Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 53 из 53

– Tak, tak, wysoko grał nasz prałat. Tak jak i pan – powiedziałem serdecznie.

– To prawda – rzekł Hilgferarf. – O co jestem oskarżony?

– O herezję, łamanie zasad świętej wiary, spisek, profanację relikwii, rytualne morderstwa, przynależność do sekt nie usankcjonowanych przez Kościół – powiedziałem – i o co pan jeszcze tylko chce.

– Dlaczego mi to pan robi, Madderdin?

– Aby układanka pasowała – rzekłem. – Kardynałowie i ladacznica, poważany kupiec i słynący z frywolnego życia prałat. Wszyscy są heretykami, a to oznaczy, że herezja może być wszędzie. Tu i tam. W domu twojego sąsiada i w kościele twojego proboszcza. Może nawet w głowie twojej żony. Trzeba było zajmować się handlem, panie Hilgferarf, a nie mieszać do polityki. I niech pan pomyśli, kto był pańskim wspólnikiem, bo takie pytania pan na pewno usłyszy. A wtedy trzeba będzie odpowiadać szybko i logicznie, jeśli nie chce pan cierpieć ponad miarę.

– Mam przyjaciół – powiedział blady, nie wierząc we własne słowa.

Skinąłem mu głową i przywołałem skinieniem inkwizytorów. Wyszedłem, kiedy zakładali mu kajdany. Był już przecież martwy, a martwi ludzie nie mają przyjaciół.

Być może spytacie, co czuję, pozostawiając za sobą trupy? Co czuję, wiedząc, że sześciu kardynałów, Lo

Jedyne, kogo mi żal, to sześciu dziewic z południa. Kazałem zabić je Kostuchowi i bliźniakom, a ich ciała ułożyć w wyrysowanych czarną kredą kręgach, potem podciąć żyły i krew zlać do szklanych retort. Kazałem na ich piersiach i brzuchach wypisać tajemne symbole, a między nogi włożyć odwrócone krzyże. Wiedziałem, że ten widok wystarczy, by inkwizytorzy z Hez-hezronu poczuli się jak gończe psy na tropie. Wiedziałem też, że będzie to powód aresztowania sześciu kardynałów-spiskowców, zwłaszcza iż do Hez-hezronu dotarły wieści o spisku knutym przy okazji heretyckich praktyk. Tak więc czuję trochę żalu. Pociesza mnie tylko jedno: wszyscy jesteśmy wi


Понравилась книга?

Поделитесь впечатлением

Скачать книгу в формате:

Поделиться: