Страница 24 из 59
– Nic o tym nie wiedziałem… – wtrącił Wilmowski.
– Ot, różnie w moim życiu bywało – rzekł Smuga. – Watussi nabrali do mnie zaufania. Zaprzyjaźniłem się z nimi. Poszczególne oddziałki murzyńskie musiały przekazywać sobie rozkazy oraz wiadomości dotyczące ruchów wroga. Byłem dowódcą jednego z nich. Dlatego też specjaliści od mowy tam-tamów zadali sobie wiele trudu, by choć trochę wtajemniczyć mnie w arkana afrykańskiego telegrafu39 [39 Telegrafista murzyński może przekazywać dalej każdą wiadomość, nawet nadaną w niezrozumiałym dla niego narzeczu.].
– Janie, czy to naprawdę możliwe? – zawołał Wilmowski zaskoczony nieoczekiwaną wiadomością. – Przecież nawet stare wygi afrykańskie twierdzą, że dźwięki nadawane przez tam-tamy posiadają częstotliwość nieuchwytną dla ucha Europejczyka!
– Nie dziwię się, że moje wynurzenia budzą niedowierzanie. Ale doświadczony w sprawach afrykańskich Europejczyk może odróżniać tony różnych bębenków i określić ich pochodzenie.
– Ba, lecz to nie znaczy, że potrafi odcyfrować tekst podawanej w ten sposób depeszy – zaoponował Wilmowski.
– Nie mylisz się – przyznał Smuga. – Mnie również nie zawsze udaje się rozszyfrować mowę tam-tamów, ale gdy bębny mówią znajomym mi narzeczem, coś niecoś odgadnę.
– Janie, jesteś chyba pierwszym Europejczykiem, który może się tym pochwalić! Zrozumiałeś, co bębny mówiły wczoraj?!
Smuga skinął głową.
– Cóż to była za wiadomość?
– Czarne Oko każe za wszelką cenę opóźnić marsz karawany białych łowców dzikich zwierząt – odparł Smuga.
– To wprost nie do wiary! – zawołał Wilmowski.
– Rozumiesz teraz, dlaczego musiałem złamać opór Kawirondo. Pragnę pokrzyżować nie znane nam plany Castaneda.
– Więc nasz rozrachunek z handlarzem niewolników jeszcze się nie skończył – zafrasował się Wilmowski.
– Przypuszczam, że knuje jakąś zemstę – przyznał Smuga. – Nie warto się tym zbytnio przejmować, aczkolwiek ostrożność jest jak najbardziej wskazana. Mam nadzieję, iż jego wpływy nie przekraczają granicy Ugandy stanowiącej i
– Oczywiście, masz słuszność, Janie! Chyba powi
– Och, nie! To byłby błąd taktyczny. Nie mów nikomu, że zrozumiałem sygnały tam-tamów.