Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 22 из 70

Jest to sygnał do ataku. Oficerowie szturmują najpierw wartownię pałacu. Dwóch z nich ginie w walce z ochroną premiera, pozostali dostają się do płonącego pałacu. Na korytarzu spotykają Ahmadu Bello, który wybiegł z sypialni. Bello pada od kuli, która ugodziła go w skroń.

Miasto śpi, ulice są puste.

Jest 3.00 w nocy

Ibadan: pałac premiera Nigerii Zachodniej chiefa Samuela Akintoli stoi na jednym z łagodnych -wzgórz, na którym rozłożone jest to parterowe miasto-wieś, „największa wieś świata", liczące półtora miliona mieszkańców. Od trzech miesięcy w tym regionie toczą się krwawe walki, w mieście obowiązuje godzina policyjna, pałac Akintoli jest silnie chroniony. Wojsko zaczyna szturm, wywiązuje się strzelanina, a potem walka wręcz. Grupa oficerów wdziera się do pałacu. Akintola ginie na werandzie trafiony trzynastoma kulami.

Jest 3.00 w nocy

Benin: wojsko zajmuje radiostację, pocztę i i

Jest 3.00 w nocy

Enugu: rezydencja premiera Nigerii Wschodniej dra Michaela Okpary zostaje otoczona w ciszy i w sposób dyskretny. Wewnątrz, poza premierem, śpi jego gość, prezydent Cypru arcybiskup Makarios. Dowódca zamachowców zapewnia obu dostojnikom swobodę poruszania się. W Enugu rewolucja jest uprzejma. I

Zamach został przeprowadzony w pięciu miastach Nigerii jednocześnie i skutecznie. W ciągu kilku godzin mała armia stała się faktycznym władcą tego ogromnego kraju -mocarstwa Afryki. W ciągu jednej nocy śmierć, areszt albo ucieczka do buszu zakończyła setki karier politycznych.

Sobota – rano, południe i wieczór

Lagos budzi się, nic o niczym nie wiedząc. Zaczyna się normalny dzień miasta – sklepy są otwarte, ludzie idą do pracy. W samym śródmieściu wojska nie widać. Ale na poczcie mówią nam, że łączność ze światem jest przerwana. Nie można nadawać depesz. Po mieście zaczynają krążyć pierwsze plotki. Najczęściej – że Balewa aresztowany. Że wojsko dokonało zamachu stanu. Jadę do koszar na Ikoyi (dzielnica Lagos). Z bramy wyjeżdżaj ą jeepami patrole uzbrojone w automaty, w broń maszynową. Naprzeciw bramy zgromadził się już tłum ludzi, nieruchomy, milczący. Kobiety, które żyją z tego, że na ulicy gotują i sprzedają jakieś proste potrawy, rozkładają się tu dymiącym obozowiskiem.

W drugim końcu miasta zbiera się parlament. Przed gmachem dużo wojska. Rewidują nas przy wejściu. Na trzystu dwunastu członków parlamentu przyszło zaledwie trzydziestu trzech. Pojawia się tylko jeden minister – R. Okafor. Proponuje, aby odłożyć obrady. Obecni posłowie domagają się wyjaśnień: Co się stało? Co się dzieje? Na to wchodzi na salę patrol – ośmiu żołnierzy, którzy rozpędzają zebranych.

Radio nadaje muzykę. Żadnych komunikatów. Pojechałem do korespondenta AFP Davida Laurella. Obaj jesteśmy bliscy płaczu. Są to dla dzie

Niedziela – nowa władza

Nad miastem krążą helikoptery, ale poza tym dzień jest bardzo spokojny. Plan dokonania takiego przewrotu (tych zamachów wojskowych jest coraz więcej) jest zwykle dziełem małej, żyjącej w niedostępnych cywilom koszarach, grupy oficerów. Działają oni w ścisłej tajemnicy. Społeczeństwo dowie się o wszystkim po fakcie, najczęściej zresztą będą to tylko plotki i domysły.

Tym razem sytuacja wyjaśnia się szybko. Tuż przed północą przemawia przez radio nowy szef państwa: generał major John Thomas Aguiyi-Ironsi, czterdziestojednoletni dowódca armii. Mówi, że wojsko „zgodziło się objąć władzę", że konstytucja i rząd zostają zawieszone. Władzą będzie teraz Najwyższa Rada Wojskowa. W kraju będą przywrócone prawo i porządek.

Poniedziałek – przyczyny zamachu

Na ulicach ogromna radość. Moi nigeryjscy znajomi, spotykając mnie, klepią po ramieniu, śmieją się, są w świetnych nastrojach. Idę przez rynek – tłumy tańczą, jakiś chłopak wystukuje rytm na blaszanej beczce. Przed miesiącem byłem świadkiem podobnego coup d 'etat w Dahomeju -tam również ulica wiwatowała na cześć armii. Ostatnia seria przewrotów wojskowych jest w Afryce bardzo popularna, wywołuje entuzjazm.

Do Lagos napływaj ą pierwsze rezolucje poparcia i lojalności dla nowej władzy: „Dzień 15 stycznia, mówi rezolucja jednej z tutejszych partii – UPGA (United Progressive Grand Alliance), przejdzie do historii naszej wielkiej republiki jako dzień, w którym po raz pierwszy zdobyliśmy prawdziwą wolność, choć już od pięciu lat Nigeria jest niepodległa. Obłędny pęd naszych polityków do bogacenia się hańbił imię Nigerii za granicą… W naszym kraju wyrosła kasta rządząca, która opierała swoją władzę na sianiu wzajemnej nienawiści, pchaniu brata przeciw bratu, na wykańczaniu wszystkich, którzy byli i

„Powszechna anarchia i rozczarowanie mas – stwierdza rezolucja organizacji młodzieżowej Zikist Movement -uczyniła ten przewrót koniecznym. W latach niepodległości podstawowe prawa człowieka były przez rząd brutalnie gwałcone. Ludziom odmawiano prawa do życia w wolności i we wzajemnym poszanowaniu. Nie wolno im było mieć własnych opinii. Zorganizowany gangsteryzm polityczny i polityka fałszerstw zamieniły wszelkie wybory w farsę. Zamiast służyć narodowi, politycy zajmowali się rozkradaniem pieniędzy. Rosło bezrobocie i wyzysk, a mała klika stojących u władzy feudalnych faszystów nie znała granic w znęcaniu się nad ludnością".

Tak w swojej krótkiej, powoje

W sumie – bieda i rozczarowanie tych na dole, chciwość i żarłoczność tych na górze tworzą zatrutą, podminowaną atmosferę, którą wyczuwa wojsko; podając się za obrońcę skrzywdzonych i poniżonych, wychodzi z koszar i sięga po władzę.

Wtorek – tam-tamy wzywaj ą na wojnę