszechświaty jałowe, w których nie mogą istnieć żadne struktury negentropijne albo zaburzeniu ulega przyczyn owość.
U Istnieje wiele wersji Wykresu, rozpisujących fizykę z uwzględnieniem rozmaitych kombinacji zmie
„Multitezaurus" (Subkod HS)
Ledwo secundus stahsa Zamoyskiego wyadresował się z posiedzenia Loży w Domu Cesarskim, Adam wszedł swym primusem do biblioteki Farstone.
Biblioteka była pusta. Podświadomie spodziewał się zastać w skórzanych fotelach uczestników owej narady sprzed dwóch tygodni – ale nie, nikogo; tylko pora
Przez rozsłonecznione okna widać taras i trawnik przed zamkiem. W cieniu drzew jedna z manifestacji Patricku Gheorgu maszeruje statecznym krokiem i wbija paliki, oznaczając pole dla pojedynku. Ustawiono już też stoły przy stanowiskach sekundantów.
Stahsowie niskich Tradycji zjeżdżali się od świtu; góra Krzywej zmaterializuje się natomiast dokładnie o godzinie. Czekali na Zamoyskiego również i
Przeszedł obok „swojego" fotela; nie dojrzał plamy, jaką pozostawiły pół miesiąca temu jego ubłocone buty. Wyczyszczone. Służba czy inf? Biblioteka stanowiła preferowane miejsce manifestacji, ponieważ protokół infu był tu nieco rozluźniony z uwagi na same książki – na Księgozbiór Nieskończony.
Na półkach tych trzech regałów znajdowały się (potencjalnie) wszystkie możliwe teksty. Tekst żądany konfiguro-wał się zawsze na kartkach lewego skrajnego woluminu z najwyższej półki. Potem należało odłożyć tom na półkę niżej lub, jeśli chciało się go zachować na dłużej, do któregoś z sąsiednich regałów. Menadżer biblioteki przyjmował zamówienia w OVR lub na piśmie, w księdze rejestrowej przy głównym pulpicie.
Generalissimus (jedna z aplikacji plateau'owych, w jakie Zamoyski się zaopatrzył) nieusta
Judas zresztą zapewniał Adama jeszcze przed rozpoczęciem obrad, że komuś takiemu jak Zamoyski – to znaczy stahsowi z Szyfrem do Ul oraz kolekcją Saków Cywilizacji z wyższego wszechświata w głowie – raczej nie odmówią. Adam nie był pewien, czy nie odebrać tego zapewnienia raczej jako szyderstwa, subtelnej obelgi.
Z cierpiącego na amnezję odmieńca z XXI wieku – w skarbnika wiedzy tajemnej. Nie jest mu widać pisana błogosławiona normalność.
Tak naprawdę Judas oczywiście nie wchodził do Domu Cesarskiego, nie wstępował na Plateau. Będąc stah-sem Pierwszej Tradycji, nie mógł otwierać połączeń ze wszczepki nakorteksowej. Siłą rzeczy posiedzenia Wielkiej Loży odbywały się w rozszczepionych Arńficial Realities. Judas na przykład znajdował się obecnie w sali konferencyjnej na drugim piętrze zamku Farstone, w infowym odbiciu AR-owej Loży. Zejdzie do biblioteki, gdy tylko zakończy się zamknięta część posiedzenia – część, z której wyproszono Zamoyskiego i media, a w której podjęte zostaną decyzje najważniejsze; przede wszystkim decyzja o przyznaniu lub nieprzyznaniu Zamoyskiemu klucza do protokołów infu.
Zatem już w tej chwili stahs Zamoyski znajdował się wyżej na Krzywej Remy^go od stahsa McPhersona – Adam uczestniczył był w posiedzeniu Loży bezpośrednio na Plateau, Judas zaś musiał urządzać u siebie w domu infowe teatry.
Była to zagadka, która ze wszystkich bodaj najbardziej dręczyła Zamoyskiego – Zagadka Judasa McPhersona:
W jaki sposób istota oparta na frenie z nizin Krzywej Progresu rządzi istotami z wyżyn Krzywej?
Cywilizacja HS, sama Gnosis Incorporated – rozciągała się daleko w głąb trzeciej tercji. Judas posiadał kontrolę nad inteligencjami bijącymi Homo sapiens o tysiące rzędów wielkości. To już bardziej prawdopodobna wydawała się Zamoyskiemu sytuacja, w której szefem XXI-wiecznej General Electric byłby neandertalczyk.
To się kupy nie trzyma. Przyglądając się celebrowanym leniwie przygotowaniom do pojedynku, Zamoyski w zamyśleniu stukał kłykciami w szybę. Jakie jest rozwiązanie tej Zagadki? (A oni tam właśnie radzą, czy dać mi do ręki Klucz; a oni tam właśnie planują w tajemnicy wojnę przeciwko Suzerenowi – Judas, phoebe'owie, inkluzje). Jak wyjść z paradoksu?
Jeden: nie ma paradoksu. Judas nie rządzi – to tylko pozory. Może nawet sam szczerze w nie wierzy. Ale naprawdę rządzą inkluzje. Cywilizacja to fasada dla machinacji inkluzji, póki co, potrzebna im w jakimś celu. W jakim? Cóż, tego się nigdy nie domyśle – jestem stahsem.
Oczywiście nie był Zamoyski w owym podejrzeniu oryginalny. Szybko //znalazł na publicznych Polach liczne odniesienia do popularnych w Cywilizacji HS teorii spiskowych, tłumaczących właśnie w ten sposób unikalność Progresu Homo Sapiens.
Co z kolei nie oznaczało, że nie są te teorie prawdziwe.
Dwa: Judas rządzi naprawdę – bo nie jest stahsem.
Trzy: Judas rządzi naprawdę – i Judas jest stahsem. Mam w głowie nieskończoność wszechświatów i Szyfr do Ul, a jednak to pustaka McPhersona jako pierwszego zaatakował Suzeren. Gdyby Judas był w istocie phoebe'um lub inkluzją, zniszczenie jego biologicznej manifestacji nie miałoby najmniejszego sensu.
W jaki więc sposób małpa rządzi mędrcami?
A w jaki sposób ja wykorzystuję phoebe'ów i inkluzje? Przez manipulację informacją, do której nie mają dostępu, a która nie może zostać odkryta na drodze czystych operacji logicznych.
Ale ja jestem synem Ul. Jakie natomiast atuty posiada Judas?
Jeden Moetle już przede mną odkrył: Studnie Czasu. Jeśli wystarczająco wcześnie Gnosis uzyskała przewagę w tej technologii…
Czym można przebić taką kartę? Jaka jest moja przewaga? Coś, do czego nikt z nich nie ma dostępu, coś, czego nie są w stanie wywnioskować, chociażby nie wiadomo jakimi inteligencjami dysponowali i milion Studni Czasu pompowało na ich Pola wiedzę przyszłości. Coś, co tylko ja -
Przypomniał sobie słowa Ul, przypomniał sobie słowa Słowińskienu.
Obrócił się do pulpitu, zanurzył pióro w kałamarzu. Stalówka sunęła po czerpanym papierze z cichym chrzęstem. Podszedłszy następnie do lewego regału, Zamoyski zdjął z półki oprawny w skórę tom (wszystkie woluminy posiadały skórzane okładki).