Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 42 из 95

ROZDZIAŁ 23

Brooke Reynolds siedziała zachmurzona przy małym stoliku z brodą opartą na dłoni i zastanawiała się, czy cokolwiek wreszcie jej się uda w tej sprawie. Znaleziono samochód Kena Newmana i okazało się, że został profesjonalnie oczyszczony i jej zespół „ekspertów” nie znalazł niczego interesującego. Przed chwilą dowiedziała się tego w laboratorium, gdzie wciąż walczyli z taśmą. A najgorsze, że Faith Lockhart wciąż jej się wyślizgiwała. W tym tempie Brooke nigdy nie zostanie dyrektorem FBI. Była pewna, że od agenta odpowiedzialnego w dół popłynie strumień informacji i że żadna z nich nie będzie dla niej pochlebna.

Reynolds i Co

Jeśli to Lockhart, to znacznie się zmieniła. Z tego, co Reynolds mogła dostrzec na taśmie z obserwacji lotniska, wynikało, że ma i

Reynolds otwarła metalowy pojemnik na broń i spojrzała na SIG-Sauera kaliber 9 milimetrów. Zdjęli już z broni odciski palców i właśnie porównywali wyniki z bazą danych Biura, ale mieli też coś nawet lepszego: broń była zarejestrowana. Szybko uzyskali od policji stanu Wirginia nazwisko i adres jej właściciela.

– W porządku – oceniła Reynolds – broń została zarejestrowana na jakiegoś Lee Adamsa. Dostaniemy jego zdjęcie. Załóżmy, że to on jest z Lockhart. Co w tej chwili o nim wiemy?

Co

– Prywatny detektyw, już od jakiegoś czasu. Zdaje się, że bardzo stara

– Myślisz, że to ten pistolet?

– Nie znaleźliśmy żadnych pocisków, żeby je dopasować, ale balistycy powiedzą, czy ślady na łuskach pokrywają się z tymi na pistolecie. Ponieważ mamy jego amunicję, możemy wykonać strzały testowe, co jest, jak wiesz, przypadkiem idealnym. Sprawdzamy też odciski palców na łuskach. Co prawda, to nie potwierdzi definitywnie, że Adams tam był. Mógł Wcześniej załadować broń, a ktoś i

Oboje wiedzieli, że dużo łatwiej znaleźć użyteczne odciski palców na łuskach niż na rękojeści pistoletu.

– Świetnie byłoby znaleźć jego odciski w domu, co?

– VCU nic nie znalazło. Adams z pewnością wie, jak sobie z tym radzić. Musiał mieć rękawiczki.

– Jeśli uda się dopasować ślady balistyczne, to może wskazywać, że Adams zranił strzelca.

– Z pewnością nie strzelił tyle razy do Kena, a SIG na duży dystans jest do dupy. Jeśli Adams zdołał trafić Kena strzałem z pistoletu z takiej odległości, to powi

Reynolds nie sprawiała wrażenia przekonanej. Co

– Laboratorium potwierdziło, że krew w lesie jest z całą pewnością ludzka. Znaleźliśmy też pocisk w pobliżu miejsca, gdzie były łuski pistoletowe. Pocisk trafił w drzewo i tam został. Odkryliśmy też liczne łuski w pobliżu śladów krwi. Amunicja karabinowa, pociski pełnopłaszczowe, wielki kaliber. Na dodatek robiona na zamówienie, żadnego kodu wytwórcy czy pieczątki kalibru na łuskach. Laboratorium twierdzi, że w amunicji użyto spłonki Berdana, a nie American Boxer.

– Berdana? – Reynolds spojrzała z zainteresowaniem. – Czyli jakaś europejska fabryka?

– Co prawda dzisiaj jest tyle dziwacznych odmian… Ale na to wygląda.

Broń palna jest najpopularniejszym narzędziem morderców w Ameryce. Brooke wiedziała, że w Stanach Zjednoczonych zdarza się pięćdziesiąt pięć zabójstw dzie

– Obecność ładunków wyprodukowanych w Europie może być związana z międzynarodowym aspektem tych spraw, o których mówiła nam Lockhart – powiedziała Reynolds, jakby do siebie. – A więc Adams i strzelec wpadli na siebie i Adams był lepszy. – Patrzyła zamyślona na partnera. – Wiemy coś o związkach Adamsa z Lockhart?

– Do tej pory nic nie mamy, ale dopiero zaczęliśmy sprawdzać.

– Co

– Przestań, Brooke. Facet nie może się strzelać sam ze sobą. Pamiętaj, że mamy dwie oddzielne kupki różnych łusek. Żaden z myśliwych, których znam, nie ładowałby strzału za strzałem w coś nieznanego. Pozabijaliby wszystkich swoich kumpli albo i siebie samych. Z tego właśnie powodu większość stanów wymaga wtyczek w magazynkach, ograniczających liczbę strzałów. Na dodatek, te łuski nie leżały tam od dawna.

– Dobra, dobra, ale nie mam ochoty ufać w tej sprawie Adamsowi.

– A myślisz, że ja mam? Nie ufam własnej matce, świeć Panie nad jej duszą. Ale nie mogę ignorować faktów. Lockhart odjechała samochodem Kena? A Adams zostawia buty przed małą wycieczką przez las? Przestań, sama w to nie wierzysz.

– Posłuchaj, Co

– To prawda. – Co

– Cholera, drzwi! – Reynolds nagle wyłamała palce. – Jak mogłam być taka ślepa? Kiedy tam przyjechaliśmy, tylne drzwi były szeroko otwarte, pamiętam to dokładnie. Otwierają się na zewnątrz, więc i Ken to zobaczył. Co mógł wtedy zrobić? Wyjął pistolet.

– Mógł też zobaczyć buty. Było ciemno, ale tylny taras nie jest aż taki duży. – Co

– Jeśli ją odtworzą. Po pierwsze jednak, dlaczego Adams miałby być w środku?

– Może ktoś go wynajął, żeby śledził Lockhart.

– Buchanan?

– Prawdopodobnie pierwszy na mojej liście.

– Jeśli jednak Buchanan wynająłby strzelca, żeby załatwił Lockhart, to po co mu jeszcze Adams jako świadek?

Co

– To z pewnością nie ma większego sensu.

– W takim razie skomplikuję tę sprawę jeszcze bardziej. Lockhart kupiła dwa bilety do Norfolk, ale na lot do San Francisco tylko jeden, na swoje prawdziwe nazwisko.

– A na taśmach z lotniska mamy Adamsa, który biegnie za naszymi ludźmi.

– Myślisz, że Lockhart próbowała go zostawić?

– Kasjerka powiedziała, że Adamsa nie było przy kasie aż do chwili, gdy Lockhart kupiła bilety. Z kolei na taśmie widać, jak Adams odprowadza ją od bramki lotu do San Francisco.

– Może więc to swego rodzaju niedobrowolny związek – powiedziała Reynolds. Patrząc na Co

– North Arlington. Najwyżej dwadzieścia minut stąd.

– Więc chodźmy. – Reynolds wstała.