Страница 85 из 85
– Jedną z zako
– One wszystkie były w pewien sposób więźniarkami. Harry. Kathryn.Elisabeth.
– Elle. A
– Siostra Julie
Świerszcze cykały.
– Ale tu, Ryan, to chyba nie była kwestia nieskończoności, raczej przełomu tysiącleci… Myślisz, że gdzieś tam są i
Przez chwilę nie odpowiadał. Nad nami szumiała magnolia.
– Zawsze będą mistyczni wariaci igrający z iluzją, desperacją, niską samooceną albo strachem, promujący swoje własne cele. Ale jeżeli jeden z nich odwiedzi moje miasto, to odpowiedź będzie prosta. Objawienie według Ryana!
Patrzyłam na spadający liść.
– A ty, Bre
Był ciemną postacią na tle nieba. Nie widziałam jego oczu, ale byłam pewna, że patrzy prosto na mnie.
Wyciągnęłam rękę po jego dłoń.