Страница 29 из 95
ROZDZIAŁ 16
Thornhill odłożył słuchawkę i z zakłopotaniem rozejrzał się po swym biurze. Jego ludzie znaleźli puste gniazdko, na dodatek jednego z nich pogryzł pies. Były doniesienia o mężczyźnie i kobiecie biegnących ulicą. To wszystko trochę za dużo. Thornhill był człowiekiem cierpliwym, przyzwyczajonym do wieloletniej pracy nad swymi projektami, ale i jego wytrzymałość miała granice. Jego ludzie podsłuchali wiadomość, jaką Buchanan zostawił na automatycznej sekretarce Lee. Wzięli taśmę i odtworzyli ją Thornhillowi przez bezpieczną linię telefoniczną.
– Więc wynająłeś prywatnego detektywa, Da
Policja zareagowała na alarm, ale szybko się wycofała, kiedy ludzie Thornhilla błysnęli im w oczy legitymacjami wyglądającymi na urzędowe. CIA nie ma prawa działać w granicach Stanów Zjednoczonych, więc zespół Thornhilla rutynowo zabierał kilka rodzajów legitymacji i wybierał właściwe w zależności od tego, komu trzeba było je pokazać.
Patrol został odesłany z poleceniem, by szybko zapomnieli o tym, co widzieli. I tak Thornhillowi się to nie podobało, wszystko balansowało na krawędzi. Zauważał w tym zbyt dużo luk, które ktoś mógł wykorzystać dla uzyskania nad nim przewagi.
Podszedł do okna i wyjrzał. Był piękny jesie
Według Thornhilla upadek CIA przyspieszyła sprawa Aldricha Amesa w roku 1994. Thornhill wzdrygał się za każdym razem, gdy myślał o byłym oficerze kontrwywiadu CIA, który został aresztowany za szpiegostwo na rzecz Związku Radzieckiego, a później Rosji. I oczywiście, los chciał, że to FBI odkryło tę sprawę. Prezydent wydał wtedy dyrektywę rozkazującą, by agent FBI został stałym pracownikiem CIA. Od tego czasu agent FBI nadzorował działania kontrwywiadowcze Agencji i miał dostęp do wszystkich akt CIA. Agent FBI na ich terenie! Wtykający nos we wszystkie ich tajemnice! Idioci z Kongresu nie chcieli pozostać w tyle za władzą wykonawczą i wydali prawo, w myśl którego wszystkie agencje rządowe, włącznie z CIA, miały obowiązek zawiadamiać FBI w każdym wypadku, gdy istniało podejrzenie, że tajne informacje mogły zostać ujawnione obcym państwom. Wynik był taki, że CIA podejmowała całe ryzyko i przekazywała nagrodę FBI. Zawrzał gniewem: to było zagarnięcie misji CIA!
Jego wściekłość rosła. CIA nie mogła już nawet śledzić ludzi ani zakładać podsłuchów. Jeśli mieli jakieś podejrzenia, to musieli iść z tym do FBI i prosić o śledzenie, podsłuch czy cokolwiek. Jeśli wymagana była inwigilacja elektroniczna, to FBI musiało z tym iść do odpowiedniego urzędu i uzyskać autoryzację. CIA nie mogła nawet sama się tam zgłosić! Wielki Brat musi trzymać rękę na pulsie. Wszystko było ustawione na korzyść FBI.
Thornhill podkręcał się jeszcze bardziej. Przypomniał sobie, że ograniczenia CIA nie dotyczyły tylko spraw wewnętrznych: Agencja musiała uzyskać prezydencką autoryzację dla przeprowadzenia każdej tajnej operacji za granicą. Komisje nadzorcze Kongresu musiały być zawiadamiane w odpowiednim czasie o każdej takiej operacji. Ponieważ świat szpiegowski stawał się coraz bardziej skomplikowany, CIA i FBI coraz częściej na siebie wpadały, choćby w sporach dotyczących uprawnień, użycia świadków i informatorów i tak dalej. FBI powi
Czy może dziwić, że Thornhill nienawidził swych federalnych partnerów? Ci dranie byli wszędzie, rozrastali się jak rak. By jeszcze głębiej wbić gwóźdź w trumnę CIA, były agent FBI kierował teraz Centrum Bezpieczeństwa CIA, które przeprowadzało sprawdzanie całego obecnego i przyszłego personelu Agencji. A jeszcze wszyscy pracownicy CIA musieli wypełniać coroczne zeznania finansowe, które zawierały bardzo szczegółowe informacje.
Zanim dalsze rozmyślanie o takich bolesnych sprawach doprowadziłoby go do zawału, Thornhill zmusił się do skierowania uwagi na i
Czyli ten cały Lee Adams znalazł się teraz w centrum rozmaitych spraw. Thornhill rozkazał już, by dokładnie sprawdzić akta tego człowieka. W czasach komputerów będzie miał na biurku kompletne dane za pół godziny albo i wcześniej. Miał już akta Adamsa na temat Faith Lockhart, które jego ludzie zabrali z mieszkania. Notatki wskazywały, że podejście detektywa do śledztwa było stara
Zapewne to Adams uciekł wtedy z Faith Lockhart. Nie zameldował o tym Buchananowi, dlatego Buchanan zostawił tę wiadomość. Było jasne, że Buchanan nie ma pojęcia o wydarzeniach ostatniej nocy, i Thornhill zrobi wszystko, by ten stan utrzymać.
Jak uciekli? Pociągiem? Wątpliwe. Pociągi są wolne i nie da się nimi wyjechać za ocean. Pociąg na lotnisko to była bardziej intrygująca możliwość. Albo taksówka. To wyglądało bardziej prawdopodobnie.
Thornhill usiadł wygodnie w krześle, gdy wszedł asystent z aktami, które zamówił. Choć wszystko w CIA było już skomputeryzowane, Thornhill wciąż lubił szelest papieru w rękach. Myślał dużo jaśniej, mając przed sobą papier, niż kiedy patrzył w ekran.
Wszystkie zwykłe miejsca były obstawione. A niezwykłe? Biorąc pod uwagę, że Adams jest zawodowym detektywem, mogą wraz z Lockhart uciekać pod fałszywymi nazwiskami, a nawet w przebraniu. Ludzie Thornhilla byli na wszystkich trzech lotniskach i na stacjach kolejowych, a przecież uciekinierzy mogli z łatwością wynająć samochód, pojechać do Nowego Jorku i tam wsiąść do samolotu. Albo też mogą pojechać na południe i zrobić to samo. Tak, to utrudnia ich złapanie.
Thornhill nienawidził pościgów tego rodzaju. Zbyt wiele miejsc do obstawienia, a na takie „uboczne” własne działania miał do dyspozycji tylko ograniczoną liczbę ludzi. Dobrze, że choć może działać niezależnie. Nikt, począwszy od dyrektora, nie pytał go o to, co robi. A gdyby nawet ktoś go zapytał, to mógł obejść każdą sprawę. Miał wyniki, z których wszyscy byli zadowoleni, i to była jego najsilniejsza broń.
Dużo prościej byłoby zwabić uciekinierów do siebie, najlepiej z pomocą właściwej przynęty. Trzeba tylko ją znaleźć, a to będzie wymagało większego namysłu. Lockhart nie ma rodziny, rodziców czy dzieci. Nie miał wystarczających danych na temat Adamsa, ale wkrótce będzie je miał. Jeśli ten facet po prostu przyłączył się do kobiety, to pewnie nie zechce poświęcić dla niej wszystkiego. Jeszcze nie. Należało więc skupić się na Adamsie. Można się z nim komunikować dzięki temu, że wiedzą, gdzie mieszka. Jeśli trzeba będzie przesłać mu dyskretnie wiadomość, będzie to możliwe.
Myśli Thornhilla wróciły do Buchanana. W tej chwili był w Filadelfii na spotkaniu z ważnym senatorem na temat tego, jak najlepiej zadbać o interesy jednego z klientów Buchanana. Na tego akurat senatora mieli dość kwitów, by sprawić, że najzwyczajniej się załamie i będzie błagał o darowanie mu jego marnego życia. A on był szczególną zadrą dla CIA, bo dawał im grosze z wysokości swojej Komisji Finansów. Pięknym za nadobne.
Thornhill wyobraził sobie, jak wchodzi do biur wszystkich tych potężnych polityków i pokazuje im zapisy wideo, taśmy magnetofonowe i papiery przedstawiające, jak wraz z Buchananem planują swoje drobne konspiracje, wszelkie szczegóły przyszłych zapłat, jak chętnie przystają na propozycje Buchanana w zamian za te pieniądze. Jak żałośnie tam wyglądają!
Dobry senatorze, czy zechciałby pan lizać moje buty, ty żałosny, jęczący cieniu ludzkiej istoty. A potem zrobisz to, co ci powiem, ani więcej, ani mniej, albo zdepczę cię szybciej, niż wymówisz „głosuj na mnie”.
Oczywiście, Thornhill nigdy tego nie powie. Ci ludzie domagają się szacunku, nawet jeśli na to nie zasługują. Powie im, że Da
Pierwszym krokiem wielkiego planu Thornhilla było zmuszenie nowych sprzymierzeńców, by znaleźli sposób na całkowite usunięcie jakiejkolwiek obecności FBI w Agencji. Następnie budżet operacyjny CIA ma być zwiększony o pięćdziesiąt procent. To na początek. W następnym roku budżetowym pomyśli poważnie o pieniądzach. W przyszłości CIA będzie składała sprawozdania tylko połączonym komisjom wywiadu, a nie osobno komisjom Senatu i Izby, jak teraz. Dużo łatwiej przekonać jedną komisję. Następnie hierarchia agencji zbierających informacje wywiadowcze ma zostać wyprostowana raz na zawsze, a na szczycie tej piramidy będzie dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej. FBI natomiast będzie tak nisko, jak tylko możliwe. Narzędzia, jakimi dysponuje Agencja, także zostaną znacznie wzmocnione. Śledztwo w kraju, tajne finansowanie i zbrojenie grup powstańczych, by obaliły nieprzyjaciół Stanów Zjednoczonych, nawet zabójstwa – to wszystko wróci do arsenału Thornhilla i jego kolegów. W tej chwili Thornhill pomyślał o pięciu głowach państw, których nagła śmierć sprawiłaby, że świat stanie się lepszy, bezpieczniejszy, bardziej ludzki. Najwyższy czas zdjąć ograniczenia z najlepszych i najzdolniejszych i pozwolić im znów zająć się swą pracą. Boże, to wszystko było tak blisko.