Страница 34 из 56
7
Wszystko dzisiaj zwariowało; z jakiegoś tajemniczego powodu wszyscy rozmawiają o przeszłości. Mówiąc o przeszłości, każdy z nas zamienia się w poetę. Nigdy nie przyszłoby mi to do głowy, nawet w snach, i jestem ci wdzięczna za to, że wtedy nic mi nie powiedziałeś. Nie zniosłabym tego, nawet teraz nie bardzo potrafię. Ciekawe dlaczego. Codzie
8
Zostałem zamieszany w jego sprawy czystym przypadkiem. Woń toalet była ciepła i ciemna, przerażająca. Ja także się bałem – zewsząd otaczały nas potencjalne niebezpieczeństwa. Przyszedł czas zadawania pytań i często pytaliśmy samych siebie: „Dlaczego tak się dzieje?” Nie wyglądało, by ktokolwiek go dręczył, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Było to dla mnie wielką zagadką. Kiedy brał prysznic, blokował drzwi końcówką szczotki do podłogi, ze strachu przed podglądaniem. Nie mogłem tego znieść. Uznałem, że muszę mu pomóc. Moja dusza już uleciała przez tamtą dziewczynę. Oprócz mnie i jej, ty jesteś jedyną osobą, która wie, co się wydarzyło, a ja zabiorę tę tajemnicę do grobu. Zmusiłem się do tego, by być ostrym i twardym jak stal, stanowiło to dla mnie szansę. Owszem, był mi ogromnie wdzięczny i nauczył się odwagi – chodził ulicą z umyślnie podniesioną głową, aż w końcu nikt już nie śmiał go prześladować. Lecz zagrożenie nigdy nie znikło całkowicie; powracało zawsze, gdy gasił światło. Ta woń była naszą wspólną historią, stała się naszą wspólną tajemnicą. To bardzo bolesne, lecz jednocześnie fascynujące. Lubił być ze mną. Często spacerowaliśmy razem zimowymi ulicami. Powiedział, że te spacery wywołują w nim uczucie radosnego podniecenia. Pamiętam, że na jednym z rogów ulicy, którą często chadzaliśmy, mieściła się kwiaciarnia, w której, gdy zbliżał się zmierzch, zapalano małą lampę. Było coś nieziemskiego w świetle tej lampy; migotała tajemniczym ciepłem. W pierwszym roku pobytu w Ameryce całymi dniami tęskniłem za tą uliczką.
9
Zapominamy większość z tego, co nam się przydarza. Więc jak wytłumaczysz dzisiejszy wieczór? Nawet księżyc popada w nostalgię. Cały świat zamienił się w poetę. Jutro wieczorem będzie „party” księżycowych ciasteczek [14] . Odbędzie się W Święto Środka Jesieni, gdy księżyc świeci szczególnie pięknie, w starym domu z lat trzydziestych. Dziś wieczorem naprawdę powi
10
Codzie
Kiwi miał stały zwyczaj zapisywania kilku słów przed snem. Zawsze było to coś podobnego – jakieś urywki piosenek Teresy Teng i i
Potem brał pigułki odchudzające, łykał je i gasił światło.
Niebo pękło z trzaskiem; potłuczone kawałki księżyca uderzały z brzękiem w okno. Kiwi trzepotał rzęsami. Są sprawy, o których blask księżyca nie pozwala zapomnieć. W ciemności, zamknąwszy oczy i czekając na sen, zawsze myślał o problemach, których nie mógł rozwikłać. Bez względu na to, o czym rozmyślał, zawsze dochodził do tego samego wniosku: że to któreś z tych wielkich życiowych pytań, na które nie ma odpowiedzi.
Wczesnopora
Wkrótce po przebudzeniu nie bardzo wiedział, co ze sobą począć. Czasem mył zęby, palił papierosa albo słuchał muzyki. Zawsze rano słuchał tego samego: skrzypce, Paganini. Albo bawił się przez chwilę swoim ciałem, a potem dzwonił do kogoś znajomego, żeby usłyszeć pytanie, jak się miewa.
Zaczynając dzień, kompletnie nic nie widział – potrzebował szkieł kontaktowych. Twierdził, że najlepiej wygląda w szarych soczewkach. Stawał przed lustrem w łazience, bez szkieł, zastanawiając się nieraz, czy ten człowiek, którego widzą i
Potrafił spędzać mnóstwo czasu w wa
Woda była jego najbardziej zaufanym lustrem. Przyglądając się wodzie, która cicho otaczała go niczym niewidzialna warstewka cukru, kładł się i liczył palce u nóg – często okazywało się, że na powierzchni unosi się jedenaście albo dwanaście palców.
Tamtego dnia liczył i liczył, aż w końcu się rozpłakał. Wa
[14] W Chinach je się tradycyjne okrągłe ciasteczka i podziwia księżyc w pełni.
[15] Sterculia scahigera, roślina, której nasiona stosuje się w medycynie chińskiej. Jej chińska nazwa pangdahai odnosi się do „puchnięcia” nasion po namoczeniu.