Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 23 из 23

W Sali Herbowej stanął nieruchomo, wysiłkiem woli wstrzymał oddech i zastosował sły

Tak, tak, moi drodzy! Ten wielki człowiek zdolny był do wielkich poświęceń, zwłaszcza jeżeli w grę wchodził honor i poczucie obowiązku.

Toteż kiedy pan Kleks wszedł wreszcie do ostatniej sali i na przeciwległej ścianie zobaczył zwierciadło, zbliżył się do niego, stanął na jednej nodze i zaczął się przyglądać własnemu odbiciu.

Oto w lustrze odbijała się pękata butla płynu, zamknięta kryształowym korkiem w kształcie główki. Główka ta była jak dwie krople wody podobna do głowy pana Kleksa. Przemknęła przez nią jedna tylko myśl:

„A więc spełniłem obietnicę! Nie będę nazywał się Alojzy Bąbel!”

I

Podróże pana…

Nie dokończył jednak, gdyż z pióra spadł ogromny czarny kleks i rozpłynął się po papierze.

Trzeba było sięgnąć po następny arkusz i zacząć pisać na nowo.


Понравилась книга?

Поделитесь впечатлением

Скачать книгу в формате:

Поделиться: