Страница 17 из 94
Rozdział 6
Środa, godzina 16.05, 20 marca 1996 roku
Susa
Zainteresował ją niecodzie
Coraz bardziej zaniepokojona postanowiła wrócić do pokoju. Taki chłód nie zapowiadał nic dobrego. Jako doświadczona pacjentka wiedziała, że podobne uczucie towarzyszy zawsze groźnym infekcjom.
Gdy weszła do pokoju, poczuła przejmujący ból głowy zlokalizowany tuż za oczami. Położyła się do łóżka, lecz ból nie minął, przesunął się jedynie w górę głowy. Nie przypominał tych bólów, które zdarzało się jej miewać wcześniej. Zupełnie jakby ktoś wbijał w jej mózg drut do robótek.
Przez kilka przerażających chwil Susa
Tuż po pojawieniu się bólu w nogach poczuła na całym ciele coś, co dusiło ją jak ciasno owinięty pled. Pozbawiało ją siły do tego stopnia, iż ledwo zdołała unieść rękę, aby przycisnąć guzik dzwonka wzywającego siostrę. Wcisnęła go i natychmiast bezwolna ręka opadła na łóżko.
Zanim pielęgniarka zjawiła się w pokoju, Susa
– Jestem chora – zacharczała Susa
– Co pani dolega? – zapytała pielęgniarka.
Susa
– Głowa mnie boli – zdołała wreszcie wykrztusić.
– To zapewne pora na kolejną porcję leków przeciwbólowych – wyjaśniła siostra. – Zaraz je pani podam.
– Chcę lekarza – wyszeptała Susa
– Myślę, że zanim wezwiemy lekarza, powi
– Zimno mi – powiedziała Susa
Pielęgniarka przyłożyła rękę do czoła chorej i natychmiast przestraszona cofnęła. Susa
Wyjęła termometr z ust Susa
– Mam gorączkę? – zapytała Susa
– Niewielką – odpowiedziała pielęgniarka. – Ale wszystko będzie dobrze. Teraz pójdę i poproszę pani lekarza.
Susa