Добавить в цитаты Настройки чтения

Страница 18 из 39

Czasem prawisz jak Kapucyn mający kłopoty ze swoim kapucynem, i

A co do Nerio. Widzę, że jeszcze wieeele bredni napiszesz, bym tylko Cię zauważyła i coś Ci odpisała. No więc piszę. Bla, bla, bla – zadowolony? Musiałam zniżyć loty, bo widzę, że ptak z Ciebie mały i główkowo (rozumowo) i pewnie genitalnie. Nerio Koliber?;) Wyjdź na plażę, popatrz na Bałtyk, porzucaj chlebek mewom, nakryj jakąś kochającą się parę w plażowym koszu – polepszy Ci się.

A takich jak Token było tu już wielu, więc się chłopie nie przemęczaj pisząc te swoje krwawe wypociny. W mojej krwi menstuacyjnej nie ma tyle jadu co u Ciebie. Tylko że nerwowość menstuacyjna jest cechą wrodzoną wszystkich kobiet, a toczenie przez swoje żyły i przez świat żółci cechą ludzi wybitnie wypaczonych przez traumy dzieciństwa. Dobrze, że miałam je dostatnie…

Macie taką podjarkę widząc swoją ksywkę w mojej notce? Sławka szanuję chociaż za używanie swojego własnego imienia:-)

Mała prośba do wszystkich – proszę obok swoich komentarzy wpisywać swój wiek, bo już straciłam rachubę, czy młodzież nam głupieje, czy przedszkolaki teraz takie mądre…

skomentuj (28)

2004-08-05 23:59:05 ›› Jeszcze coś o seksie…

Widzę, że większość z Was widzi SEX chyba jedynie przez pryzmat filmów pornograficznych. Wtryskiwanie nasienia, wytryskiwanie spermy, śluzowanie pochwy, itp. Okropnie się ciągnące wydzieliny. Też obejrzałam kilka filmów, nie zawsze ze smakiem…

Tak patrząc na rzeczy, na ludzi, na ich fizjologię, pewnie żaden lekarz (szczególnie ginekolog wiedzący co może czychać w pochwie) nie tknąłby kobiety, żaden chłopak dziewczyny w której był już ktoś i

Co Was tak naprawdę gryzie? Jeszcze nie uprawiacie seksu? Macie niemiłe wspomnienia z pierwszym lub którymś tam razem? Facet wziął Was na siłę, gwałtem, opieprzył za zakrwawienie łóżka? Dziewczyna wyśmiała rozmiar Waszego penisa lub to, że odmówił on Wam posłuszeństwa? Reprezentujecie jakąś Samoobronę przede mną? Kółko adoracji czystości przedmałżeńskiej, wierności?

Co do mojego uprawiania seksu. Szkoda Wam, że go uprawiam? Że robię to w takim wieku (to do tych starszych). W taki sposób (to do tych jedynie "misjonarskich"). Zmieniając partnerów (to do tych wiernych). Dostając coś za to (to do tych, którzy nie dostają).

Wydaję się Wam głupia, bo daję się wykorzystywać facetom? Bo myślę, że to ja ich zdobywam? Jedni piszą mi tu, jak "panie psycholog" do nastolatek z rubryk proszących o SEXporadę w Brawo, itp. I

O czym nie byłaby notka, to i tak sprowadzicie ją do jednego. Pokomentujecie siebie nawzajem. Chciałabym tylko zrozumieć, co Wami kieruje. Każda minuta siedzenia w Necie to pieniądze. Nawet grosze za prąd to pieniądze. Marnowane, jak próbujecie mi udowodnić, ale jakoś lubicie je u mnie marnować – hipokryzja czy hipopotam?;-)

skomentuj (21)

2004-08-06 11:13:29 ›› Ce

Kasa, to Was boli najbardziej! To przez nią to wszystko. Ta zawiść/ zazdrość/ polskość właśnie. Wystarczy raz gdzieś użyć słowa, oznaczającego kasę, podwyższony status materialny, a będzie to wypominane do usranej śmierci. Tacy jak Wy wybudowaliby na rogatkach nieba lub piekła budki inkasując w nich "co łaska".

Napomknęłam o kasie tylko dlatego, by wyrazić, że nie robię tego co robię dla kasy. Że w ogóle nie muszę nic w życiu robić, bo mogę żyć z odsetek. Zawód: rentierka – pewnie większość z Was pomyśli, że to taka młoda emerytka, ale co mi tam. Myślących na tym blogu ubywa. Ostatnią homosapiensynią, która odejdzie będę ja.

Taa… strasznie się przelęknę, że obok mnie na światłach stanie auto 2x droższe od naszego/mojego. Że na naszej ulicy ktoś wybuduje 2x większą chatę niż nasza. Sprowadzacie życie do jakiejś dziwnej pogoni za zerami na koncie (tymi przed kropką).

Ja jeszcze nie zarabiam, nie pracuję, nie płacę składek, więc każda moja minuta spędzona na klikaniu jest "darmowa". Produktywna w swoim sensie, bo tworzę miejsce, które przyciąga, jak świeca nocne motyle. Wy pracujecie lub powi

IP, staty, itp. Taa… sztuczki młodej suczki. Skoro ktoś tam w kilku komentarzach robi WIELKĄ tajemnicę z tego, skąd jest, to dlaczego nie mam mu pomóc tego ustalić? Może siedząc w cyberku stracił poczucie geoprzestrzeni? I

* Šukat – pierdolić

skomentuj (22)

2004-08-06 18:06:47 ›› Jestem w ciąży…

Mam trochę ponad 17lat i 7miesięcznego synka. Zaczęłam się kochać w pierwszy dzień w który zezwalało mi na to polskie prawo i w sposób w który zezwala na to kościół. Nie do końca zezwala, bo z moim kopulantem nie łączył mnie święty związek małżeński, za co zostałam ukarana nieplanowanym poczęciem.

Kopulant okazał się tylko dawcą nasienia i odszedł ode mnie w kilka dni/ tygodni/ miesięcy od wydania na świat Plonu jego nasienia…

Sandro z poprzednich komentarzy – jako matka (szczególnie tak młoda i zapewne niedojrzała do tego) powi

Ja na razie wolę cielesną stronę życia. Po co mam się truć, ciąć żyły, wypłakiwać litry łez w poduszkę przez nieszczęśliwą miłość, zdrady, rozstania, itp.

Sandro, kochałaś tego, który zrobił Ci dzieciaka? On też okłamywał Cię, że kocha? Chyba mówił Ci to tylko po to, byś dostarczyła mu "dowodu miłości". I widzisz, czym skończyła się ta Wasza "miłość"? Życzę Ci szczęścia z tym, z którym teraz jesteś. Ciekawe, ile szczęścia daje Ci pisanie do mnie, jaki to ze mnie komercyjny kurwiszon?

Widzę, że w komentarzach odezwały się dwie Sandry. Obydwie wpisują jako ***Sandra***, ale są dwoma różnymi osobami. Rozdwojenie jaźni? Brak własnego ego? Teleportacja w dwa różne zakątki Polski? Już nawet brak Wam na tyle oryginalności, by wpisać się jak Wy sami.

skomentuj (55)

2004-08-07 00:17:20 ›› Kretynizm sięgnął zenitu!

Do komentowania tej krótkiej notki zapraszam tylko i wyłącznie kretynów.

Uwaga, włączam stoper. Czas START!:

skomentuj (36)

2004-08-07 16:21:34 ›› Blog…

Blog był blogiem, póki nie pojawili się na nim tacy, którzy wpisując po kilka komentów, domagali się odpowiedzi na swoje pytania. Odpowiedzi nie pojawiały się, to byłam wyzywana od olewających ludzi dziwek. Odpowiedzi się pojawiają, dalej jest źle. Nawet staram się równać (czyli zniżać) poziom do pytających, by zrozumieli – nie rozumieją. Wzywają do waśni, do bojkotu mojego bloga, do bojkotu komentowania go, itp. I

Taaak, załamię się, że mi oglądalność spadnie (tzn. poczytność mojego bloga). Jestem chociaż poczytalna, w odróżnieniu od niektórych z Was… Taaak, podetnę sobie żyły, jeśli nie dostanę codzień po kilka "dowartościowujących mnie" komentarzy, e-maili, SMSów. Poczuję się niedowartościowana i przez to zrobię promocję na swoje "usługi". Zacznę pytać swych facetów, czy mnie kochają. A jeśli tak, dam każdemu z nich dzidziusia…

DO ROZDWOJONEJ JAŹNIOWO i IP-owo SANDRY: Do tej milszej z Was napisałam wczoraj. Do tej mniej dla mnie miłej piszę dziś:

Jesteś matką bękarta, co do końca życia będzie się za nim ciągnęło bardziej, niż za mną to, że w młodości zaszalałam sobie troszkę inaczej niż moje koleżanki. Zanim zaczniesz wychowywać swojego Kacpra, sama naucz się chociaż polskiej ortografii, bo bije od Ciebie ograniczeniem słownictwa, ogólną pustotą, kiepską edukacją – nie dziwne, z dzieciakiem sikającym na zeszyty ciężko się uczyć. Wkrótce, gdy 7 miesięczna dupa Kacpra urośnie i będzie w co dawać klapsy, synek będzie bity za frustracje matki- idiotki, ojczyma (nazywanego w kronikach kryminalnych konkubentem), dziadków. Może pewnego dnia wrzucicie go do jakiejś rzeki (jak 4letniego Michałka do Wisły) albo doprawicie Kacprem bigos* w beczce (jak zrobiło to pewne łódzkie małżeństwo ze swoimi czterema pociechami). Właśnie o takich matkach jak Ty mówi się patologiczna! Ciekawe, czy zobaczę Cię kiedyś w Kryminalnej Jedynce? I Ty mnie pouczasz…

* – proszę bigosem z Kacpra poczęstować Adama. Może taki mu posmakuje, skoro wczorajszy domowy nie smakował?

Do pewnego osobnika, który kazał i

PRAWDA? Gdybyś znał prawdę zabrałbyś grabki, wiaderko i poszedł się bawić do i