Страница 21 из 51
Nie w tamtym miejscu spotkali się krzyżowcy z królem, na pewno odbyło się to na dole, po drugiej stronie ujścia rzeki, ale Raimundo Silva poszukuje, jeżeli wyrażenie to ma sens, wrażenia wizualnej dotykalności, czegoś, czego nie potrafi zdefiniować, co teraz na przykład mogłoby z niego zrobić Maura spoglądającego na postacie wrogów i na błyski mieczy, a czego ma nadzieję doświadczyć w tym miejscu i otrzymać dzięki tej lekcji poglądowej dane, których brakuje opowiadaniu, to znaczy niepodważalny powód, dla którego krzyżowcy odjechali po swym kategorycznym nie. Wiatr popycha Raimunda Silvę, zmusza go do wspierania się na blankach, dla utrzymania równowagi. W pewnej chwili redaktor odczuwa silne wrażenie śmieszności, ma świadomość swej teatralnej postawy, którą lepiej byłoby nazwać kinematograficzną, płaszcz jest średniowieczną peleryną, rozwiane włosy pióropuszem, a wiatr nie jest wiatrem, lecz przeciągiem tworzonym przez sceniczne urządzenie. I w tej właśnie chwili, kiedy skierowana przeciwko sobie ironia uczyniła go bezbro
Mówi Historia oblężenia Lizbony, ta druga, że powstał niebywały zgiełk pomiędzy krzyżowcami, kiedy rozeszła się pogłoska, iż nadjeżdża król Portugalii, aby obwieścić propozycje, jakimi zamierzał zachęcić do udziału w przedsięwzięciu dzielnych rycerzy, którzy obrali Ziemię Świętą jako swój cel. I mówi też, opierając się na zbawie
Nadjeżdżał więc Dom Alfons Henriques, a wodzowie krzyżowców, których dokładnie już wymieniono, przy zastrzeżeniu nieścisłości źródeł, oczekiwali go ustawieni w szeregu w towarzystwie kilku swoich, ponieważ większość wojska nie zeszła z okrętów w oczekiwaniu na decyzje co do przeznaczenia ich wszystkich. Królowi towarzyszył arcybiskup Bragi Dom João Peculiar, biskup Porto Dom Pedro Pitóes, obaj słynący ze swej łaciny, i odpowiednia liczba ludzi, by stworzyć dwór, jednak bez zbytniego blasku, a byli to Fernao Mendes, Fernao Cativo, Goncalo Rodrigues, Martim Moniz, Paio Delgado, Pero Viegas, zwany też Pero Paz, Gocelino de Sousa, jeszcze jeden Gocelino, ale Sotero albo Soeiro, Mendo Alfonso de Refoios, Mucio de Lamego, Pedro Pelagio, albo Pais da Maia, Joao Rainho albo Ranha i i
Proszę nie myśleć, że ktoś z orszaku albo z zagranicznej hałastry pozwolił sobie na bezczelność uciszenia króla, do tego zwracając się do niego po imieniu, jakby zwykł z nim jadać z jednego talerza, było to mówienie do samego siebie, tak jak Zamknij pysk, każdy, kto przywykł do słuchania i rozszyfrowywania subtelnych znaczeń zawartych w słowach, zrozumie, że ten, kto mówi, nie może się powstrzymać od powiedzenia tego, co pozornie postanowił przemilczeć. Mimo to należy liczyć na życzliwą ciekawość i