Страница 47 из 95
Tego dnia Buchanan jak zwykle dostarczył biurom poselskim swoje informacje i podsumowania, których następnie sztaby będą mogły użyć do zapoznania członków Izby z danym tematem. Jeśli mieli jakieś pytania czy uwagi, Buchanan musiał znaleźć odpowiedź albo eksperta, który tę odpowiedź zna. Buchanan każde spotkanie kończył sakramentalnym pytaniem: „Kiedy będę mógł przyjść ponownie?” Gdyby nie ustalił dokładnej daty, nigdy nie miałby od nich żadnego sygnału. Zostałby zapomniany, a jego miejsce zajęłaby setka i
Późne popołudnie zajęła mu obsługa klientów, którymi normalnie zajmowała się Faith. Przepraszał i próbował wyjaśnić jej nieobecność. Cóż i
Następnie powiedział kilka słów na sponsorowanym seminarium na temat światowego głodu, po czym wrócił do biura i odbył mnóstwo rozmów telefonicznych, poczynając od przypomnienia członkom sztabów o rozmaitych sprawach, a skończywszy na apelach o poparcie ze strony i
Potem Buchanan przez jakiś czas pisał kwartalny raport na temat działań czy
Po kilku następnych rozmowach telefonicznych i przestudiowaniu kilkuset stron materiałów postanowił wreszcie zakończyć dzień. Fascynujący, typowy dzień z życia waszyngtońskiego lobbysty, który zazwyczaj kończy się padnięciem na łóżko. Dziś jednak Da
– Wyglądasz, jakbyś potrzebował czegoś mocniejszego od białego wina – powiedział.
– Da
– To może przeniesiemy się stąd do Monocle?
– To najlepsza oferta dzisiejszego dnia. – Ward odstawił kieliszek na stół.