Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 28 из 30

VIII. CO Z PRZYSZŁOŚCIĄ?

To takie trudne pytanie. Któż to wie? Wiem jednak, że chociaż żyjesz w sytuacji, w której obawiasz się o własne życie, lepiej nie podejmuj decyzji dzisiaj. Żeby podjąć sensowną decyzję, która będzie decydowała o reszcie Twojego życia, musisz jasno myśleć. Teraz najlepiej zużyj swoją energię na to, żebyś poczuła się zdrowsza. Gdy poczujesz, że możesz panować nad myślami i uczuciami, będziesz miała lepszą podstawę do podjęcia decyzji.

Wiele kobiet prowadzi grę „Jeżeli ja to, to wtedy on tamto”. Jest to niebezpieczne. Mają one nadzieję doprowadzić do takiego kryzysu, by on przestał pić. Chwalebny cel, ale to nie skutkuje.

Mary zdecydowała się opuścić Jima. Nie mogła już dłużej wytrzymać jego picia. Albo raczej tylko tak mówiła. Tak naprawdę była przekonana, że gdy go opuści, będzie tak nieszczęśliwy, że ubłaga ją, żeby wróciła i już nigdy się nie upije. Odeszła. Odeszła na tydzień. Była tak nieszczęśliwa w tym czasie, że w końcu przybiegła do domu. Potrzebowała go, bez względu na okoliczności. Jim nawet nie zauważył jej nieobecności. Gdy weszła, potraktował ją tak, jak to zawsze robił. Jej gra pogłębiła tylko jej dezorientację.

I

Nigdy nie doradzam podobnych działań. Chciałabym tylko, żebyś była pewna, czy robisz coś ze względu na własne dobro, czy też chodzi Ci o to, żeby on się opamiętał. Musisz być w stanie poradzić sobie ze skutkami swojego zachowania, jakie by one nie były. Zdarza się, że utrata żony powoduje kryzys, który może doprowadzić do trzeźwości. Częściej, tym kryzysem jest utrata pracy. Mężczyźni określają się poprzez swój zawód. Utrata zatrudnienia to emocjonalne trzęsienie ziemi. Nie oznacza to, że możesz go odzyskać za cenę utraty pracy. Nie wiesz, jakie to będzie miało znaczenie w Twojej szczególnej sytuacji i czy w ogóle będzie miało jakieś znaczenie.

Widziałam wiele rzeczy, o których myślałam, że będą miały jakieś znaczenie, a nie miały żadnego. Byłam pewna, że gdy Joe obudzi się w kałuży własnej krwi, to będzie wystarczająco przerażony, żeby szukać pomocy. Mówił o niej, ale to nie był ten kryzys, który miałby być początkiem przełomu. Rok później, gdy najmłodsze dziecko popatrzyło na niego z pogardą, powiedział: „Poddaję się”. Nie ma sposobu, żeby przewidzieć, co wywoła przemianę. Robisz błąd zastanawiając się nad tym, co będzie miało tu znaczenie.

Ale możesz coś zrobić. Możesz się przygotować na chwilę, w której powie: „Potrzebuję pomocy, żeby przestać pić”. Musisz dobrze pamiętać specjalny numer Anonimowych Alkoholików, gdy zdarzy się to w nocy. Zapamiętaj lokalny numer telefonu, czy

Może nie wierzysz, że kiedykolwiek przyjdzie taki dzień. Nie ma żadnych gwarancji. Co będzie, jeśli on nigdy nie stanie się trzeźwy? Czy kochasz go tak, żeby zostać z nim, nawet jeżeli nigdy nie osiągnie trzeźwości? Czy potrafisz przystosować się do alkoholizmu jako sposobu życia? To nie jest podchwytliwe pytanie. Jeżeli potrafisz odpowiedzieć na to pytanie twierdząco, to dużo łatwiej będzie Ci się przystosowywać. Rosemarie mówiła mi, że gdy odpowiedziała „tak” na to pytanie, odmieniło się całe jej życie. Zaczęła bardziej akceptować swego męża i przestała żyć w świecie fantazji. Na ironię losu zakrawa fakt, że niedługo potem on przestał pić. Może miało znaczenie to, że przestała walczyć z wiatrakami.

Jeżeli odpowiesz na to pytanie „nie”, to będziesz potrzebowała czasu, żeby zaplanować sobie życie bez włączania w nie męża. Musisz rozważyć skutki zmian, które trzeba poczynić. Musisz mieć rozeznanie, jakie przysługują Ci prawa, jaka będzie Twoja pozycja finansowa. Będziesz musiała dowiedzieć się także o wielu i

Z pewnością wyobrażasz sobie czasem, że jeżeli tylko przestanie pić, to wszystko będzie cudownie. Nic z tych rzeczy. Powrót do zdrowia jest trudny. Życie nie stanie się cudowne tylko dlatego, że on przestał pić. Minie kilka miesięcy zanim nauczy się myśleć o czymś i

Przyszłość należy do Ciebie. Pewnego dnia zdecydujesz, co chcesz z nią zrobić. Masz przed sobą całe życie, które możesz przeżyć w pełni, jeśli sobie na to pozwolisz – z mężem lub bez niego. W miarę powrotu do zdrowia zobaczysz, że używałaś alkoholizmu męża jako usprawiedliwienia dla własnego braku inicjatywy. Już tak nie będzie. Będziesz przyglądała się sobie. Pójdziesz na jakiś kurs dlatego, że tego chcesz, albo nie pójdziesz, ponieważ tego nie chcesz, a nie dlatego, że on nie lubi Twojej samodzielności. Odkryjesz, jak bardzo żyłaś w jego cieniu. Gdyby on nie stanął na Twojej drodze, czy potrafiłabyś zmierzyć się z własnym strachem? Chodzi mi o to, że jeżeli nie chodzisz na tenisa, ponieważ mąż wymaga od Ciebie, żebyś witała go w domu, to możesz nie dostrzegać wtedy faktu, że boisz się grać, bo wstydzisz się, że grasz słabo. Możesz nie zdawać sobie sprawy z tego, że lękasz się, iż kiedyś się wyda jak okropnym jesteś graczem i ludzie będą żałować, że Cię zaprosili. Jest to zupełnie i

Alkoholizm może być cudowną wymówką dla uniknięcia głębszego spojrzenia na rzeczywistość. To wchodzi w krew. Możesz nawet nie uświadamiać sobie, że tak robisz. Czy to możliwe, że ta część Ciebie, która nie chce się rozwijać, nie chce też, aby on był trzeźwy? Czy to możliwe, że ta część Ciebie, która woli być raczej jego matką niż żoną, nie chce go trzeźwego? Cóż za okropne myśli.

Powtarzam Ci na różne sposoby, na wszystkie znane mi sposoby, pracuj nad swoim zdrowiem. Jeżeli staniesz się zdrowa, możesz robić wszystko – przyszłość jest Twoja. Jeżeli nie staniesz się zdrowa, nie ma znaczenia co zrobisz. Zostaniesz z nim, czy go opuścisz. Będziesz robiła same błędy. Znam kobiety, które wymieniły jedno małżeństwo z alkoholikiem na drugie. Rozwiązaniem jest praca nad sobą. Odkrycie siebie to cudowna przygoda życia. Poznasz swoje mocne i słabe strony. Jakiekolwiek by nie były, są Twoje – możesz zmienić to, co wydaje Ci się konieczne do zmiany i rozwinąć to, co warte jest rozwinięcia. Możesz pracować nad tym, żeby stać się najlepszą, jaką tylko możesz być. To właśnie oznacza bycie zdrowym. Czy jesteś tego warta? Tylko Ty możesz odpowiedzieć na to pytanie.