Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 47 из 69

W kieszeni spoczywały dwie zupełnie niezwykłe rzeczy. Pierwszą była kość wróżebna, którą mi pokazała, gdy byłam mała, mówiąc, że dostanę ją, kiedy nauczę się pamiętać. Kiedyś należała do niej, a przedtem do jej ojca. Przycisnęłam kość do serca. A potem wydobyłam drugi przedmiot. Była to mała fotografia młodej kobiety w haftowanym czepku i ocieplanym zimowym kaftanie z kołnierzem sięgającym jej policzków. Uniosłam zdjęcie do światła. Czy to… Rzeczywiście, na fotografii była Droga Ciocia, zanim poparzyła sobie twarz. Miała rozmarzone oczy, zdradzające odwagę, wygięte ku górze brwi i usta – o pełnych i wydętych wargach i gładkiej skórze. Była piękna, ale nie wyglądała tak, jak ją pamiętałam. Było mi przykro, że na zdjęciu nie ma jej poparzonej twarzy. Im uważniej się jednak przyglądałam, tym bardziej wydawała mi się znajoma. I wtedy zrozumiałam: jej twarz, jej nadzieja, wiedza i smutek – były moje. Zaczęłam płakać i płakałam, zalewając serce łzami radości i żalu nad sobą.

Raz na tydzień pa

– Jesteśmy tu, a oni tu. Przesyłają wam wyrazy miłości i dużo pieniędzy.

Potem kręciła globusem, a nam kręciło się w głowie, gdy próbowałyśmy to objąć umysłem.

Zastanawiałam się: dlaczego obcy miałby kochać drugiego obcego? Matka i Ojciec byli teraz dla mnie obcy. Nie kochali mnie. Dla nich już nie istniałam. A obietnice GaoLing, że mnie odnajdzie? Czy przynajmniej próbowała? Nie sądzę.

Byłam już w sierocińcu dwa lata, kiedy pewnego popołudnia pa

“Moja najdroższa siostro, przepraszam cię, że nie pisałam wcześniej. Nie było dnia, w którym nie myślałabym o Tobie. Ale nie mogłam pisać. Pan Wei nie chciał mi powiedzieć, dokąd cię zawiózł. Matka też nie. Wreszcie w zeszłym tygodniu usłyszałam na rynku, że w kamieniołomach na Wzgórzu Smoczej Kości znowu zaczyna się ruch, a amerykańscy i chińscy naukowcy mieszkają w starym klasztorze razem z ucze

Matka czuje się dobrze, ale narzeka, że ma tyle pracy, że jej palce są wciąż czarne. Wszyscy wciąż ciężko pracują, żeby uzupełnić zapasy tuszu, które spaliły się w pożarze. Ojciec i wujowie musieli odbudować sklep w Pekinie. Pożyczyli pieniądze i drewno od Changa trumniarza, który jest teraz właścicielem większej części interesu. Oni dostali część, kiedy wyszłam za Chang Fu Nana, czwartego syna, którego Ty miałaś poślubić.

Matka mówiła, że mamy szczęście, że Changowie w ogóle chcą jeszcze jakąś dziewczynę z naszej rodziny. Mnie się jednak nie wydaje, żebym miała szczęście. To Ty miałaś szczęście, bo nie zostałaś synową w tej rodzinie. Codzie

Powi

W tym nieszczęsnym domu jest wieczny krzyk i szaleństwo, ciągłe szukanie pieniędzy na więcej opium. Gdyby Fu Nań mógł mnie sprzedawać po kawałku, żeby mieć co palić, na pewno by to zrobił. Jest przekonany, że wiem, gdzie można znaleźć smocze kości. Wciąż gada, że powi

Siostro, przepraszam za cierpienie i zmartwienia, jakich ten list może Ci przysporzyć. Piszę, żebyś wiedziała, dlaczego nie mogę Cię odwiedzić i dlaczego masz szczęście, że jesteś tam, gdzie jesteś. Proszę Cię, nie odpisuj. Miałabym przez to same kłopoty. Wiem, gdzie jesteś, więc spróbuję napisać jeszcze raz. Tymczasem mam nadzieję, że jesteś zdrowa i zadowolona. Twoja siostra, Liu GaoLing".

Skończyłam czytać, trzymając list w drżącej ręce. Przypomniałam sobie, że kiedyś byłam zazdrosna o GaoLing. Teraz jej los był gorszy od mojego. Siostra Yu mówiła, że szczęście powi

Jednak z czasem stałam się mniej nieszczęśliwa. Zaakceptowałam swoje życie. Być może mniej cierpiałam przez słabą pamięć. A może umacniała się we mnie siła życia. Wiedziałam tylko, że stałam się zupełnie i

Oczywiście, do tej pory zmienili się nawet bogowie w klasztorze. Z biegiem lat pa

– Przepraszam, Nefrytowy Cesarzu, wybacz mi, Pierwszy z Ośmiorga Nieśmiertelnych, robię wam tylko przebranie na wypadek, gdyby przyszli tu komuniści albo Japończycy i wybierali posągi na ognisko.

Byłam prawdziwą artystką. Niektórym bogom doklejałam brody z owczych włosów, długie włosy z makaronu, skrzydła z piór. W ten sposób Budda zmienił się w tłustego Jezusa, Bogini Miłosierdzia została Marią z szopki, Trzech Czystych, głównych bogów taoistów, stało się Trzema Królami, a Osiemnastu Luohanów Buddy przedzierzgnęło się w Dwunastu Apostołów i ich sześciu synów. Małe posągi z piekła awansowały do roli aniołów. W następnym roku pa

Rok później pa

Po przemalowaniu posągów nie było już więcej bożków, które można zmienić w anioły. Ja także uległam przemianie: z pomocnicy nauczyciela stałam się nauczycielką, z samotnej dziewczyny stałam się dziewczyną zakochaną w synu Nauczyciela Pana.

Zaczęło się tak:

Co roku przed Nowym Rokiem ucze