Страница 51 из 56
XVI
Jeśli znaliście mojego kumpla Jabłko, posłuchajcie Chopina. Jeśli go lubiliście, nie przypalajcie już nigdy papierosa od świeczki. Jeśli go kochaliście, zostawiajcie otwarte drzwi, gdy się kąpiecie, by wpuścić trochę świeżego powietrza.
To bez znaczenia, ale odszedł ze spokojnym wyrazem twarzy. To bez znaczenia, ale moczenie się w wa
Pewnego razu powiedział: „Ludzkie życie polega na cierpieniu – gdy już to zrozumiesz, zyskasz totalną wolność”.
Pewnego razu powiedział: „Jeśli potrafisz zapamiętać się w miłości, możesz się zrelaksować i przestać martwić”.
Powiedział: „Miłość powi
Kiedy już zrozumiał te wszystkie prawdy, opuścił nas. To bez znaczenia, ale stało się to w jego ulubionej wa
Trzymałam Jabłko. Jego ciało było wypełnione wodą. Miał spokojną twarz, a mnie nagle ogarnął żal z całego mnóstwa powodów. Poczułam, że nigdy go naprawdę nie rozumiałam. W powietrzu unosi się zapach dusz, ten zapach jest zawsze słodki, lecz dokąd ostatecznie podążają nasze dusze? Nie rozumiemy śmierci, nie rozumiemy samych siebie. Nie rozumiemy nawet naszych kochanków czy wieloletnich przyjaciół – bez względu na to, jak bardzo się do siebie zbliżamy, nigdy naprawdę nie docieramy do prawdy o sobie nawzajem. Jesteśmy skazani na samotność, na życie w chaosie, i nic, co do tej pory uczyniliśmy, nie ulży nam w naszej tęsknocie.
Jabłko powiedział mi kiedyś: „Powi
Jabłko powiedział mi kiedyś: „Życie jest jak most, który łączy to, co było, z tym, co będzie. Wszystko w swoim czasie stanie się czystsze, bardziej wartościowe i klarowne”.
Jabłko powiedział mi kiedyś: „Póki istnieje chaos, poty będzie nadzieja na Prawdę i Piękno. To nasze ciała powstrzymują nas przed ich osiągnięciem”.
To bez znaczenia, bo niektórych ludzi nigdy nie da się naprawdę rozdzielić.
Chociaż jest jeden problem. Te wszystkie ubrania, które tak pieczołowicie wybierał, te wszystkie buty i biżuteria – czy już ich nie potrzebuje?
Zawsze, gdy o nim rozmyślam, słucham Chopina. Prawdę mówiąc, nie wiem, czy Jabłko w ogóle lubił Chopina. Nigdy o tym nie rozmawialiśmy.
Śmierć dała mojemu przyjacielowi imieniem Jabłko skrzydła anioła – będzie je nosił na wszystkich przyjęciach wydawanych przez przyjaciół.
Nie poszłam na pogrzeb Jabłka. Ale napisałam do niego liścik: „Nikt nigdy nie zdoła Cię zastąpić – tak jak Ty być ze mną i bawić się razem wszystkimi moimi zabawkami!”
Nie założyliśmy czarnych opasek, Jabłko, bo czarne opaski są zbyt konwencjonalne, a ty wolałbyś, żebyśmy wyglądali po prostu ładnie.
Jabłko, cieszę się, że cię znałam.